Ofensywa TVP

Telewizja Polska to największa grupa stacji w Polsce. Grupa, która ma olbrzymie możliwości i pieniądze. Wydawać by się zatem mogło, że jedyne czego brakuje TVP, to chęci i zapału. Tak najprawdopodobniej jest i nie ma co tego ukrywać. Jednak okazuje się, że coś ma się w najbliższej przyszłości ruszyć.

Na zmiany liczono już w momencie gdy prezesem TVP został Jan Dworak. To on miał być tym, który tchnie powiew świeżości w grupę stacji. Do najpoważniejszych zmian możemy jednak zaliczyć tylko powstanie nowego kanału tematycznego, oraz zmiany w "Wiadomościach" - dzienniku informacyjnym.

Okazuje się jednak, że TVP zamierza podążać za Grupą ITI i tworzyć moc nowych kanałów tematycznych. W planach są kanały: dla dzieci i młodzieży, edukacyjny, rozrywkowy, sportowy, filmowy i parlamentarny. Już po samej zapowiedzi mam pewne obiekcje. Po pierwsze czym miałby się zajmować kanał dla dzieci i młodzieży? Czy TVP chce stworzyć drugi Cartoon Network lub MiniMax? Zapewne tak, ale co miałoby się w nich znajdować? Nadawanie bajek, na których wychowywał się sam Dworak, czy inwestycja w zupełnie nowe projekty. Chyba najlepiej byłoby oba pomysły połączyć. Prawdopodobnie mogłaby do owego kanału zostać przerzucona również "Jedyneczka", choć na pewno nie zniknie z ogólnodostępnej TVP 1. Nie zapominajmy również o młodzieży. Tylko co dla nich przygotuje ekipa Dworaka? Te półinteligentne filmy z przełomu lat '80 i '90, opowiadające o przygodach hakerów komputerowych działających chyba jeszcze na Amigach? Tego nikt nie chce oglądać, bo patrzenie na te filmy nie wzbudza zachwytu, a śmiech. Za widzów mają chyba tylko tych, którzy lubują się we wspomnieniach.

Kanał edukacyjny natomiast wydaje się dla mnie jedną wielką niewiadomą. Najchętniej połączyłbym go z tym programem dla najmłodszych. Jak znam życie to wielce prawdopodobne, że "gwiazdy" "Europa da się lubić" będą się wysilać nad nauką swojego rodzimego języka. Chętniej widziałbym tam więcej dokumentów, tak aby TVP podążało wzorem National Geographic, czy Discovery.

Największe przerażenie wzbudza we mnie jednak kanał rozrywkowy. Już widzę te wymyślne teleturnieje, gry, pseudo inteligentne zabawy. Wszystko to naturalnie okraszone biesiadami, koncertem przebojów cygańskich lub występami "Bajerful". Kto wie, może TVP zazdrości TVN-owi tych wszystkich "Treli-moreli" i innych SMS-owych gier? Apetyt zapewne wzrośnie po zapoznaniu się z tym, co zaprezentuje TVN Gra.

Wielkie nadzieje za to wiążę z kanałem sportowym i filmowym. I tu nie oszukujmy się. Jeżeli TVP naprawdę poważnie myśli o kanale sportowym, to nie wystarczą tylko mecze siatkarskie, lekkoatletyka, czy żużel. Naprawdę opłacalne będzie postawienie na piłkę nożną, bo to ten sport przyciągnie najwięcej widzów. Niestety Dworak będzie musiał zmierzyć się z Canal+ na wykupienie praw do polskiej ligi. Ekstraklasa piłkarska powinna być oczkiem w głowie TVP. Naturalnie nie mogłoby zabraknąć Ligi Mistrzów, czy Pucharu UEFA. Ale obawiam się, że TVP przegra w starciu zarówno z Canal+, jak i Polsatem Sport, który na dodatek wypuszcza drugi kanał sportowy, a na horyzoncie już słychać doniesienia o możliwym pojawieniu się zagrożenia na tym gruncie ze strony TVN. Efekt może być taki, że będą chęci, ale brak wytrwałości.

Już w lepszych barwach widziałbym kanał filmowy. TVP można zarzucić wiele, ale nie to, że nie posiada ogromnej bazy filmowej. To nie tylko stare polskie hity, ale naprawdę klasyki gatunku. Owszem puszczane na dwóch głównych kanałach TVP, ale o porach kosmicznych, i naprawdę nie mam pojęcia, kto to ogląda, bo to, że byłoby komu, to wiem z własnego doświadczenia. TVP Film wydawałoby się kanałem w stworzeniu najłatwiejszym, bo nie ma nic prostszego jak sięgnięcie do archiwum. Zapewne apetyt widzów rósłby w miarę jedzenia i wymagaliby nowości lub ścigania się z innymi stacjami o premiery telewizyjne, ale nawet kanał z filmami starszymi wymógłby na konkurencji stworzenie podobnych. I tu widz zacierałby tylko ręce, gdyby na tle filmowym wywiązała się walka między TVP, TVN i Polsatem.

Kanał parlamentarny jest dla mnie pomysłem co najmniej dziwnym. Przypomnę, że obrady Sejmu są transmitowane na antenie TVP 3, istnieje rozgłośnia parlamentarna, ale już stacja telewizyjna byłaby nieco podejrzana i traktowana raczej jako kanał propagandy dla obozu rządzącego. Warto przypomnieć, że Dworak sympatyzuje z prawicą, a owa prawica na pewno będzie rządziła już od października. Czy aby nie powtarza nam się historia z Kwiatkowskim?

To, że TVP chce się rozwijać, to dobrze. Jej rozwój natomiast budzi moje wątpliwości. To jest raczej paniczny krzyk rozpaczy, niż przemyślany krok. Nie ulega natomiast wątpliwości, że TVP pod względem kanałów tematycznych zostaje w tyle i wypadałoby się tutaj nieco podciągnąć.

Dishman
dishman@poczta.fm
www.biuletynfilmowy.prv.pl