| :: WŁASNORĘCZNIE ROZRABIANY SPIRYTUS | ||||||||||
|
Wakacyjny klimat daje się we znaki chyba wszystkim, ogniska, imperki... te sprawy każdy chyba lubi. Ostatnio byłem pomysłodawcą zorganizowania ogniska na działce kolegi, wszyscy się składali po kilka zł. Na mnie padł obowiązek zakupienia napojów wysokowyskokowych ;). Kupiłem kilka piwek dla dziewczyn;), a dla siebie i kolegów zakupiłem 0,5 litra spirytusu do rozrobienia;);). Spirytus nabyłem w sklepie o dźwięcznej nazwie "Biedronka" i od razu po przyniesieniu do domu zabrałem się do rozrobienia tego eliksiru, do rozrobienia użyłem też "Biedronkowego" soczku malinowego. Wyciągając w domku szklaną butelkę 0,5l z plecaczka przed moimi oczami ukazała się pomarańczowa etykietka informująca o zawartości alkoholu (wynosi ona 97%), etykieta jest blado pomarańczowa z zielonym napisem SPIRYTUS. Przystąpiłem do czynności nazywanej "rozlewaniem", ku mojemu zdumieniu z 0,5l wyszło mi 1,5l rozrobionej mikstury;););) Na drugi dzień wszyscy zgromadzeni na działeczce siedząc wygodnie zaczęliśmy smakować tego alkoholu. Ja poszedłem na pierwszy ogień, przybliżając kieliszek do ust czuć było słodkawy zapach malinek;);) Degustacja: zdziwiło mnie bardzo, że w ogóle nie czuć było spirytusu, dosłownie tak jakby się piło tylko soczek;););) Po mnie skosztował mój kolega, po jego wyrazie twarzy było widać ze mu smakuje i chociaż delikatnie go skrzywiło;);) powiedział "dobre". I tak przesiedzieliśmy jakieś 40 min w zabójczym tempie opróżniając butelki;) Po 1 litrze mojego wytworu większość grillowiczów miała dosyć;);) I w takim klimacie przesiedzieliśmy do późnych godzin nocnych. Co dziwne na drugi dzień nikt nie skarżył się na ból głowy:););)
PaBloBrd
[Mordek007@interia.pl]
[Tabelkosymbioza jak malowana. :) Poczytaj może nasz system oceniania z większą uwagą, hmm? - PP] | ||||||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | ||||||||||