Październik 2005     


|:  CYTATY  :|

Cytaty

Tym razem cytaty praktycznie z samych "hitów" - Castaneda, Tolkien, Coelho - może nie jest tego zbyt dużo, ale to, co zamieściliśmy, z pewnością jest warte przeczytania. A więc - do dzieła!

Tuxedo
_______________________________________________

Wielki Garrick to ja
Następnie don Juan wcielił się w postać swojego nauczyciela, mówiąc mi, że historia opowiada o człowieku, który cierpiał z powodu głębokiej melancholii. Jeździł do najlepszych lekarzy tamtego czasu i żaden z nich nie potrafił mu pomóc. W końcu trafił do gabinetu wielkiego lekarza, uzdrowiciela dusz. Lekarz ów podsunął pacjentowi myśl, że być może znalazłby pociechę w miłości i tak położył kres swej melancholii. Mężczyzna odparł, że nie o miłość tu chodzi, że kochają go tak jak być może nikogo innego na tej Ziemi. Lekarz zasugerował więc mu, że być może powinien wyruszyć w jakąś daleką podróż i zobaczyć odległe krańce świata. Mężczyzna odrzekł, że – nie chwaląc się – był już w zasadzie wszędzie. Lekarz polecał mu różne hobby – sztukę, sport i tym podobne. Mężczyzna na każdą z jego sugestii odpowiadał tymi samymi słowy: że już tego próbował i nie przyniosło mu to ulgi. Doktor zaczął podejrzewać, że ma do czynienia z niepoprawnym łgarzem. Nie mógł przecież spróbować wszystkiego, jak utrzymywał. Ponieważ jednak był prawdziwym uzdrowicielem, w końcu olśniło go i wiedział już, co należy zrobić.
– Ach! – wykrzyknął. – Mam dla szanownego pana doskonałe rozwiązanie. Musi się pan wybrać na przedstawienie największego komika naszych czasów. Tak pysznie się pan ubawi, że całkowicie pan zapomni o dręczącej go melancholii. Musi się pan wybrać na przedstawienie Wielkiego Garricka!
Don Juan powiedział, że mężczyzna obrzucił lekarza tak smutnym spojrzeniem, jakie tylko można sobie wyobrazić, i rzekł:
– Doktorze, jeśli to jest pańskie zalecenie, jestem zgubiony. Nie ma dla mnie lekarstwa. Wielki Garrick to ja.

Carlos Castaneda, "Aktywna Strona Nieskończoności"


Solprinc
_______________________________________________

Uratować kogoś przed omyłką, to podarować mu raj.
Frank Herbert, "Diuna"

Wszystko, co zdarza się raz, może już się nie przydarzyć nigdy więcej, ale to, co zdarza się dwa razy, zdarzy się na pewno i trzeci.

Paulo Coelho, "Alchemik"

Ludzie wygadują przedziwne rzeczy. Czasem lepiej obcować z owcami, bo one przynajmniej milczą i zadowalają się szukaniem wody i pożywienia. Albo z książkami, bo opowiadają niewiarygodne historie, kiedy mamy ochotę ich słuchać. Ale kiedy rozmawia się z ludźmi, opowiadają tak niestworzone rzeczy, że czasem nie wiadomo doprawdy, co powiedzieć.

Paulo Coelho, "Alchemik"

Jeśli człowiek pracuje, zawsze pracuje na kogoś, a wtedy nie jest człowiekiem tylko niewolnikiem, a ja wszędzie i zawsze chciałem sam, chciałem być sam, żeby mieć wszystkich gdzieś, razem z ich smutkiem i beznadziejnym żalem.

Arkadij i Borys Strugaccy, "Piknik na skraju drogi"

Połowy z was nie znam ani w połowie tak dobrze, jak chciałbym poznać, i mniej niż połowę z was lubię w połowie tak dobrze, jak na to zasługujecie.

J. R. R. Tolkien, "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia"

Wielu spośród żyjących zasługuje na śmierć, a niejeden z tych co umiera, zasługuje na życie.

J. R. R. Tolkien, "Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia"

Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim.

