| :: CHAŁWA SEZAMOWA O SMAKU WANILIOWYM | |||||||
|
Jakoś tak w ostatnim tygodniu moja mamuśka przed pracą zapragnęła wyjechać na bazar i zakupić różnego rodzaju warzywka, grzybki i inne duperele, a że nie miał jej kto tego przytachać do samochodu i z powrotem to zabrała ze sobą mnie. Dzień nie zaczął się zbyt miło, bo obudziła mnie o 5:30 cała uśmiechnięta "wstawaj, jedziemy!". Ja oczywiście nie byłem tym taki zadowolony jak ona, bo budzenie o tej porze uważam za zwykły sadyzm, ot co! No i po kilkunastu minutach mojego marudzenia (Czyś ty zwariowała??!! Spać nie możesz??!!) w końcu zapakowaliśmy się do mojego "turkusowego Janosika" :P i pojechaliśmy na ten pieprzony bazar. Na miejscu było już mnóstwo rolników i babinek oferujących swoje towary, ale jak zawsze moją uwagę przykuło stoisko ze słodyczami, do którego zaprowadziłem rodzicielkę i przypomniałem, że skoro jej już noszę te badziewie to mogłaby chociaż mi kupić jakieś cuksy albo co. I tak po chwili zobaczyłem chałwę, którą bardzo lubię i tak z bazaru wyniosłem torbę cukierków i jeden baton chałwy plus tony warzyw. Ale przejdźmy może jednak do obiektu naszej recenzji. Za tą chałwę nie przyszło mi wcale zapłacić tak dużo, bo ile dobrze pamiętam to było to coś około 2,00 zł. Zwykle chałwa kosztuje więcej, bo jest to prawdziwy przysmak, nie jest taka jak zwykły baton (bo to chałwa Chiquita :), który zjesz w minutę i nawet nie zdążysz dobrze się nim nadelektować. Q'nika z rzędem temu, kto zje ją za jednym zamachem w całości. Chałwa ta ma 100 gr i moim zdaniem cena jest prawidłowa, bo np. taki Snickers ma 50 ileśtam gram i po przeliczeniu jego 100 gram byłoby droższe, tak więc 14/20 (bo zawsze mogło być lepiej). Opakowanie. Ehh... i tu moja chałwa kuleje. Opakowanie jest brzydkie, żadnej inwencji, nic. Po prostu duży napis "chałwa" na czerwono i obok mniejszym fontem "o smaku waniliowym". Na górze jeszcze tylko kolorem białym napis "sezamowa", po lewej data ważności, a po prawej logo polskich zakładów cukierniczych "Odra" (dobre, bo Polskie) i jakiś taki pstrokaty niby to kwiat wanilii, ale szczerze mówiąc mało ją przypomina. Potem już tylko tabelki i skład: miazga sezamowa, syrop skrobiowy, cukier, tłuszcze roślinne, białko jaja kurzego w proszku i aromat, oraz tradycyjne "Może zawierać śladowe ilości orzechów arachidowych". Do tego wartość odżywcza (529 kcal/100g) i to wszystko. 2/10, więcej nie dam. Smak. Nie mogę chyba powiedzieć nic więcej, jak bardzo, bardzo słodkie. To w końcu chałwa, więc musi być słodkie, no nie? Do tego strasznie syte, więc jest to bardzo ekonomiczny przysmak, bo możesz go jeść na raty :P Strasznie się kruszy i od razy rozpływa się w ustach. Za smak dam więc 60/70, bo jest dobra ale żaden fenomen. Tak więc podsumowywując za w miarę niską cenę mamy bardzo dobrą szamkę na kilka razy, a to przez sytość tego produktu, a do tego jest to Polski produkt. Opakowanie może ma paskudne, ale jak to mówią: liczy się wnętrze.
SZP4K3R
[marcel_p@op.pl]
| |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||