« poprzednia | spis treści | następna »  
Klasyka

Gra stworzona pod system Windows MAD-TV
MAD-TV jest dość niecodzienną grą. Jest to strategia ekonomiczna, ale przedstawiona zupełnie inaczej niż inne, bo w trybie... chodzonym. Pewnego razu główny bohater ogląda sobie wieczorkiem telewizję i popija soczek winogronowy, gdy nagle na wizji pojawia się Ona... GB (główny bohater) zakochał się od pierwszego wejrzenia. Cóż, człek ten nie jest z tych co sobie dają w kaszę dmuchać, więc postanawia się zatrudnić w tej samej stacji telewizyjnej by zdobyć ukochaną.
I tak oto stajemy się "reżyserem" stacji telewizyjnej MAD-TV. Do nas należy ustalanie ramówki na kolejny dzień, wybór reklam puszczanych w przerwach, oraz redagowanie wiadomości. Ale żeby to wszystko uczynić należy odwiedzać różne pomieszczenia w wieżowcu, w którym znajduje się nasza telewizja. Aby załatwić nowy film (a tych jest masa, wszystkie z mają oryginalne tytuły, możemy wyemitować chociażby Mad Maxa II, czy Ojca Chrzestnego) idziemy do jednego z pokoi, gdzie kupujemy taśmy z filmami, by załatwić sobie reklamy, udajemy się do agencji reklamowej itd... Jednak żeby nie było tak łatwo, nasza konkurencja ma siedzibę parę pięter wyżej (możemy na bieżąco, w telewizorku w lewym dolnym rogu, zobaczyć co aktualnie puszczają i jaką mają oglądalność), a niedaleko naszego biura rezyduje Szef Stacji, który nie zmarnuje okazji by nas zbluzgać i wyzywać od najgorszych... Nie spodziewajmy się wiele po grafice, największym jej plusem jest różnorodność wyświetlanych obrazków przedstawiających film. Ale poza tym, nie ma niczego co by wzbudziło zachwyt.
Co tu dużo pisać, MAD-TV to bardzo dobra gra, z mnóstwem filmów i oryginalnym pomysłem. Jednak nie ustrzegła się wad, irytuje to, że na początku każdego dnia ucieka nam z kieszeni mnóstwo kasy i nikt nie wie, na co one w ogóle poszły... [Tedi]
gatunek: ekonomia rok produkcji: 1991


Gra stworzona pod system DOS J.R.R. Tolkien's Riders of Rohan
Riders of Rohan to jedna z niewielu komputerowych strategii osadzonych w Tolkienowskim świecie Władcy Pierścieni. Wcielamy się w króla Rohanu, a naszym jedynym zadaniem jest wykopanie armii Isengardu ze swojego królestwa. Oprócz zwykłego trybu strategicznego w czasie rzeczywistym, dostajemy parę mini-gierek urozmaicających nam zabawę. Nieraz wejdziemy w skórę Aragornowi czy Gimliemu i będziemy się pojedynkować z orkami na miecze, to znów pomożemy Legolasowi w strzelaniu do nacierających żołnierzy wroga. Ba, przyjdzie nam nawet walczyć z Nazgulem w pojedynku na zaklęcia magiczne.
Jednak to tylko dodatki, mające nam umilić resztę, bowiem najważniejszy jest oczywiście tryb strategiczny. Bitwy toczą się w Jeźdźcach Rohanu dość specyficznym, wolnym tempem, co sprawia, że nie trzeba się śpieszyć podczas gry (a jeżeli i to będzie dla kogoś za szybko, zawsze jest pauza). Riders of Rohan w miarę to trudna gra, tylko raz udało mi się zniszczyć Isengard, ale mała ilość pozostałych przy życiu żołnierzy nie pozwoliła wysłać posiłków do Gondoru i dzięki ciemność zwyciężyła światło, a Sauron stał się jedynym władcą Œródziemia.
Grafika nie poraża mnóstwem efektów specjalnych. W niektórych miejscach (np. mapa główna) jest do bólu uproszczona, no i jednostki podczas bitew są ciut za małe. Jednak da się to wszystko przełknąć, bowiem nie zmniejsza to przyjemności z gry. RoR jest dobrą grą, mogę polecić ją także fanom Tolkiena, bowiem znajduje się w niej także coś na miarę mini-encyklopedii, opisane są między innymi rasy, czy bohaterowie dotyczący rozdziału wojny o Rohan. [Tedi]
gatunek: strategia rok produkcji: 1991


Gra stworzona pod system Windows Return Fire
Na koniec chciałbym przedstawić grę, w którą zagrywałem się jak głupi jakąś dekadę temu. I trzeba dodać, że to była wersja demo, a mapy w niej zawarte, mógłbym policzyć na palcach u jednej nogi. Postanowiłem sprawdzić czy nadal tak bawi jak kiedyś i, o dziwo, tak jest nadal!
Jest to gra na pograniczu akcji, w której chodzi jedynie o to, by podebrać z wrogiej bazy flagę przeciwnika. Do dyspozycji mamy cztery rodzaje pojazdów, czołg, jeep, helikopter i wyrzutnia rakiet. Z tym, że w każdej chwili możemy go zmienić, wystarczy wrócić do swojej bazy. Każdy pojazd ma specjalne cechy, wyrzutnia rakiet może stawiać miny, a tylko jeepem możemy zabrać flagę itp.
Jednak najlepiej Return Fire sprawdza się w trybie multiplayer. Ekran dzieli się wtedy na dwie połowy (a widział ktoś kiedyś trzy?), a gracze mogą poruszać się za pomocą jednej klawiatury lub joysticka (eh, gdzie te czasy...). O ile gra w pojedynkę może nieco nudzić, o tyle tryb dwuosobowy wręcz wymiata!
Od strony graficznej nie jest najgorzej. Œwiat gry przedstawiony jest w całkiem zgrabnym rysunkowym pseudo 3D, co prawda gra musi być uruchomiona w trybie 256 kolorów, ale z tym raczej nie powinno być problemów. O dźwiękach w starych grach raczej staram się nie mówić, bo zazwyczaj są słabe i/lub jest ich mało, w tym przypadku to drugie stwierdzenie jest trafne. Jeżeli szukasz jakiejś dobrej gry by pograć w dwie osoby na jednym kompie - ściągaj Return Fire! [Tedi]
gatunek: akcja rok produkcji: 1995


Witamy w dziale Klasyka!

Witamy oczywiście ja i moje pięćdziesiąt cztery alter-ega. Przed waszymi oczami widnieje pierwsze wydanie nowego działu "Klasyka". Jako że poprzedni pomysł na recenzje staroci nie do końca wypalił, tym razem postanowiłem obrać inną strategię, dział "Klasyka" to teraz zbiór trzech, czterech krótkich, acz treściwych tekstów, które w paru zdaniach zaledwie opisują najważniejsze zagadnienia gry. Oprócz tego, co miesiąc opisana zostanie jedna strona dotycząca abandonware, a czasem także recenzje programów takich jak choćby DOS Box, czyli pozwalających na symulacje środowiska DOS. Jeżeli macie jakieś pomysły czy sugestie, piszcie na mój mail.

French Kiss Abandonware
Na początek postanowiłem opisać moją ulubioną stronę, jak już zapewne wszyscy się zorientowaliście (heh, telepatia, świetna rzecz :P) będzie to strona dwuznacznym (a właściwie jednoznacznym) tytule "Francuski Pocałunek". Według mnie, jest to jedna z najlepszych stron z abandoneware w internecie (no chyba, że znajdą się jakieś lepsze japońskie albo wietnamskie, bo takich nie odwiedzam). Może i nie ma na serwerze tylu gier co The Underdogs czy CDos, ale 1400 pozycji to również małą liczbą nie jest. Mamy ogólny i darmowy dostęp do wszystkich gier znajdujących się na serwerze, ale jeżeli ktoś chce, to oczywiście może się zarejestrować i dołączyć do, dość dużej, liczby użytkowników forum. Poza tym gry można pobierać za pomocą różnych programów (np. FlashGet'a), co w przypadku wspominanego "The Under..." jest niemozliwe.
Kolejnym plusem French Kiss Abandonware jest różny wybór gier. Tylko tutaj pobrać można niektóre tytuły, jak choćby Civilization 2 (na innych stronach jest niedostępna do ściągnięcia, albo w ogóle jej nie ma), Seven Kingdoms czy Deadlock. Problemem może być tylko to, że do żadnej z gier nie dołączona jest dokumentacja...

Sama strona nie jest przepełniona bajerami i obrazkami, dzięki czemu jest czytelna, łatwa w obsłudze i szybka (to ostatnie dla modemowców jest chyba najważniejsze). Można było się spodziewać, że będzie ona dostępna w dwóch wersjach językowych, angielskiej i francuskiej. [Tedi]


Pozostaje mi tylko zachęcić was do pisania takich mini-recenzji, wszystkie, jak wiadomo wysyłajcie mi. Jeżeli będą dobre, to spewnością je zamieszczę, bo czemu nie?

Tedi aka. Tedeward aka. Tedas aka. TEnDI alias Lechu - tedi102@wp.pl

« poprzednia | spis treści | następna »