Listopad 2005      


|:  RECENZJA  :|

Stephen King - Miasteczko Salem
Koklet

King zabawia się tu znanymi archetypami grozy - Złego Miejsca i wampirów jako zarazy,
tworząc bardzo klasyczny horror.
Fantasy Click ! 1/2003

Miasteczko Salem jest drugą powieścia Stephena Kinga. Po świetnej Carrie wspiął on się na
wyżyny rankingów traktujących o horrorach. Nie czekając długo napisał kolejną powieść -
Miasteczko Salem. Tym razem rzecz traktuje o wampirach, które opanowują małe miasteczko.

Ben Mears w młodości przeżył straszne spotkanie z duchem. Działo się to w domu Marstenów,
gdzie ujrzał dawno zabitego gospodarza - Huberta. Wydarzenie owo odcisnęło wielki ślad w
pamięci Bena. Po latach, będąc już dorosłym mężczyzną, zostaje pisarzem. Pewnego dnia
powraca do miasteczka Salem, gdzie umiejscowiony jest dom Marstenów. Wraca z dwóch
powodów: aby napisać biografię państwa Marstenów, oraz przełamać lęki z dzieciństwa.
Okazuje się jednak, że wybrał zły moment. Do domu wprowadzają się bowiem nowi lokatorzy -
dwaj panowie. Początkowo nikt nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństwa, jakie grozi
miasteczku. Otóż owi panowie są wampirami, pragnącymi przejąć Salem. Ben wraz z grupką
przyjaciół dzielnie stawia im czoła...

Książka (przynajmniej mi) wydaje się dzielić na dwie części. Różnią się one przede
wszystkim klimatem. W pierwszej połowie King bardzo umiejętnie buduje napięcie.
Pokazuje nam małe amerykańskie miasteczko pełne tajemnic, niewyjaśnionych spraw,
zagadek i tajemniczości. Powoli odsłania nam fakty, które przemawiają za tym, że zło czai
się zaraz za rogiem... Ta część jest genialna. Przypomina trochę filmy Hitchcocka, w
których napięcie budowane jest powoli, z wyczuciem. Gdybym miał ocenić jedynie tę część
szczerze myślałbym nad wystawieniem dziesiątki. Niestety, druga połowa nie jest tak udana.
Po oznajmieniu nam, że mamy do czynienia z wampirami, książka wyraźnie się pogarsza. Od
tej pory mamy do czynienia ze zwykłą akcją w stylu Mastertona. Owszem, bardzo dobrze,
lecz gdy jesteśmy przyzwyczajeni do świetnego stylu Kinga... W tej części jest wszystko,
co dobrze znamy z książek, czy filmów o wampirach: przebijanie kołkami serc, polewanie
wodą święconą, krzyże odstraszające upiory itd., itp.

  Salem's Lot
  horror
 


Mimo wszystko książka jest bardzo interesująca. Bardzo lekko się ją czyta, zwłaszcza w
drugiej połowie. Co ciekawe, opisy zdarzeń mieszkańców, które u innych autorów byłyby
zapewne doczepione na siłę, tutaj nie dość, że nie nudzą, to jeszcze czyta się je z
wypiekami na twarzy. Nigdy nie zapomnę akcji, w której pewien mężczyzna przyłapał żonę z
kochankiem. Do fabuły nic ta scena nie wniosła, jednak jest to jeden z lepszych epizodów,
jakie zaznałem w książkach.

Hmmm... Co by tu napisać na koniec. Dla fanów Kinga, powolnego budowania napięcia, oraz
wampirów pozycja obowiązkowa. Innym powinna się spodobać, lecz wcale nie musi.

© Copyright by Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!