Coś do poczytania
»
Varia
»
Panie Dishman, pozwól pan na słówko...
Takie i podobne powiedzonka są, ja myślę, dość znane. Zresztą to zupełne truizmy, choć obowiązują szczególnie w środowiskach dziennikarskich. Bowiem jak coś pisać, to rzetelnie. Aby widza nie wprowadzać w błąd. Grzechu totalnej nierzetelności dopuścił się Dishman w numerze 68, pisząc porównanie dzieł Guya Ritchiego - Przekrętu i Porachunków. I wstydzić się powinien. A powody do wstydu zaraz mu wytknę, szczególnie że rzeczone filmy uważam za jedne z najlepszych, jakie powstały na Wyspach, natomiast sam Przekręt znajduje się w pierwszej piątce mojej prywatnej listy filmów wszech czasów. Przyjrzyjmy się bzdurom, jakie powypisywał Dishman.
» Autor:
military
» ...słucham?
Stworzony przeze mnie w poprzednim numerze dział Starcia nie uszedł uwagi wielu czytelników. Jego subiektywny charakter sprawił, że wielu ma zupełnie inne zdanie na ten temat. W tym numerze można przeczytać polemikę military'ego na temat porównania "Porachnuków" i "Przekrętu" jaki miał miejsce w numerze październikowym. Z racji tego, że moje dopiski w tekście military'ego stanowiłyby połowę całej polemiki, to zdecydowałem się po prostu na stworzenie mojej odpowiedzi w oddzielnym tekście.
» Autor:
Dishman
» Historia Gwiezdnych Wojen
Kto mógł przypuszczać, że w 1977 roku reżyser zajmujący się głównie produkcjami krótkometrażowymi stworzy jedną z największych legend amerykańskiego kina? Tego lata Darth Vader i rycerze Jedi na nowo stali się największą ikoną podkultury, a to dzięki premierze nowego epizodu gwiezdnej sagi: „Gwiezdne Wojny: Zemsta Sithów”.
» Autor:
Agnieszka 'Ines' Nowak