| :: SAŁATKA | ||
|
Zainspirowany dzisiejszą kolacją postanowiłem stworzyć przepis na to co właśnie w jej trakcie zjadłem. Otóż jest to taka nawet niezbyt pracochłonna sałatka. Bez owijania w bawełnę, tudzież inny jedwab, przechodzę do składników. Później poździwiam ;P SKŁADNIKI: - zielona cebulka - ziemniaki - śmietana kilkunastoprocentowa (nie pamiętam ile to było... 12... 15... 18?) - pomidory - ogórki opcjonalnie: jogurt naturalny Pierwszym co robimy po dostarczeniu składników do kuchni jest obranie ziemniaków i postawienie ich na ogniu. Niech się gotują. W tym czasie siekamy ogórki, kroimy w kostkę cebulkę i śmietanę i dolewamy ogórków... yyy... coś pomieszałem ;P (już ździwiam). Cebulkę siekamy, ogórek i pomidor w kostkę i dolewamy śmietany zmieszanej (lub nie) z jogurtem NATURALNYM. Osobiście nie próbowałem, ale odradzam eksperymentowania z jogurtami smakowymi. Samobójcy mogą próbować z kaszanką, byle nie perfumowaną. Jak ziemniaki się ugotują zostawiamy je na chwilę, niech trochę wystygną. Jeśli wszystko inne jest już zrobione a ziymnioki :) wystygnięte, możemy je pokroić w kratkę, najlepiej tak, żeby powstały sześciany o boku 7,879234 mm ;P "Tak ponoć smakują najlepiej." :)))) Całość mieszamy solidnie... nieeeeeee!!! Nie aż tak! Zdejmuj tą breję ze ścian! No... Dobrze... Mieszaj. O! Tak dobrze.... <chlast! czy inny odgłos oddający moment obrywania narratora sałatką> [ścierając sałatkę z siebie] Nie chwal mieszacza przed wymieszaniem mieszanej substancji... brei... mazi... sałatki! Jakby ktoś miał taką potrzebę... nie! Nie do sałatki! Od tego jest kibel... yyy... potrzebę to może sobie doprawić solą, pieprzem, cukrem, cynamonem lub cyjankiem potasu (od zięciów dla teściowych ;P) To może tak ździebko (nie wiem co to za słowo i skąd je wytrzaskałem, ale podoba mi się ;))))) o tym jak to-to smakuje. Właściwie to nic takiego supernadzwyczajnego, ale jednak bardzo mi smakuje. Najlepiej gdy ziemniaki są zimne. To bardzo fajne połączenie jest. Zawsze jem tą sałatkę zaraz po przyrządzeniu (przez moją mamę, a co się będę zczyszczał ;P). Sadzę pietruszkę w ogrodzie u sąsiada... khym!!! Sądzę, że schłodzona jeszcze przed jedzeniem w lodówce byłaby jeszcze lepsza, ale i tak dostałaby ze smaku jakieś 65/70 lub więcej. Straciłem wątek i w ogóle jest już 3:20 i już <zieeeeeeeeeew> jestem qrqa śpiący no.. ooooooooooo... <Łup!!! lord Pentagramus spadł z krzesła> Chrrr... CHRAP!!! Co gdzie jak kiedy na co po co i dlaczego tak drogo?!?!?! Ten no... "szczawiowa! ekhem! ... Do widzenia państwu!" <lord Pentax' podniósł się z ziemii i glebnął na łóżko we wiadomym celu> lord Pentagramus
[fiksumdyrdum@interia.pl]
PS Długo nie pisałem, bo nie miałem weny ani humoru do pracy, ale spadochroniarz wiszący na latarni czyni cuda :)))))))))))))))) PS2 Konkretnie to na latarni wisiał spadochron, a spadochroniarz stał obok i łamał sobie głowę co z tym fantem zrobić. PS3 Chciałbym widzieć minę przechodniów jak lądował ;P PS4 Cały czas mówię serio! PS5 ... i mieszkam koło lotniska sportowego. PS6 ... i naprawdę widziałem to co opisałem w PS i PS2 PS7 A kiedyś jakiś podobno wylądował na placu zabaw u mnie pod blokiem ;D | ||
| © COPYRIGHT BY LODÓWA CENTER. ALL RIGHTS RESERVED. | ||