|
Kilka lat temu byłem szczęśliwym posiadaczem PeCeta, grałem sobie w same hity, ale przyszedł dzień, kiedy trafiłem przez przypadek na kącik LOV-a - Konsole Zone. Po kilku numerach KZ dotarło do mnie - muszę kupić konsolę. I stało się, ale wcześniej przez zbieg okoliczności wkręciłem się do teamu Elpiego i uczestniczę w tym do dziś, zasypując was kiepskimi tekstami ze słabą poprawnością gramatyczną. Co to ma do tematu poruszonego przeze mnie w tytule artykułu? Ano ma dużo, ale nie będę uprzedzał faktów.
Pytanie bardzo słuszne: dlaczego warto kupić konsolę? Oto kilka powodów, które moim zdaniem są argumentem jak najbardziej potwierdzającym słuszność tezy brzmiącej: warto kupić konsolę.
Oto one:
1. Ilość gier nań dostępna
Tak, większość pecetowych hitów (nie licząc FPP i strategii) jest także wydawana na wszystkie lub ewentualnie na którąś z konsol (choć z FPP to przesadziłem, dlatego że XBox okazał się być idealną maszyną dla portów takich killerów jak choćby Doom 3, Half Life 2 czy świetny Far Cry). Poza prawidłowymi hitami na konsolach czeka was o wiele więcej. Takie gry jak na przykład Halo 2, Devil May Cry lub Gran Turismo 4 nie pozwolą wam się nudzić. Szkoda, że mało tu strategii i poważnych turówek RPG, ale w sumie w nie nie gram, a więc wiele nie tracę.
2. Konsoli nie trzeba upgrade'ować
Te straszne upgrade'y, ile ja kasy musiałem wydać, aby mój komp chodził dobrze z każdą grą, a ile będę musiał wydać w przyszłości, aby to się nie zmieniło... No i postanowiłem - w najbliższym roku zamiast wydawać ciężko zarobione pieniądze na nowe części do peceta kupię XBoxa 360. Dlaczego nie PlayStation 3? Z prostego powodu: w nowej maszynce Sony zamontuje napęd cyfrowy o nazwie BD-Rom i wszelkie próby spiratowania gier spełzną na niczym, a ja jednak mieszkam w Polsce i sami wiecie jak jest [właśnie, w końcu Polak równa się złodziej, więc trzeba być konsekwentnym - dop. Scooter Fox]. Natomiast gry z XBox 360 będę mógł wypalać w domowych warunkach, a technologicznie niewiele będą się one różnić od tych z PS3. Dość tej prywaty, miało być obiektywnie, a zaczyna się subiektywny art z cyklu Bravo-podobne :).
3. Exclusive'y...
...czyli tytuły dostępne tylko i wyłącznie na jeden sprzęt. Należą do nich takie gry jak Gran Turismo 4, Devil May Cry, Halo 2, Metal Gear Solid 3, FORZA, Medal of Honor: Wojna w Europie. Wiem, GC czytają także pecetowcy, więc się nie będę znęcał :), ale pomyślcie tak jak ja, zanim będziecie wkładać w kompa coś nowego. Ja miałem sprawić sobie GeForce 6600, a zamiast tego pozostałem nadal przy Radeonie 9600, który spokojnie radzi sobie z większością gier, a do tego gram w wiele ciekawych gier dostępnych tylko i wyłącznie na PlayStation 2.
|
4. Bijatyki
Po śmierci Mortal Kombat (teoretycznej - widziałem już gdzieś piątą i szóstą część na PS2) na PC jakoś ten gatunek zastygł, a w świecie konsolowym bijatyki to normalka. Powód - różnice rynków. Szczegółowo? Nie ma problemu, otóż, jak wiecie, konsola ma dwa pady i sterowanie nimi w tego typu grach oraz wykorzystanie ich ilości w grze multiplayer zachęca graczy do kupna swojego egzemplarza np. Tekkena 5. Natomiast PC ma odpowiednią moc obliczeniową, ale sterowanie jest przykre (kłamię :), bo gdyby wszyscy posiadali domyślnie po dwa pady na pewno byłoby lepiej).
5. Multiplayer
O ile nie posiadacie stałego dostępu do Internetu lub sieci lokalnej, konsola to rzecz idealna do gry wieloosobowej. Tak, chodzi mi o nieśmiertelny splitscreen oraz ww. bijatyki. Takie tytuły jak Medal of Honor: Wojna w Europie lub Dead or Alive 3 tylko czekają, aż je włączysz. Gdybyście jednak mieli zaczepionego sztywnego neta, zapomnijcie o tym, co napisałem powyżej, Counter Strike jest najlepszym, co może was spotkać w świecie gier komputerowych. No, może poza Counter Strike 2.
6. Łatwość użytkowania
Wkładam płytkę do napędu i gram. Nic trudnego. Przesadzam, z PC także nie jest trudno, co pamiętacie na pewno z mojego artykułu PC vs Konsole, ale fakt faktem, zdarzają się osoby, które nawet z prostą instalacją nie dają sobie rady.
7. Skończ te bajki
Zapomnijcie o bujdach, w których treści dowiecie się, że na konsole nie ma rozbudowanych gier. Heyah nie umie opowiadać bajek, ot choćby Gran Turismo 4, gdzie uświadczysz świetną grafikę, nowoczesny model jazdy i aż 500, tak, 500 licencjonowanych bryk. Może i prawda, iż wersje konsolowe niektórych hitów znanych też z PC mają gorszą grafikę, ale czy grafika się liczy w grach? Kiedyś czytając PSX Extreme dowiedziałem się, że ktoś, aby pograć płynnie w coś tam, musiał uruchomić grę w oknie. Na konsolach nie ma wymagań sprzętowych i przez to czasem producent musi zmniejszyć jakość grafy. Moim zdaniem to i tak nie uwłacza takim grom jak GTA: San Andreas, Need for Speed: Underground czy Brothers in Arms.
Podsumowując, tekst nie był kolejnym wytworem typu konsole vs PC, choć mogłoby się tak wydawać, a jedyne, co miał na celu, to potwierdzić argumenty jego tezy. Wiem, trochę za dużo napisałem na te okropnie śliskie tematy (np. tytuły gier:)), ale wierzcie mi, że równie dobrze lubię się bawić na konsoli, co na kompie. Po prostu wolę zainwestować raz na jakiś czas w nową konsolę niż co roku poprawiać swojego PC (co nie wyklucza rozbudowy mojego sprzętu w najbliższym roku :)).
|