:: KA-KAŁO
Muachachacha!!! Rodzice wybywają na 3 dni. Pykam na kompie ile wlezie, siora cały weekend ogląda Kartón Netłork czy inny Dżetiks... Na obiad pizza odgrzewana, do picia soczek rozpuszczalny, jak się skończy to ma ukochana KRANÓWA, full looozu. Ale w dzień drugi znowu qńczy (ale mi się rym... textnęło?) się soczek rozpuszczalny. Herbata się skończyła, a sama woda z cytryną to nie to samo. Jako że z 1 piętra na parter niedaleko, babcia nam narobiła kakała ile wlozie. Razem z siorą wychyliliśmy łącznie z 8 szklan tego napoju bogów. Nie pozostało nic innego jak go zrecenzować.

Opakowanie to raczej stare, leciutko popękane szklanki o imydżu kubków (?). Cholera wie jak wyglądają pudła z tym cudnym proszkiem. Na pewno jakieś plastykowe butelki... Było takie jedno kakało sproszkowane "MIŚ" miało za***oza etykietę. Jakiś gościu i gościuwa w wieku mojej siory (czyli gówniarze 7-letnie, co to jeszcze na zakonnice zorro wołają) lecą sobie w skafandrach kosmicznych. Za nimi właśnie ten MIŚ tyż w skafandrze. Tylko że skafander był na misia kapkę za duży. I trochę wystawały mu kłaki. Misiu cieszył michę, nie zwracając (okropne słowo) uwagi na jego sierść odlatującą hen daleko. 7/10

Co do ceny, tyż nie wiem dokładnie. U mnie ceną jest pomoc w waleniu po garach, czyt. zmywanie naczyń. Brudna i mokra robota. Ale taki ziemski odpowiednik nektaru bogów musi być na pewno drogi. 1/10

Ale smak! Wynagradza wszelkie trudy. Najsampierw trza odczekać parę minut, aż ka-kało przestanie parować. Wtem należy obrać skórkę (najlepiej łyżką) i rzucić ją psu na pożarcie. Skórka ta jest bardzo smaczna, troszkę jak czekoladopodobna podeszwa do butów. Nie wiem dlaczego nazywa się ją "kożuch", bo na mnie jest za mała. Dopiero teraz możemy przystąpić do ceremonii picia kakaa. Należy obchodzić się z nim bardzo ostrożnie, żeby nie ufajdać nowego kaf... bluzy. Plamy najlepiej lub najgorzej sprać Dosią, 89 procent kobiet z Gdańksa nie widzi różnicy. Sam smak... Nie ma na ziemi tej słów, aby go opisać! Coś pomiędzy kawą a mlekiem. Konkretniej mleko z czekoladą. Dokładniej jak podgrzane mleko z ziarnami dziwnej peruwiańskiej rośliny zwanej... nie wiem :) ale wiem że z Peru. Łotewer, 70/70

SMAK:
70/70
ILE KOSZTUJE?:
nie wiem
CENA:
01/20
OCENA KOŃCOWA:
78%
OPAKOWANIE:
07/10
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.