|
W
poprzednim numerze pisałem, że magazyn nabiera rozpędu i zwiększa
obroty. Nigdy bym nie przypuszczał, że tak będzie wyglądał
numer listopadowy, bo przeszedł on moje najśmielsze
oczekiwania.
Zapewne
zerkając na menu widzicie pokaźne zmiany, a tych ci u nas nie
brak. Menu postanowiłem urozmaicić, aby łatwiej było się w
nim poruszać. Macie zatem wyraźne podziały na grupy działów.
Nie powinno być z tym problemów, bo nazwy tych kategorii są
chyba powszechnie znane.
Kolejne
dwie innowacje znajdują się w recenzjach. Pierwsza to podpisy
pod fotkami, a drugi to umieszczone ciekawostki na prawo od
recenzji. Starałem się aby wszędzie wyszukać informacji
ciekawych dla Czytelnika, jak również małego info o
nagrodach. Czy się przyjmie? Mam nadzieję, że tak.
Największą
jednak atrakcję zostawiłem na koniec. Jest nią bowiem Temat
Numeru. W tym wydaniu Biuletynu piszemy o animacjach
komputerowych. Po więcej szczegółów zapraszam do "Tytułem
wstępu". Mnie natomiast ciekawi, czy takie inicjatywy Wam
się podobają, oraz czy mielibyście ochotę w takiej
uczestniczyć. Pomysły na nowe tematy numeru można znaleźć
na forum Biuletynu.
Nie
chciałbym jednak, aby reszta numeru przeszła bez echa, bowiem
wyjątkowo dużo w tym numerze nawiązań różnych tekstów do
siebie. Ze względu na to, że w dziale recenzje znajdziecie
"Podziemny krąg" to mamy również opisaną sylwetkę
grającego w nim Brada Pitta, oraz postać: Tylera Durdena.
Podobnie sprawa się ma z "Pianistą". Jeżeli
zajrzycie do postaci filmowych znajdziecie tam Władysława
Szpilmana.
Mam
i kolejne ogłoszenie. Poszukuję ludzi, którzy pomogliby mi w
tworzeniu strony on-line. Jak zapewne wiecie znajduje się tam
dział o najciekawszych filmach w TV. Nie ukrywam, że przydałoby
mi się pod tym względem wsparcie. Planuję również stworzyć
dział zajmujący się prasą filmową. Będzie miał on na celu
informowanie czytelników o ciekawych filmach DVD dodawanych do
magazynów, za małe pieniądze. Chętnych proszę kontakt.
Podsumowując
muszę stwierdzić, że macie przed sobą jeden z najlepszych
numerów Biuletynu. I jestem pewien, że jego przeczytanie
zajmie Wam więcej niż jeden wieczór :).
»Autor:
|