Na początku było GILLETTE.
Później GILLETTE MACH3.
Następnie GILLETTE MACH3 TURBO.
Teraz obserwujemy zjawisko GILLETTE MACH3 TURBO SENSOR.
Dlaczego, skoro każdy z tych przyrządów swego czasu okrzyknięty był mianem niedoścignionego wzorca w dziedzinie golenia męskich (i zapewne nie tylko męskich) twarzy (i zapewne nie tylko twarzy)...? Na czym polega ewolucja nazwy jednej z najsławniejszych maszynek do golenia świata (nie żebym wiedział na pewno, ale tak podejrzewam)? I, co najważniejsze, dlaczego zdecydowano się na tak drastyczny krok jak dodanie kolejnego członu do wypoconej przez speców od marketingu pierwotnej nazwy? ...i to 3 razy.
Mimo że ten tekst nie odpowie prawdopodobnie na żadne z tych pytań, zastanówmy się.
[tuuu tuu tu tu tu tuuu tuu tu tu tu tuuu tuu tu tu tu tuuu] <= zanucić w takt melodyjki z "Gwiezdnych Wojen"
THE GENEZA OF NAZEWNICTWO MASZYNKI DO GOLENIA
GILLETTE - z angielskiego nie podam bo w słowniku nie ma (a mam langenszajta więc nikt mi nie podskoczy), podejrzewam że "główna" entomologia tego słowa pochodzi z języka francuskiego ale na pewno nie wiem, na pewno też nie kupię słownika francusko-polskiego i odwrotnie tylko po to, żeby Wam zrobić dobrze. W każdym razie "GILLETTE" jakoś mi się tak swojsko kojarzy z naszym "żyletka". Szczerze mówiąc jednak (ale to zabrzmiało, tak jakbym do tej pory nie mówił/pisał szczerze, heh) to nie daje mi spokoju ten angielski, w końcu dwa ostatnio dodane człony to rodowite amerykanizmy (dla wszystkich, którym się nie chce spojrzeć wyżej - te słowa to TURBO i SENSOR). Niechętnie więc, ale jednak spojrzałem do słowniczka Englishotranslatorowego3 i oto co znalazłem:
GILL - (1) skrzele, (2) zalesiony wąwóz, (3) górski potok, (4) jedna siódma litra, (5) podwójny podbródek.
...no i w sumie żadna wielka sensacja ale przyjrzyjcie się bliżej i jako-tako skojarzcie ze sobą wyrazy numer (2) i (5)... Interpretację pozostawiam Wam, bo cokolwiek bym tu jeszcze nie napisał to i tak się raczej kupy nie będzie trzymało.
MACH - No i znowu słownik zawodzi, ale i znowu nie do końca, bo przecież mam jeszcze ten Englishotranslatorowy3 a w nim widzę:
MACHETE - maczeta.
Wszystko więc jasne, możemy przejść do następnej części. Aha, moment bo tam jest MACH3... Wydaje mi się, że może mieć to związek z ilością ostrzy w maszynce. Umówmy się więc, że całkowicie wierzycie gdy mówię Wam, że równo z dodaniem do nazwy drugiego członu zwiększono (a może zmniejszono - nie wiem, jeszcze wtedy nie miałem zarostu. Na twarzy.)... yyy... ustalono liczbę ostrzy na 3. Nie wiem, czy chciałbym się ogolić trzema maczetami, ale nie każdy lubi takie same pieszczoty...
TURBO - Hmm... gumy TURBO od razu mi przychodzą na myśl... To były czasy, gdy za ciężko wyłudzoną z kieszeni rodzica złotówę kupowało się w spożywczaku pięć gum TURBO, które to gumy po czasie mniejszym niż potrzebowało się na rozwinięcie papierka traciły smak... Prawdopodobnie stąd ich nazwa, TURBO znaczy przecież tyle co "szybko", "błyskawicznie". Wracając do maszynki, wszystko jest już prawie jasne - chodzi o to, że ta maszynka robi coś z zawrotną prędkością. Naiwni klienci myśleli pewnie, że szybko goli. Ja jednak myślę, że nie mniej pewnie chodzi tu o okres używania maszynki. Ot, 2-3 golenia, turbokorozja pierwszego, drugiego, trzeciego ostrza, turbozużycie paska nawilżającego i turbozapier#$^@& do sklepu po następną. Ale ręki sobie dla tej teorii uciąć nie dam.
SENSOR - Tu słowniki znowu bredzą:
SENSOR - (1) sensor - tu mi pomogli jak cholera..., (2) czujnik.
...nie przemówiło to jakoś do mnie. Trudno, krążę po wyrazach na "S"... No dobra, żartuję, skupiam wzrok na:
SENSE - (1) wyczuć, (2) odczuwać, (3) rozumieć.
Błyskawicznie tworzę rzeczownik: <<SENSOR - ktoś, kto Cię rozumie i jest w stanie odczuwać to, co Ty.>> Piekielnie naciągane, ale jak już jestem w tym momencie to wypada dociągnąć tekst do końca. Chociaż w sumie, jak się tak zastanowić to dobrze jak maszynka do golenia czuje to, co Ty. Z maszynką jest jak z kobietą - musisz dać jej do zrozumienia, że nie lubisz jak się Ciebie drapie pod włos. Niech wie, kto rządzi w tym związku!
Dotarliśmy więc do finału tego nie-do-końca-normalnego-tekstu, czas na podsumowanie.
GILLETTE MACH3 TURBO SENSOR to TRZY DOSKONALE ROZUMIEJĄCE CIĘ MACZETY, KTÓRE Z ZAWROTNĄ PRĘDKOŚCIĄ UCZYNIĄ TWÓJ ZALESIONY WĄWÓZ GŁADKIM JAK PUPCIA NIEMOWLĘCIA. To ostatnie, jak pewnie zauważyliście, dodałem od siebie bo bez tego wyszłoby TRZY DOSKONALE ROZUMIEJĄCE CIĘ MACZETY, KTÓRE Z ZAWROTNĄ PRĘDKOŚCIĄ UCZYNIĄ TWÓJ ZALESIONY WĄWÓZ, słowem - byłoby zupełnie bez sensu... Jednak nie umartwiajmy się za bardzo, ludzie od GILLETTE na pewno nieprzerwanie pracują nad kolejnymi członami nazwy, będzie jeszcze sporo do tłumaczenia i pozbawiania sensu.
Tak jak obiecałem na początku, nie odpowiedziałem na żadne zadane we wstępie pytanie, a jeśli odpowiedziałem, to wiedzcie że nieświadomie i przepraszam za wszystkie straty moralne i nie.
Z poważaniem - Remember_The_Name