| :: BIOJOGURT AUGUSTOWSKI MORELOWY | |||||||
|
Joł joł, młode foki! Szekerap! Dzisiaj będzie hip-hopowo, a co!
Elo z koxem! Zajawa jest takowa, że smyrgnąłem do szopa zakasać somfing do szamanka, a tu bracie, jak mi przed maskę nie wyskoczy kubek w kolorze białym! Dałem po garach, aż mi podeszwy w trampkach prześwitywały jak majtki mojej koleżanki na studniówce. "Łodafak!" - pomyślałem inteligentnie. Kiedy ochrona zdjęła mnie z regału na którym stały przyprawy do ryb, żem przylukam, WTF is it. Pojemnik ów miał 200 g. Pomyślałem sobie, że tyle wystarczy mi chyba na miesiąc. Ale potem prawdę mówiąc się rozczarowałem, bo okazało się, że tego się nie pali. Na kubeczku narysowane były żaglówki. Wyglądały one jak po obróbce w zaawansowanym programie graficznym "Pajnt". Ale to nic, no bo co, kuna faken! Skoro jestem ostry pacjent, rozkminiłem że trza dziadostwo otworzyć. No to zdarłem te aluminiowe wieczko i nie patrząc na nikogo wlałem w siebie zawartość pojemniczka. Dosyć gęstą, wypada dodać. Smak jest gites. Co prawda to nie to samo co tanie wino, ale dobre. Sporawe kawałki tych tropikalnych owoców, które jak jesz na surowo, to tak jakbyś mysz lizał po plerach. Fajosko się komponują z kwaśnawą nutą jogurtu. I tu czadzik, ziomale - joł joł joł - zasłużyły na sporego bacika. Bobbie z Jamajki czeka pod Madro. No i że tak powiem wam, ziomale, że wam nic nie powiem. A button true, jak to mówią niggaz z Bronksu (CJ mnie uczył). Cena nie jest wygórowana. Jak dobrze oblukasz, bulniesz only 210 groszy za mega pojemniczek. Ogólnie wporzo. Bambucza i wogle. Czadzik. Ale i tak wole smak joł-szekerap wina. Kiedy freaki z Augustowa zrobią jogurt o smaku wina? Produkt nie jest raczej dostępny poza suwalszczyzną. Powyższe debilizmy powstawały przy dźwiękach Orbital i kawałka "Halcyon & On & On". Pozdrawiam mamę, psa i traktor!
Lukaszeq
[www.lukaszeq.piwko.pl]
PS. Jestem piękny, a poza tym zapraszam na swój sajt! (reklama; oj Sir Nick się wku*wi;)) | |||||||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | |||||||