| :: SZARLOTKA BABCI | |||||||
|
Attention please! Tydzień temu, ku mojej radości przyjechała do mnie babcia. Pomyślałem sobie, fajnie, bo nareszcie codziennie będzie świeży obiadek, a nie odgrzewany :P (rany, matka mnie za to zabije :). No i jak już się babcia zadomowiła to zaczęła kuchcić i tak oto pewnego dnia moje oczęta ujrzały na blacie w kuchni jakiś placek. Zaintrygowany pobiegłem do pokoju z pytaniem "co to takiego w tej blasze?" i jak się dowiedziałem, SZARLOTKA! Pędem pognałem do kuchni i jak jakiś oprawca wyciąłem sobie potężny kawał tegoż specjału. Szarlotka ta niewiele mnie kosztowała, bo nic (póki co mam jeszcze tak dobre kontakty z rodziną, że nie muszę płacić za żarcie :) , więc 20/20. Babuni dostanie się jednak za opakowanie, bo ciasto zastałem w dużej, metalowej blasze przykryte ściereczką, która ma chyba chronić przed wyschnięciem, ale ja tam swoje wiem, chcieli żebym tego za szybko nie znalazł. Straszny ze mnie łasuch :) Z drugiej strony jednak tej szarlotki niepodobna było z tej blachy wyjąć bez zniszczenia jej, więc jestem skłonny dać 5. A smak, no oczywiście że delicious. Ciasta mojej babci nie mają sobie równych. Szarlotka jest bardzo słodka i jest tam chyba więcej jabłek niż ciasta, co jest dla mnie zaletą, ale ma to też swoje wady. Gdy za mocno chwyci się kawałek, to jabłka sobie po prostu ordynarnie z niego wypływają, a ciasto bardzo się kruszy, za co dostałem już w domu kilka razy burę, bo z ową szarlotką nie ganiam chyba tylko do łazienki :P Czas na podsumowanie. Za darmo nażarłem się jak świnia pyszną szarlotką podaną na obleśnej blasze. Mi to jednak pasuje :P Lepszej szarlotki w życiu nie jadłem. Thanks for attention.
SZP4K3R
[marcel_p@op.pl]
| |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||