:: POKARM DLA CHOMA
Aby zdobyć ten pokarm musiałem stoczyć ciężką walkę z armią zmutowanych wiewiórek z rzeczywistości równoległej. Ale to nie czas i miejsce na opisywanie mych heroicznych czynów. Nastał Czas Recenzowania (nareszcie). Drżyjcie Narody Ziemi, albowiem przyszedł mój czas. It's zoo raj tajm.

Zoo Raj - kompletny wieloskładnikowy pokarm DLA CHOMIKÓW*. Tak proszę państwa. Recenzuję żarcie dla gryzoni i chyba zaczynam tracić do siebie szacunek. Przypominam sobie, że jeden z redaktorów (bodajże Sato) recenzował już żarcie dla świń wodnych, które podobno wydzielają straszliwy smród. Nie jestem specjalistą od zwierzęcych zapachów, więc nie będę się w tej sprawie szerzej wypowiadał. Ta recenzja będzie w sumie podobna, bo wszystkie szczury żrą to samo (mój śmierdziel odgryzł mi kawałek pośladka - nie pytajcie jak). Zwierzę futerkowe zakupiłem, bo myślałem, że kobiety na to polecą, ale nie poleciały. Teraz głównymi zajęciami futrzaka są zamiast zarywania mi lasek śmierdzenie i wżeranie. Zamiast zysków przynosi tylko straty i smród. Za zwierzętami nie przepadam (lubię tylko koty) więc nie będę pytał mojego animala czy mu podchodzi ten pokarm. Mnie jak zjem to podchodzi do gardła, ale mój chom je wpiernicza umiarkowanie ostro (jak wszystko zresztą) czyli naprawdę jest do dupy. Opiszę więc ów artykuł spożywczy z perspektywy stosunkowo pieprzniętego lodówkowicza. A wygląda to tak:

Pudełko jest zielone. Jest na nim (od góry): Logo ZooRaj, napis o tym, że pokarm jest kompletny i wieloskładnikowy, dla chomików. Niżej nienaturalnych wymiarów zdjęcie chomika wpylającego ziarna. Obok kolba kukurydzy, słonecznik, owies i orzeszki. Z tyłu reklamy w czterech językach: polskim, angielskim, niemieckim i rosyjskim i masa 500g. Jest jeszcze skład na bocznej ściance, ale nie chce mi się przepisywać. Ogólnie pudełko może się wydać ładne tylko daltonistycznym gryzoniom. Jeżeli chodzi o wygląd to należy jeszcze opisać ziarenka. Ziarenka są koloru wyjątkowo ziarnistego. Poza tym są tu kawałki kukurydzy, orzeszki ziemne i kolorowe, suche coś.

Cena za ów przysmak wynosi 3.40zł. To dość dużo, zważywszy na to, że się tego nie je (jeśli nie pisze się do kącika dla niestabilnych).

Smaku toto nie ma. myślałem, że chociaż orzeszki jakoś zaaromatyzują, ale nie. Widocznie firma pani Elżbiety Kaprykowskiej z Lubonia k. Poznania odkryła tajną recepturę złodziei smaku. Możliwe, że gryzonie mają bardziej wyczulony zmysł smaku i dlatego żarcie ma smak niewyczuwalny dla ludzi.

Podsumowując: Opakowanie tylko dla daltonistów bez zmysłu estetyki, cena jak za strusie jaja i smak trocin. Ciężko będzie wystawić pozytywną ocenę.

SMAK:
01/70
ILE KOSZTUJE?:
3,40 PLN
CENA:
01/20
OCENA KOŃCOWA:
7%
OPAKOWANIE:
05/10
daltonistom się spodoba

W swoim dwunastym tekście udzielał się
Modern Friken Hot Chik'n'Fray [nodeev@o2.pl]

PS: Sainttrackiem (świętą ścieżką) do dego tekstu był Cool Kids Of Death 2 i Black Rebel Motorcycle Club - Take them on...
PS2: Ju ar empti, hahaha... (ajem sik!)

* między kompletny, a wieloskładnikowy powinien być przecinek
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.