| :: CHLEBEK TURECKI | |||||||
|
To druga odsłona mojej przygody z LC. Tym razem jako obiekt zainteresowania wybrałem chlebek turecki
zakupiony za kwotę 1.24zł w pobliskim dyskoncie spożywczym. Jeszcze niedawno, sklep ów był całkowicie
niezależny, lecz skomercjalizował się i dołączył do ogólnopolskiej pieprzonej sieci sklepów Arhelan.
Sklep możecie znaleźć w miejscowości Sokółka (25 tys. mieszkańców) na podlasiu w okolicach Białegostoku.
Jest usytuowany przy głównej ulicy miasta, tak że jadąc z Białego na pewno wyczaicie. Cena, jak już napisałem wynosi jeden złoty i dwadzieścia cztery grosze. Chlebek ma masę trzystu pięćdziesięciu (uff) gram. Za taką cenę, i z taką wagą to luksusowy towar z dolnej półki. Jako że z tych dwóch złotych, którem przy sobie miał zostało mi jeszcze 76 groszy, to kupiłem sobie sok wieloowocowy marki garden. Co do opakowania, to jest ono do dupy. A nawet nie do dupy, bo jest z folii przezroczystej. Większość produktów z gatunku pieczyw jest opakowana w taki syf, ale sporo wugle [Argh! - PP] jest bez opakowania, więc stawiam 4 w skali Richtera i niech się cieszy chłopak (cytat zaczerpnięty ze złotych ust naszego wuefmena "dawaj,dawaj, nie przestawaj chłopie", albo "spieprzajcie stąd gówniarze, znajdźcie se nauczyciela"). Na opakowaniu było też coś białego, jakaś naklejka cy cuś [Aaa, cycusia Ci się zachciewa? No to pij mleko, będziesz wielki. ;) - PP], na której był skład i różne takie, ale wyrzuciłem. Poza tym sam chlebek i opakowanie są dosyć śliskie, więc trudno będzie uciec przeskakując kasy i pozbawić ochroniarza przytomności, ale jeżeli ma się wprawę to będzie ok. Mnie się zawsze udaje ;-) Nie wiem czemu chlebek nazywa się "turecki". W środku nie znalazłem żadnej ciemnowłosej turczynki, gotowej oddać mi wszystko, na jedno skinienie palcem. I to chyba największa wada tej bułki (nie dajcie się zwieść (albo zwieźć)! Tak naprawdę to zwykła bułka z ziarnami siedmiu (z)bush i rodzynkami). Bułka, mimo braku turczynki jest niezła, choć konsumpcja turczynki byłaby lepsza;-( Smak ma taki jaki mieć powinna ziarnista bułka z rodzynkami. I Eta Wsio. Podsumacja: Dobre na każdą porę dnia, ale najlepiej na śniadanie z jakimś jogurtem. Moje drugie starcie z recenzenckimi pustyniami beznadziei i braku idei, mam nadzieję, że na tyle ciekawe, żeby nie zostać zlinczowanym. Tani (w stosunku do wartości odżywczych) przysmak, o szitowym opakowaniu.
Chyży Joe a.k.a. Morda Słonia
[nodeev@o2.pl]
PS: Niezmiennie Black Rebel Motorcycle Club PS2: Ahoj, spłodzeni i płodzący w garażach | |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||