|
Ulubione gatunki
Dusqmad
Dusqmad
Jakie są Wasze ulubione książkowe gatunki?
W moim przypadku sprawa przedstawia się następująco ;):
Fantasy - Często jeśli mam do wyboru jakąś książkę biorę się właśnie za
fantastykę. Chcę oderwać się od rzeczywistości, która towarzyszy mi każdego
dnia. Codzienna szarość i schematyczność jest czymś co dzięki książką z tego
gatunku nagle idzie w zapomnienie. Życie nie jest zbyt urozmaicone. Nie mamy
setek przygód, mrocznego królestwa i sławy wielkiego herosa. Czytając chcę
zapomnieć. Zapomnieć o realnym świecie, który mnie otacza, problemach i
porażkach. Dzięki książką fantasy jest to możliwe chociaż na chwile. Można
wędrować po niezwykłych krainach, które istnieją tylko w naszej wyobraźni..
Horror - Ten gatunek podobnie jak fantasy po prostu uwielbiam, ponieważ lubię
się bać. Właściwie jest to też odskocznią od codzienności, bo w prawdziwym życiu
straszą dużo inne rzeczy, które na pozór nie wydzją się przerażajace ;).
Zapraszam oczywiscie do głosowania w ankiecie :).
Vega
Adminn, nie ma dla mnie gatunku :( moim ulubionym jest nauka, a konkretnie
astronomia :) z listy moge wybrać jedynie to, co lubie, ale nie należy do
ulubionych.
nemezis
heh.. podpisuję się pod wypowiedzią przedmówczyni..
Dusqmad
Niepotrzebnie oddałyście swoje (niezwykle ważne ;)) głosy. Następnym razem
wstrzymajcie się od głosowania. Jeśli brakuje Waszej ulubionej pozycji po prostu
zgłoście to do mnie, a na pewno dodam ;).
Gabriel
Ja gatunki lubię wszystkie po trochu. Ale chyba jednak zostanę przy fantasy.
Shlizer
Sci-Fi - interesuje mnie przyszłość ludzkości (która jest przeważnie mroczna ;)
), a tego typu literatura pozwala na spojżenie w przyszłe losy naszej rasy :D.
Fantasy - wiąże się nieco z poprzednim. Kocham magię i średniowiecze tak samo
jak świat jutra.
Najlepiej, kiedy książka ma coś z obu gatunków.
Wogóle trochę dziwny pomysł, bo trudno znaleźć książki czyste gatunkowo,
większość to różnego rodzaju hybrydy.
Niziołek
Bardzo lubię czytać książki psychologiczne. A konkretnie
'filozoficzno-egzystencjalne'. Takimi książkami są na przykład: większość
książek Coelho, Łysiak "MW".
dan_daki
Święte słowa :mrgreen: u mnie jest tak samo... Dlatego nie zaznaczyłam nic :)
Gabriel
Nie no- ja zaznaczyłem fantasy, bo w końcu na tym się wychowałem :mrgreen: Ale
najbardziej lubię książki w których występuje masa intryg, do tego stopnia, że
nie mogę się połapać kto z kim i dlaczego. ;) A że w fantastyce jest to częsty
temat i niejednokrotnie świetnie ukazany - często sięgam na półkę z fantastyką.
Ama
Obyczajowe - zdecydowanie najbardziej. Nie gardzę też powieścią historyczno -
przygodową i dobrym ( powtarzam: dobrym) romansem. :D
Shlizer
Gabriel napisał:
Najbardziej lubię książki w których występuje masa intryg, do tego stopnia, że
nie mogę się połapać kto z kim i dlaczego. ;)
A czytałeś "Diunę" Franka Herberta albo "Manuskrypt Chancellora" Roberta
Ludluma? Polecam ;)
dan_daki
"Diuna" Franka Herberta? Książka kultowa, ale ja uznaję tylko pierwszą część. Im
dalej tym gorzej, moim zdaniem. Niestety :?
|
Gabriel
Shlizer napisał:
A czytałeś "Diunę" Franka Herberta albo "Manuskrypt Chancellora" Roberta
Ludluma? Polecam ;)
Tytuły znam, ale muszę się przyznać, że nigdy nie miałem styczności z książką.
