« poprzednia | spis treści | następna »  
Gun
Caleb

Czyżby w końcu istniała szansa, że dostaniemy naprawdę dobrą grę osadzoną w realiach Dzikiego Zachodu? Bardzo możliwe, ponieważ panowie z Neversoft uchylili rąbka tajemnice na temat ich nowego dzieła nazwanego po prostu "Gun".



Muszę przyznać, że patrząc na screeny i różnej maści materiały jestem pod wielkim wrażeniem. Nigdy bowiem nie stworzono gry całkowicie eksploatującej możliwości związanych z Dzikim Zachodem. A tu prawdopodobnie dostaniemy wielkie połacie ziemi do przejechania na wierzchowcu, efektowne strzelaniny i pościgi oraz inne przyjemności związane z kowbojskim życiem. Prawdziwa wolność.

Trudno nie porównać "Gun" z serią GTA, gdyż obydwie gry dają nam podobne możliwości. Kradzieże, pościgi, strzelaniny będą na porządku dziennym, Jednak to nie wszystko, ponieważ po lokacjach będziemy mogli swobodnie jeździć i może po drodze napotkamy jakąś grupę Indian czy innego kowboja, który akurat do nas będzie nie najlepiej nastawiony. Czy już na samą taką możliwość nie pocą dłonie. Noc, a my sobie wyruszamy na jazdę konną po prerii. Znudzisz się jazdą, możesz napaść na bank czy pójść do saloonu i skorzystać z życia i pieniędzy.



W grze wcielamy się w niejakiego Coltona Wright'a, który, jak każdy filmowy kowboj, jest samotnym aniołem zemsty. Otóż nasz główny bohater jest urodzonym twardzielem wychowywanym przez surowego, ale kochającego ojca. Razem wyruszają w kolejną podróż na statku parowym, który zostaje zaatakowany przez grupę zabijaków, którzy mordują naszego opiekuna. Colton przyrzeka sobie znaleźć winnych całego zamieszania, a fabuła, wraz z naszymi postępami w grze, rozgałęzia się na inne wątki. Na pewno możemy się spodziewać kobiety, bo western bez pięknej damy, która poza urodą posiada również talent do intryg, to byłaby nudna historia.

Jestem diabelnie ciekaw jak twórcy gry zrealizują pościgi konne, które oczywiście trudno sobie wyobrazić bez strzelaniny. Wtedy na naszego bohatera będzie patrzeć z widoku TPP (trzecia osoba), zaś kiedy zejdziemy z konia kamera przechodzi na FPP. Dodatkowo chodzą słuchy, że Colton ma być obeznanym z techniką Bullet time, więc może jadąc na koniu będzie mógł zwalniać czas i efektownie na siodle omijać kule. Póki co zostaje to wszystko w sferze domysłów, ale patrząc na dzisiejsze produkcje i umiejętności programistów sadze, że uda im się nas niejednokrotnie zaskoczyć, gdy będzie grać w "Gun".

Graficznie gra prezentuje się bardzo dobrze, szczególnie konie, które wygląda super. Już samo Leonardo da Vinci sądził, że najtrudniej jest rysować konie, więc graficy mogli mieć podobne problemy;). Na szczęście zwierzaki kopytne, jak i ludzie zostali wykonani umiejętnie i nie powinno się znaleźć zbyt wielu ludzi, którym graficznie by przeszkadzali. Otoczenie już tak nie zachwyca, ale po takiej ilości kilometrów kwadratowych jakie oddano nam do eksploatacji ciężko wymagać od panów z Neversoft fajerwerków w tym aspekcie gry. Trochę boję się o sprzęt jaki trzeba będzie posiadać, aby uciągnąć ten produkt.



Przeze mnie Gun jest wyjątkowo wyczekiwanym tytułem, bowiem w grach cenię sobie najwyżej wolność oraz grywalność, a tego na pewno tutaj nie zabraknie.


Gatunek: GTA osadzona w realiach dzikiego zachodu
Producent: Neversoft
Data premiery: listopad 2005
Moim wielkim marzeniem jest, aby na stare lata móc się przeprowadzić do Australii i mieć tam domek na plaży z małym ranczem, w którym mógłbym trzymać konie. W wolnych chwilach, gdybym nie grał na gitarze, nie chodził z psem, wędrował czy pisał, jeździłbym na koniu po plaży i łąkach lub lasach.

« poprzednia | spis treści | następna »