|
Chcesz
wyrazić swoją opinię?
| »
Zakazane piosenki |
| Dusqmad:
Polska, lata 40. Jeśli miałbym okazję oglądnąć ten film z pewnością doświadczyłbym czegoś, czego jeszcze w kinie nie widziałem. Stare, dobre filmy są mi znane w bardzo małych ilościach. Przyjdzie czas to zmienić. |
| Odi:
Nie widziałem ale mam pytanie, grają tam na harmonii? |
| Dishman:
Nie wiem, musisz się Panny Nikt zapytać :). |
| Tulkass:
Stare polskie kino, zostawiam sobie na stare lata ;P. No chyba że te z młodym Gołębiewskim, to co innego |
| Seth:
tego filmu nie kojarzę. Wiem tylko, że Polski – a że Polacy zasadniczo rzadko robią dobre filmy, raczej nie prędko to oglądnę (chyba, że w recenzji będzie zachwalany) |
| »
Od zmierzchu do świtu |
| Dusqmad:
Pamiętam pierwszy seansik. Późna noc, średnie oczekiwania, a mimo to po kilku minutach film zupełnie mną zawładnął. Następnie dni pełne rozmyślań i zachwytu nad obrazem, który zobaczyłem. To było coś. Znakomity scenariusz, nad którym cała ludzka rasa powinna piać z zachwytu. Poza tym druga sprawa, aktorstwo. George Clooney w moim uznaniu, w swojej życiowej roli. Niesamowicie podobał mi się wykreowany przez niego bohater. Silny, twardy człowiek z zasadami. Jednym słowem poezja. Do tego Quentin Tarantino na dalszym planie i rozbudzająca wyobraźnię Salma Hayek. Mhhhm... Plus szczypta świetnego humoru, rewelacyjnych dialogów. Jednym słowem majstersztyk. Najlepszy dowód na to, że Rodriguez jest znakomitym reżyserem, a Tarantino ma głowę do czegoś takiego, jak scenariusz. Można by tak długo, ale powiem jeszcze zdanie. Obiekt mojego
kultu. |
| Ciekavy:
O ile pierwsza połowa filmu jest genialna, o tyle druga autentycznie mnie...znudziła! Niebezpiecznie ociera się o granicę kiczu i głupoty...
ale jak dla mnie ta połowa filmu ją przekroczyła. Dusqmad
wybacz |
| Wicked
Sick: chciałbym to obejrzeć jeszcze raz, ale nie dlatego, że mi się podobało - bardziej dlatego, by odświeżyć pamięć i powiedzieć coś konkretnego o tym
tworze... |
| Odi:
Swego czasu napisalem recke tegoz tworu, minelo juz chyba dwa lata a moje zdanie nadal jest takie samo. Pierwsza polowa filmu przynudza ale oglada sie ja gdyz ma sie swiadomosc ukrytej tajemnicy ktora sie ujawni. Druga polowa
nedzna, sztuczna, idiotyczna. Dla mnie 2/10 to odpowiednia ocena. Jest tylko jeden dialog dzieki ktoremu film nie jest przeze mnie oceniony na 1 mianowicie scena w sklepie. Szeryf kupuje wodke patrzy na bodaj Tarantino ktory odgrzewa sobie chyba
lasagne. Z ust stroza prawa trzymajacego flaszke w rece padaja slowa "Synu to swinstwo Cie kiedys
zabije" |
| Dishman:
Zatem widzę, że lektura obowiązkowa? |
| Tulkass:
Ogólne wrażenia pozytywne. Nie zaliczam sie jednak do grona fanatyków tego filmu. |
| Seth:
świetne rozrywkowe kino. Interesujące dialogi, niezwykła fabuła i krwawe, lekko nieprzewidywalne zakończenie. Pod koniec dostajemy sporo kiczu – ale to właściwie też zaleta filmu . |
| »
Wesele |
| Dusqmad:
Czyżby kinowy "Wiesio Show"? |
| Ciekavy:
Ogórasy, żytnia i przyśpiewki? Na tym ten film się
opiera? |
| Odi:
W oparciu o dramat Wyspianskiego? |
| Dishman:
Nie nawet zdecydowanie nie, chociaż, gdyby cechą wspólną
miały być realia życia codziennego...? Nie, żartuję
oczywiście. Może i "Wesele" Wyspańskiego jest
wielkim dziełem, ale ja tej wielkości nie dostrzegam.
Filmowe "Wesele" jest jednak całkiem niezłym
kinem, a gdyby brać poprawkę na to, że to film polski,
to wręcz wyśmienitym. |
| Tulkass:
Jakoś niewiele o nim słyszałem. Za to były to same pochlebne opinie. |
| Seth:
kolejny polski film, jakiego raczej nie zamierzam oglądać. Wiem, o co chodzi – podobno dobre. |
| »
Pianista |
| Dusqmad:
Nie miałem tej przyjemności, ani jakoś strasznie nie zależało mi na oglądnięciu tego filmu. Wiem, wiem. Kiedyś będę żałował. |
| Ciekavy:
Jeśli pod wpływem filmu przeczytałem książkę, to znaczy, że film trzeba zobaczyć |
| Wicked
Sick: jeden z lepszych filmów ubiegłego roku, a także jeden z lepszych Polańskiego (za najlepszy uważam
Chinatown) |
| Odi:
Nudne bo biograficzne. (jedyna kinowa biografia ktora mi sie podobala to
"Czesci prywatne".) |
| Dishman:
Wstrząsający film, który na długo pozostaje w pamięci.
