:: CHERRY GOLD
Graliście kiedyś w rpg? Nie komputerowe, ale pen&paper? Zdecydowana większość z was tak. Co zabieracie na sesję jako zaopatrzenie? Chipsy, jakieś kanapki, polo-coctę (ja WIEM, że wszyscy to piją! Nie ukryjecie się!) itp. Czy któryś(-aś?) z was zabrał na sesję wino? Jeśli lubicie rozwalać sesje, albo cenicie sobie tanie wina, czy też może chcecie ośmielić mg - bierzcie. Efekt gwarantowany - mg przestaje przynudzać, rzuty stają się udane, a i łatwiej można sobie coś do karty dopisać...

Na ten pomysł wpadł sam mg - jako że mieszkał daleko od graczy nie mogł chodzić z nimi na winko zbyt często. W końcu przyjechał z miną nietęgą świadczącą o jego wielkim głodzie. Od razu uspokajam - wino wcale nie uzależnia*... w znany wszystkim sposób. Uzależnia psychicznie, po prostu sami chcemy się napić, pokonwersować sobie, ot miło spędzić czas. Nie wierzysz? Spróbuj ^_^ W każdym bądź razie przed sesją udaliśmy się do globiego po support. Zbyt dużego wyboru nie było, więc kupiliśmy wytwór Golda.

Co bardziej rozgarnięci zauważą, że wino jest wiśniowe. Cena sugerowana przez producenta to 5,90 przez sieć globi została zmieniona na 6,00 zł. Zdzierstwo! Opakowanie nie przykuło mojej uwagi - gdybym miał kupić te wino ponownie to bym nie poznał. Cechą charakterystyczną jest opakowany srebrną folią korek. Ta właśnie folia zasiała grozę wśród kompanii spożywającej. Jak wiadomo najprostszym zamknięciem wina jest plastikowa zatyczka, ponieważ da się ją wyciągnąć palcami. Z nakrętką jest już gorzej, łatwo ją bowiem przekręcić w drugą stronę. Najbardziej stresującym zamknięciem jest korek - tutaj trzeba zdać się na zęby (opcja picia w terenie) lub szukać otwieracza (opcja house party). Tak więc nie mieliśmy pojęcia co się za tym sreberkiem kryło. Odetchnęliśmy z ulgą gdy ujrzeliśmy plastik... Klimat był niesamowity, i to bez zbędnego gadania ^^

Gdzieś w pół godzinki po rozpoczęciu sesyi otworzyliśmy pierwszą butelkę. Tzn. otworzyliśmy ponownie ^^ i porozlewaliśmy do kubków. Chwilę później rozpoczęła się degustacja. Jakoś nikt nie chciał pierwszy spróbować.. ale obawy były płonne. Nie było aż takie złe - w porównaniu do "Wina". Jeśli jesteś w temacie to sklasyfikuj to sobie miedzy Nalewką Wiśniową a "Mocną Wiśnią". Jeśli nie... Co ty tu robisz? To nie poradnik dla początkujących! Jeśli jesteś abstynentem (btw nic nie mam do takowych, sam dość długo się wstrzymywałem) to spróbuj napój wiśniowy Hoop, smakuje dość podobnie. Chociaż... nie wiem jak tam u mnie z rozpoznaniem smaku...
eSkel

*Hahhahaa!!! Join us!!! Choose the wine side!!!!... hej panowie.. co jest.. proszę mnie zostawić! Ja nie chcę na kolską!!! Nieeee!!

np. Enter Chaos "Fire In The Hole"; "Sell Out"

[A tabelkę z ocenami to chomiki niewidomki zjadły? - PP]
© COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED.