|
Szukacie kogoś, dla którego dobra materialne nie są ważne, kto dąży do anarchii, pieprzy Marthę Stuart? Dobrze trafiliście, bowiem Tyler Durden ma zapędy na
takiego właśnie osobnika.
Durdena poznajemy w samolocie i jest on dla narratora "Podziemnego kręgu" najlepszym jednorazowym przyjacielem. Okazuje się jednak, że ten przyjaciel, taki
do końca jednorazowy nie jest, no bo w końcu jest najlepszy, zatem przyjaźń obu panów pogłębia się.
To pozwala nam na poznanie Tylera, który jest jedyny w swoim rodzaju. Durden wydaje się wyznawać zasadę "żyj chwilą" i za wszelką cenę chce aby inni za
jego przykładem dotknęli dna, bo już wtedy nie będą mieli nic do stracenia i tak jak on będą gotowi na wszystko. Jednak Tyler nie jest robotem i żyć też jakoś
musi. Co prawda standard jego mieszkania nie należy do luksusowych, ale da się przeżyć. Ci co nie lubią rozsypujących się willi, w których światło samo
gaśnie, rury przeciekają, z kranu leci brunatna woda i na każdym kroku można wydłubać sobie oko na wystających gwoździach, nie powinni Tylera w ogóle
poznawać.
Nie dość, że mieszka w obleśnym mieszkaniu, to na dodatek tak samo się zachowuje. Jego praca kinooperatora daje mu dość duże możliwości. Durden
bowiem nie może powstrzymać swoich świńskich odruchów i wprowadza do taśm z filmem familijnym zdjęcia pornograficzne. Wykorzystuje zatem zapis
podprogowy, czyli nikt niby niczego nie widział, ale jednak każdy wie, że coś było nie tak jak trzeba.
To jednak nie jedyna dziedzina w której specjalizuje się nasz bohater. Jest bowiem również kelnerem, tylko, że... specyficznym. Specjalizuje się bowiem w
sikaniu do zup, sosów, wyjmowaniu fluków z nosa i wsadzaniu ich do różnych potraw, że o innych wydzielinach, przez grzeczność nie wspomnę.
To jednak jeszcze nie wszystko! Tyler prowadzi również swój własny biznes, czyli produkuje mydło. Naoglądał się chłopak filmów o II wojnie światowej i wie, że
najlepsze mydło robi się z tłuszczu ludzkiego. A skąd wziąć taki tłuszcz? A kliniki zajmujące się jego odsysaniem to co? U Tylera nic się zatem nie marnuje.
Bogate panie chodzą na odsysanie tego i tamtego ze swojego ciała, Durden ten tłuszczyk sobie "pożycza" i produkuje mydło, którym może umyć się ta sama
pani. Pełna symbioza :).
Poznajemy również inną skłonność Tylera. Nasz bohater bowiem bardzo lubi się bić. Chociaż to określenie nie jest najlepsze. Ob uwielbia dostawać po ryju, a to
o dziwo skutkuje i wywołuje wrażenie na innych. Tak bardzo uwielbia tą czynność, że siła rzeczy zakłada klub, podziemny klub, który zyskuje na popularności i
pojawia się w największych miastach w Stanach. Jednak ma on swój określony cel. Mimo, iż na pozór wydaje się żyć tym co przyniesie nowy dzień, to jednak
wie do czego dąży i o dziwo zaczyna mu to wychodzić!
Ale kim tak naprawdę jest Tyler Durden? Postacią, która wzbudza zachwyt, czy obrzydzenie? A może jakąś częścią nas samych? Odpowiedzcie sobie na to
pytanie sami.
»Autor:
|