George Orwell, "Folwark zwierzęcy"

 


I oto zapuścili się w nieskończoną dyskusję o kobietach. Jeden twierdził, że są dobre, drugi, że złe: i obaj mieli słuszność; jeden, że głupie, drugi, że pełne sprytu: i obaj mieli słuszność; jeden, że fałszywe, drugi, że szczere: i obaj mieli słuszność; jeden, że skąpe, drugi, że rozrzutne: i obaj mieli słuszność; jeden, że ładne, drugi, że szpetne: i obaj mieli słuszność; jeden, że gadatliwe, drugi, że skryte; jeden, że szczere, drugi, że obłudne; jeden, że ciemne, drugi, że rozumne; jeden, że stateczne, drugi, że wyuzdane; jeden, że postrzelone, drugi, że roztropne; jeden, że duże, drugi, że małe: i obaj mieli słuszność.

Denis Diderot, "Kubuś Fatalista i jego pan"

Dziwna bowiem jest natura ludzka: im mniej sami mamy skłonności do męczeństwa, tym natarczywiej żądamy go od innych.

Bolesław Prus, "Lalka"

dan_daki

_______________________________________________

"Na krótko przed tym wszystkim zaczytywałem się w poezji. Natrafiłem na wiersz Jona Silkina zatytułowany Przestrzeń w powietrzu. Koniec wiersza wzruszył mnie tak bardzo, że skserowałem go i dałem Maris. Jej też się spodobał. Powiesiła go sobie nad biurkiem.

I zawsze będę się lękał
Śmierci tych, których kocham,
Jak myśli o twojej śmierci, kochana.

Dlaczego akurat wtedy natrafiłem na ten wiersz? Dlaczego sądziłem, że jest "piękny", gdy tymczasem była to po prostu okrutna prawda o życiu, prawda, o której staramy się nie myśleć tak długo, jak długo to tylko możliwe? Sztuka jest piękna dopóty, dopóki nie staje się rzeczywistością albo prawdą. Keats mylił się: piękno może być prawdą, ale prawda, skoro tylko ożyje, bardzo rzadko jest naprawdę piękna."

Jonathan Carroll, "Śpiąc w płomieniu"

Tuxedo

_______________________________________________

Sierżant Colon odebrał rozległe wykształcenie. Ukończył Szkołę „Mój Tato Zawsze Powtarzał”, College „To Przecież Rozsądne”, a obecnie był studentem podyplomowym Uniwersytetu „Co Mi Powiedział Jeden Facet w Pubie”.


Za nimi Skaci i Irockowie spoglądali na siebie czujnie. Potem zabrali swoją broń i wycofali się ostrożnie. Nie o to chodzi, że nie chcemy walczyć, mówiła ich postawa. Po prostu mamy w tej chwili ważniejsze sprawy do załatwienia, dlatego pójdziemy sobie stąd i sprawdzimy, co to za sprawy.

Jak to wie nawet początkujący odkrywca, nagroda przypada nie temu, kto pierwszy postawi stopę na dziewiczym lądzie, ale temu, kto pierwszy dostarczy ową stopę do domu. Jeśli wciąż jest umocowana do nogi, można to uznać za dodatkową premię.

Łowił ciekawe mątwy, nazywane tak dlatego, że były mątwami, a oprócz tego były ciekawe. Inaczej mówiąc, ich ciekawość była ich najciekawszą cechą.
Wkrótce po tym, jak zaciekawiła je latarnia, którą Twardziel zawiesił na rufie swej łodzi, zaczęło je ciekawić to, w jaki sposób niektóre spośród nich znikają nagle z pluskiem w górze.
Niektóre nawet zaciekawił – choć na krótko – ten ostry, haczykowaty przedmiot, który zbliżał się do nich bardzo szybko.
Ciekawe mątwy były niezwykle wręcz ciekawe. Niestety, niezbyt dobrze radziły sobie z kojarzeniem.

Terry Pratchett "Bogowie, Honor, Ankh-Morpork"

Panna Nikt

© Copyright by Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!