Jeśli miałbym wspomnieć jedną tylko książkę, która mną naprawdę wstrząstnęła,
wybrałbym napewno Germinal Emila Zoli. Dzieło niespotykane, bardzo przy tym
zagadkowe, ale jakże genialne. Zagadkowe jest to, że autor wcale nie jest
pisarzem operującym słowem jak otwartym słownikiem wyrazów obcych. Nie ma tu
zbyt dużo rozbudowanych fraz czy niespodziewanych zmian narracji (tak jak to
miało miejsce na przykład w Blaszanym Bębenku). Jest za to coś, co czytając tę
książke nie pozwala oderwać od niej wzroku. To oczywiście klimat. Ta książka
posiada wielką magię, czujemy się jakby autor oprowadzał nas po wielkiej krainie
wyobraźni. Oprowadzał tak, jakbyśmy sami przeżyli już kiedyś te wydarzenia, a on
tylko o nich przypominał. Prosty język nie oznacza wcale w przypadku Germinala
jakiejś wady, a świadczy raczej o wyjątkowej umiejętności autora. Wydarzenia
przedstawia i opisuje w taki sposób, by każdy czytelnik, nieważne czy o
inteligencji przewyższającej Platona czy niedorównującej szympansowi, mógł ją
przeczytać i przenieść się w wir wydarzeń dziewiętnastowiecznego zagłębia Le
Nord we Francji.
Głównym bohaterem powieści jest Stefan Lantier maszynista, który w poszukiwaniu
pracy, już na skraju załamania fizycznego i psychicznego trafia do Montsou.
Małego miasteczka górniczego, gdzie od pokoleń całymi rodzinami pracuje się w
okolicznej kopalni węgla.
Na początku nasz bohater za pierwsze zarobione w kopalni pieniądze wynajmuje
mieszkanie, ale już po kilku miesiącach decyduje się zmienić miejsce
zamieszkania na stancję u rodziny Maheuów. W krótce następuje załamanie systemu
wyzysku, a do życia zostaje powołana Międzynarodówka. Stefan - prosty człowiek
ze wsi, niewykształcony, lecz potrafiący czytać, ogarnięty zostaje myślą o
wielkiej rewolucji proletariatu.
Książka w cudowny sposób ukazuje jakże tragiczny los robotników XIX wiecznej
Europy. Żyjący w nędzy i zacofaniu robotnicy całe swoje życie poświęcają pracy w
kopalni, by tam zarabiać na niezbędny do życia chleb. Życie tych ludzi Zola
przedstawił w najdrobniejszych szczegółach, dlatego czytanie powieści ma także
charakter edukacjyjny. Całości dopełniają też doskonałe wstawki historyczne
autora, które tłumacz potrafił doskonale wyłowić i objaśnić w przypisach, za co
należą mu się wielkie brawa. Dużo dowiemy się także o poglądach różnych ludzi
żyjących wtedy we Francji. W książce opisane zostały cele i dążenia socjalistów
(np. umiarkowanych takich jak np.Rasseneur, czy tych zdecydowanych na wszystko,
choć też mających na celu porawy bytu robotnikom takich jak Stefan). Nie
zapomniano też o nieco innej formie, którą reprezentował Suwarin - wielki
czciciel Michaiła Bakunina założyciela Międzynarodówki anarchistycznej. Oto jak
Suwarin przedstawia swoje idee (takich fragmentów naprawdę jest sporo w
książce):
|
|
|
|
| Germinal |
|
| Klasyka |
|
|
|
|

|
|
|
Wymówił to słowo półgłosem, z religijną czcią, zwracając oczy ku wschodowi.
Myślał o mistrzu, o Bakuninie Niszczycielu.
- On jeden zdolny jest wymierzyć cios - ciągnął dalej. - Twoi uczeni to zwykli
tchórze z całą ich teorią ewolucji.. Nie miną trzy lata a Międzynarodówka pod
jego przewodem zmiażdży stary świat.
- Wytłumaczże mi wreszcie - co jest waszym celem?
- Zniszczyć wszystko... Narody, rządy, własność, Boga, religię...
- Rozumiem. Ale do czego to was zaprowadzi?
- Do wspólnoty pierwotnej, bezkształtnej jescze, do świata, któr powstanie od
nowa.
- W jaki sposób zamierzacie urzeczywistnić wasze zamierzenia? Jakimi środkami?
- Ogniem, trucizną, sztyletem! Zabójca to prawdziwy bohater, mściciel ludowy,
rewolucjonista czynu, a nie słowa. Trzeba, aby szereg wstrząsających zamachów
przeraził tych, którzy dzierżą władzę i obudził lud.
Ogarnięty uniesieniem Suwarin wstał z krzesła.
Naprawdę nie mam pomysłu na tę recenzję. Najlepiej byłoby, gdym mógł dołączyć do
każdego AM wydanie książki, albo conajmniej bon na jej zakup. ;) Kasy mam
jeszcze za mało na takie przedsięwzięcia, dlatego bardzo, ale to bardzo polecam
Wam tę pozycję. Doskonały klimat, ogromna dawka wzruszeń i gry na emocjach,
aspekt edukacyjny czyni tę książkę jedną z najdoskonalszych lektur nie tylko XIX
wieku, ale i całej historii literatury. I nie myślcie, że przesadzam. :)
np. Arcturus 'Ad astra'
|