Listopad 2005      


|:  KOMIKSY  :|

Joe Quesada/Andy Kubert  - Origin: Wolverine
T#M

"Origin" to z angielskiego "pochodzenie, początek, geneza". Nie mam większego pojęcia, czy Marvel postanowił wydać jednorazowo tego typu serię, ale ważne jest, że pochodzenie X-Menowego Wolverine'a zostało u nas wydane w całości. Jak to wszystko wygląda?
"Origin: Wolverine" na naszym rodzimym rynku zostało wydane przez Mandragorę, co oznacza ni mniej, ni więcej, jak wysoką jakość papieru, oraz twarde okładki, za dosyć dużą cenę. Wszystko zmieszczone w sześciu zeszytach, każdy ze średnio 24 stronami po 8 złotych za egzemplarz...

Ale co z historią? Panowie, którzy są odpowiedzialni za pomysł całego zamieszania to Bill Jemas, Joe Quesada (obecni szefowie Marvela) oraz Paul Jenkins (scenarzysta. Zajął się też scenariuszem w omawianej serii). Postawili oni sobie za zadanie zebrać wszystko, co wiadomo na temat przeszłości chyba najciekawszej postaci z uniwersum Marvela - Logana i ukazanie nam, czytelnikom, jak to wszystko wyglądało w całości, razem. Udało im się w całej tej krótkiej serii pokazać dzeciństwo małego Logana, który jeszcze Loganem nie był, jego miłość do ródowłosej Rose, ukrywanie się z powodu swojej "inności", oraz przemianę w na wpół dzikie zwierzę. Co dziwne, już na samym początku okazuje się, że Wolverine jest o wiele starszy niż komukolwiek się wydaje :).

Niestety, historia ma minusy i to bardzo duże. Cała seria na pierwszy rzut oka wydaje się ciekawym kąskiem, który wreszcie da nam odpowiedzi na pytania dotyczące Logana, które każdego wielbiciela X-Men mogą dręczyć. Tak też jest, jednak po zakończeniu okazuje się, że wciąż jest więcej pytań, niż odpowiedzi. Można powiedzieć, że "Origin: Wolverine" należy potraktować jako pewnego rodzaju preludium do "Weapon X" (którego nigdy nie przeczytałem... Miałem w ręku, ale nie czytałem :[). Lecz osobiście wątpię, czy na pytania zadne w omawianym tytule uzyskamy kiedyś odpowiedź. Należy się więc cieszyć tym, co mamy :)



Wszystko zostało narysowane przez Andy'ego Kuberta, którego kreska w dobry sposób nadaje się do tego komiksu. W połączeniu z lekko zamazanymi kolorami tworzy naprawdę historię "o przeszłości". Po prostu, ma swój klimacik :). Jednak rysunki nie są doskonałe w swej prostocie. Postacie bardziej oddalone zwykle wyglądają, jakby były rysowane "na szybko", przez co z twarzy robią się po prostu dwie kropki (oczy) i dwie kreski (nos i usta), a to już ładnie nie wygląda.

Co jeszcze mogę napisać o tej serii? Zeszyty III do V przynudzają. Nic się ciekawego w nich właściwie nie dzieje. Wygląda na to, że autorzy postanowili KONIECZNIE użyć wszystkich wspomnień Logana, lecz w tej formie mi się to już nie podoba... Właściwie to inaczej to sobie wyobrażałem, inaczej to miało być :P. A tak, mamy trochę nudną opowieść o ciężkim życiu młodego i nieświadomego w pełni swych mocy Logana.

Każdy zeszyt zdobią okladki mistrza Joego Quesady, które są po prostu świetne! Dawno już, jeśli w ogóle, nie widziałem tak dopracowanych i ładnych grafik. Szkoda, że jest ich tylko sześć :). Nie będę ukrywał, że najbardziej podoba mi się ta z części III, ale inne też są bardzo dobre. Eh... gdyby więcej komiksów miało takie okładki :)

Podsumowując, cała seria nie jest niewiadomo jakim objawieniem, lecz na pewno jest ciekawą pozycją, a już na pewno dla fanów X-Men. Mimo krótkiego przynudzania, warto przeczytać i zobaczyć.

Scenariusz: Joe Quesada
Rysunki: Andy Kubert
Wydawca: Mandragora
Ilość części: 6
Cena jednej części: 8 zł

© Copyright by Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!