Ci, którzy głoszą hasła antyżydowskie, niech wybiorą
się na ten film i powiedzą czy nadal chcą tego samego. |
| Tulkass:
Dobry film. Zwykle czegos takiego nie trawię, ale Polański potrafi mnie utrzymac przy ekranie. Tylko nie traktujcie tego jak biografie |
| Seth:
kolejny wielki film Polańskiego. Chwalono go już nie raz. A na mnie raczej nie wpłynął aż tak mocno. Dobre kino, wykonane raczej oszczędnie – i dobrze, gdyby zatrudniono jakiegoś amerykańskiego reżysera, dostalibyśmy kolejny nic niewart film akcji. A tak – intrygujący dramat. |
| »
Podziemny krąg |
| Dusqmad:
Co by nie mówić o "Fight Clubie" trudno nie wspomnieć, że jest to po prostu jedna z perełek, którą każdy kinoman zna i doskonale pamięta. Fincher za kamerą, oraz świetny duet aktorski Pitt-Norton tworzą przykład dobrego kina. Pociągającego i odmiennego. |
| Ciekavy:
W redakcji Biuletynu Filmowego sami fani tego filmu. Ja niestety nie widziałem |
| Wicked
Sick: kultowy już film, który zawładnął sercami wielu ludzi na tym świecie... Drugi raz się lepiej ogląda |
| Odi:
Każdy kto mnie spotkał oko w oko i oglądał ten film zda sobie
sprawę ze bardzo mocno wpłynął on na moje życie. Jest on dla mnie
czymś w rodzaju świętej księgi, która czytam dosyć często od deski do deski.
Oglądałem go około 50 razy. Znam wszystkie warstwy fabuły, przy okazji
nadmienię ze jest ich sporo. Znam na pamięć większość
dialogów. Kiedyś dla zabicia czasu zacząłem dokonywać psychoanalizy
poszczególnych bohaterów bawiłem się lepiej niż można to sobie
wyobrazić. Podziemny krąg jest dziełem fabularnie doskonałym, scenariusz oparty o
powieść nie ma sobie równych gra w nim dosłownie wszystko. Aktorstwo
wyśmienite, dzięki Fight Club Norton i Pitt stali sie jednymi z moich ulubionych
aktorów. Życiowa kreacja tego drugiego. Moje motto
"ślizgaj się" |
| Dishman:
Mnie ten film nie pociągnął. Za pierwszym razem był
intrygujący, za drugim już mnie nużył. Nie moje
klimaty, ale rozumiem, że może się podobać. |
| Tulkass:
Ten film stawiam na równi z Matrixami. Jest dla mnie kultowy w każdym tego słowa znaczeniu. Dopracowany od pierwszej do ostatniej minuty. Jak dla mnie stanowcze 10/10 |
| Seth:
zdecydowanie mój Ulubiony film (a przynajmniej jeden z 3 najulubieńszych). Do recenzji tegoż zabierałem się wielokrotnie – ale nawet 100 stron maszynopisu nie wyczerpałoby w tym wypadku tematu. Więc ograniczę się do jednego kluczowego słowa tej
nie spisanej (z własnego lenistwa) recenzji – POLECAM!!!!! |
| »
Pulp Fiction |
| Dusqmad:
Film, który sprawia, że trudno uwierzyć, iż Tarantino był wychowankiem wypożyczalni kaset wideo. Czyżby to miejsce sprzyjało narodzinom jednego z najwybitniejszych i najwyżej cenionych reżyserów? |
| Ciekavy:
Kiedyś nawet umiałem na pamięć fragment
Bibli, którą cytował Samuel L. Jackson Pół mojej rodziny jest fanami tego filmu. |
| Wicked
Sick: Kult, a w przyszłości będzie to klasyka. Nieprzewidywalny, łamiący konwencje, brutalny, śmieszny, parodiujący, genialny twór Tarantino z jeszcze lepszymi dialogami... |
| Odi:
Kultowy, dobry, pamiętne dialogi. Jednak nie jest niedościgniony. |
| Dishman:
Przede wszystkim wniósł wiele do kina. Świetna para głównych
bohaterów, czarny humor, klimat i oryginalnie
opowiedziane historie. |
| Tulkass:
Bardzo znany film, jednak o dziwo znam ludzi którzy jeszcze go nie widzieli . Lubie go praktycznie za dialogi, reszty mogłoby nie być. |
| Seth:
kolejny Wielki Film. Może nie wszyscy się ze mną zgodzą (), ale takie jest moje zdanie w tej kwestii. Świetny scenariusz, z bogatymi dialogami, jakie może nie wnoszą wiele do fabuły, ale jednocześnie czynią ją bogatszą i bardziej interesującą. Ponadto – słuchając jak bohaterowie rozmawiają sobie o systemie metrycznym – aż trudno ich nie polubić, chociaż że wiesz, iż są zabójcami. Reżyseria również bardzo dobra. A do tego ta szarpana narracja zdecydowanie nie chronologiczna – to daje efekt, znany z filmów Tarantino i Finchera również, jaki ja lubię nazywać Poetyką Szoku. |
Chcesz
wyrazić swoją opinię?
|