Niestety, moja biblioteka ejst dość słabo wyposażona, a w księgarniach i tak
zostawiam majątek ;)
dan_daki
Po wielu namysłach zaznaczyłam w końcu opcję science-fiction... Choć właściwie
pozaznaczałabym wszystko, hehehe ;)
Fauske
Nieważne jaki gatunek, ważne żeby książka dobra była... Ale ja jak przedmówcy
(większość chyba) uwielbiam fantasy... Niektórzy już tak mają. Ech, krew, flaki,
fajerwerki, błyszczące zbroje, piekielnie ostre mieczyki... To jest to! Ale i
grozą nie gardzę (ech, ten mój ulubiony H.P.L.). SF to czytać w zasadzie nie
lubię (wolę filmy, Planeta Małp rulz 4eva), ale w Lemie się lubuję (solaris,
cyberiada, dzienniki gwiazdowe... miszczostwo). Coś historycznego se czasem
poczytam... Nawet obyczajowe powieści mi się trafiają, ale to bardziej z nudów
niż dla przyjemności.
Gabriel
Fauske napisała:
Ech, krew, flaki, fajerwerki, błyszczące zbroje, piekielnie ostre mieczyki... To
jest to!
A ja dołożę jeszcze smoki i inne paskudy, a wtedy będzie już wszystko, co
uwielbiam w fantasy. No i moje kochane intrygi.
Dusqmad
Dla mnie najciekawsze w fantasy jest to, że świat tam przedstawiony wygląda dużo
piękniej od naszego, który tak naprawdę pełen jest odcieni szarości.
cara
Zaznaczyłam fantasy, choć głównie dlatego, że właśnie czytam Pratchetta. Z
podanych tutaj łatwiej mi wymienić to, czego nie lubię, mianowicie: science
fiction (szczerze nie cierpię) i książki wojenne (chyba że 'W księżycową jasną
noc' Whartona to książka wojenna ;)). Z reguły czytam wszystko, co wpadnie mi w
ręce, w momentach desperacji i odcięcia od słowa pisanego jestem w stanie
sięgnąć po Danielle Steel (pierwsza autorka dla kobiet w mojej rodzinie...)
Gabriel
Ja tam książki wojenne powiedzmy, że lubię. Ale broń boże o II WŚ, tych jakoś
nie umiem przemęczyć.
Fauske
Cytat:
Dla mnie najciekawsze w fantasy jest to, że świat tam przedstawiony wygląda dużo
piękniej od naszego, który tak naprawdę pełen jest odcieni szarości.
Wiesz, to zależy :D Czy świat dajmy na to Wiedźmina jest znowuż taki piękny?
Jest brutalny, pełen zdrady, rządzy władzy, morderstw i tak dalej... Ktos chce
opanowac ten świat, ktoś inny podwórko sąsiada. Tam każdy na kogoś poluje...
Nikt nie jest pewien czy zasypiając wstanie...
Gabriel
Zgadzam się- Wiedźmin to jesień średniowiecza. Brud smród i ubóbstwo, jak w
prawdziwym sredniowieczu. Gdyby tylko wyjąć z Wiedźmina to co fantastyczne,
możnaby powiedzieć, że to książka historyczna. *pod nosem mruczy: "Gdyby tylko
tam się nie chędożyli na lewo i prawo" *
Fauske
Gabriel, dobrze to ująłeś :D . I tak prawdę mówiąc to ja wolę właśnie taki
brutalny świat wiedźmiński nizili elfy w kolorowych fatałaszkach i gandalfy z
przyczesanym włosem... Czytał ktoś "Achaję"? Tam też życie nie jest kolorowe.
Tyle że Ziemiański nie umywa się do Sapkowskiego...
vega
Gabriel napisał:
Ja tam książki wojenne powiedzmy, że lubię. Ale broń boże o II WŚ, tych jakoś
nie umiem przemęczyć.
ja właśnie uwielbiam ten okres historii, z resztą to jedyny okres historii,
który lubię, reszta mnie zupełnie nie pociąga. A z czasów II WŚ mogę czytać
książki w nieskończoność :) i mam ich sporo na koncie i w domowej biblioteczce
:)
Dołącz do dyskusji -
www.amksiazki.fora.pl
|
|