Wyładowanie #1
Koklet
Ernest Hemingway - Komu bije dzwon
Jedna z najsłynniejszych powieści Hemingwaya traktuje o hiszpańskiej wojnie
domowej z początku XX wieku. Zadaniem niejakiego Roberta Jordana jest wysadzenie
mostu położonego w hiszpańskich górach. Przygotowując się do akcji zamieszkuje w
jaskini położonej w niedalekiej odległości od mostu. Poznaje tam kobietę swojego
życia, jednak sielanka nie trwa długo...
Książka jest wyraźnym apelem Hemingwaya przeciwko wojnie. Był on zresztą znany
ze swego pacyfizmu. Jako że uczestniczył w hiszpańskiej wojnie domowej możemy
dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o Hiszpanii, jej kulturze, zwyczajach.
Powieść jest też również opisem pięknej miłości rozdartej przez wojnę. Polecam.
Ocena:9/10
Stephen King - Misery
Stephen King w najwyższej formie! Jedna z lepszych książek mistrza horroru.
Akcja ma miejsce na zupełnym odludziu. Była pielęgniarka Annie Wilkes ratuje
pisarza Paula Sheldona z wypadku samochodowego. Zabiera go do swojego domu,
gdzie otacza go troską i dokonuje najwyższych starań, aby wyzdrowiał. Wychodzi
na jaw, że jest fanatyczką książek pisanych przez Paula - serii Misery. Gdy
dowiaduje się, że autor postanowił uśmiercić swoją bohaterkę w ostatnim tomie,
troska przeradza się w obsesję. Annie dokłada wszelkich starań, aby Paul nie
pożył zbyt długo...
Od tej książki rozpocząłem moją przygodę z Kingiem. Najlepszą rekomendacją może
być fakt, że już po kilku stronach biegłem do biblioteki po kolejne powieści
Stephena. Polecam wszystkim, nie tylko wielbicielom psychologicznych horrorów.
Ocena:9+/10
Graham Masterton - Wojownicy nocy
Mastertonowi odbiła szajba, gdyż tak słabej książki nie czytałem już...
Przepraszam - nigdy nie czytałem tak słabej książki! Trójka wojowników nocy
wkrada się do ludzkich snów, z zamiarem unicestwienia diabła. Ciekawe, nie? Zero
klimatu, nieciekawe akcje, a i do stylu można się przyczepić. To już nawet Dżinn
jest lepszy! Naprawdę żałuję tych piętnastu złotych, za które kupiłem ten gniot.
Pamiętajcie: NIGDY NIE CZYTAJCIE TEJ KSIĄŻKI! Chyba, że zostanie wam to sowicie
wynagrodzone...
Ocena:1/10
|
Graham Masterton - Wyklęty
Wielu ludzi twierdzi, że Wyklęty jest najlepszą książką Mastertona. Nie potrafię
się z tym zgodzić. Owszem - jest dobrze, ale wiele pozycji do dorównuje
Wyklętemu, a nawet go przbija np. Rook, czy Rytuał. Rzecz traktuje tutaj o
facecie, który stracił żonę, lecz pojawia się ona jako duch. Po głębszym
rozeznaniu okazuje się, że nie on jeden widuje zmarłych. Wiele osób z miasteczka
również przyznaje się do widywania swoich zmarłych bliskich. Po dogłębnym
śledztwie wychodzi na jaw, że dusze zmarłych osób nie mogą zaznać spokoju ze
względu na indiańskiego demona. Demon ów zamknięty jest w kadłubie statku
lężącego od lat na dnie morza. Nasz dzielny bohater postanawia wydobyć skrzynię
i unicestwić demona.
Książka (przynajmniej dla mnie) nie potrafi utrzymać swojego klimatu. Gdy na
początku jest dobrze i oczekujemy więcej, okazuje się, że klimat poźniej gdzieś
się "gubi". Jak dla mnie - stany średnie.
Ocena:5/10
Graham Masterton - Zemsta Manitou
Kolejna książka Mastertona... Chyba ostatnia, którą czytam, gdyż autor ów już
chyba niczym nie może mnie zaskoczyć. Pokrótce: Manitou powraca, tym razem
wykorzytując do tego celu małego chłopca. Tym razem chce zniszczyć tylu białych
ludzi, ilu zabito indian podczas jakiejś tam wojny, bla, bla, bla... Co ja tu
będę dużo pisał: po prostu bardzo słaba pozycja.
Ocena:3/10
|