|
Unrealu Tournamencie
Wciąż zapomnieć nie mogę! Jak boty w łeb dostały I jak krew się lała! Tyś mą miłością I największą namiętnością! Zapomnieć o Tobie nie mogę Nocami rozmyślam o Tobie. Wstaję w nocy O północy. I gram znów. Oczy zapuchnięte Zęby spróchniałe! A ja gram wciąż! Wojna za oknem, Granat wybuchł! Lecz ja z dwoma ręcznymi idę... Patrzę za kąt, Czerwony ekran ukazuje się! Lecz ja walczę I wygrywam, lecz nie z namiętnością moją! Znoszę trudy i znoje I inne gnoje... Bo wiem, że Ty kochanie jesteś. Że czekasz na mnie, Otwierasz swoje ramiona. A ja w nie wchodzę jak kociak. I przytulam się... Łapię za giwerę i urywam botom łeb! Mój ukochany Unrealu Tournamencie... |