Nie przepadam za tworami literackimi, od których na kilometr czuć cynizm i
ironię. Od Adriana Mole’a ironią zalatuje na pół kilometra, więc mieści się w
normie. ;)
Bo nie jest to niestety – jak by tego zapewne chciał wydawca – kolejny pamiętnik
kolejnego sfrustrowanego nastolatka. A przynajmniej nie tylko. To przede
wszystkim zjadliwa i cholernie trafna satyra na brytyjską niższą klasę średnią
(czy istnieje średnia klasa średnia?), z gatunku tych, co to niby dla dzieci,
ale lepiej bawią się przy niej dorośli. A składają się na nią:
• Galeria barwnych postaci. Oprócz błądzącego wśród ideologii i światopoglądów
głównego bohatera mamy też jego przemęczonych, romansujących, rozstających się i
ponownie schodzących rodziców, wiecznie poirytowanego dyrektora szkoły bez
autorytetu, dziwacznego emeryta, którym Adrian opiekuje się w ramach szkolnej
akcji społecznej, a którego podstawowy posiłek stanowią kanapki z burakiem (!),
szkolnego osiłka wymuszającego na kolegach haracze, przewodniczącego
młodzieżowego klubu, który z punka staje się rastafarianinem
i psa, który, zdaniem naszego bohatera, pół życia spędza u weterynarza, a drugie
pół – zasłaniając telewizor. A to dopiero połowa listy.
• Lekko abstrakcyjny humor. Sformułowania typu:
Ojciec wyjechał po mnie na
stację. Pies z radości rzucił się na mnie, ale nie trafił i o mało nie wpadł pod
ekspres do Birmingham o 21.23. czy też Bert powiedział, że BBC to banda
narkomanów! Wuj jego szwagra był kiedyś sąsiadem bufetowej z BBC, więc Bert wie
wszystko o tej instytucji. – to raczej łagodniejsze przykłady.
• Spory dystans autorki do opisywanych bohaterów. Dzięki niemu trudno się z
postaciami identyfikować, za to można je bezlitośnie wyśmiewać. Zdziwisz się,
Czytelniku, jaką to daje satysfakcję.
• I wreszcie: oryginalny klimat. Połączenie ogólnego nihilizmu z błyskotliwo
–ironicznym, inteligentnym poczuciem humoru autorki daje efekt conajmniej
wybuchowy (tzn. powodujący niekontrolowane wybuch śmiechu).
|
|
|
|
| The secret
diary of Adrian Mole - aged 13 ¾ |
|
| Literatura młodzieżowa |
|
| Brak
oceny |
|
|

|
|
|
Trzeba tu koniecznie dodać, że seria o Adrianie Mole’u (w której skład
wchodzą jeszcze „Męki dorastania”, „Szczere wyznania” i „Czas cappuccino”) stała
się w pewnych kręgach kultowa. Na jej podstawie, jak głosi napis na okładce,
nakręcono telewizyjny serial, sztukę teatralną, a także stworzono grę
komputerową. Samą powieść natomiast przetłumaczono na 34 języki i sprzedano na
świecie w liczbie ośmiu milionów egzemplarzy (!). Liczby, trywialnie rzecz
ujmując, mówią same za siebie. Podejrzewam, że gdyby Sue Townsend publikowała
swe książki dzisiaj, a nie dwadzieścia lat temu, w kwestii popularności i zysków
śmiało mogłaby konkurować z niejaką J.K. Rowling.
Na zakończenie mych wywodów pozostaje mi tylko polecić gorąco „Sekretny
dziennik” i cieszyć się, że lat 13 i ¾ skończyłam już jakiś czas temu. Przecież
nic tak nie poprawia humoru jak świadomość, że inni mają gorzej. ;)
|