Władza i nie tylko...
"Nasza kochana Polska"
Na początku witam serdecznie wszystkich, którzy odważyli się tu wejść i to przeczytać:)
Wiele mówi się dzisiaj w naszym świecie na temat korupcji, aferach polityków, ulicznych strajkach itp. Chciałbym tutaj napisać, czym jest dzisiaj władza w naszej ukochanej Polsce i nie tylko...
Piszę to kilka dni przed wyborami parlamentarnymi, w których jak wyczytałem PiS ma największe szanse na ich zwycięstwo.
"...Ciągle mam, przed oczami głodnych władzy..."
Wiadomo, że dla każdego polityka itp. kreatury liczy się tylko władza i pieniądze. Zawsze przed wyborami każdy przedstawiciel jakiejś tam partii politycznej ( np. Platforma Obywatelska czy Sojusz Lewicy Demokratycznej), mówi co to by było za jego rządów, gdyby naród wybrał go na prezydenta. Oglądałem nawet ostatnio sporo reklam, które pojawiają się co kilka minut i np. taki Pan Kaczyński mówi, że jeżeli wybiorą jego partię (Prawo i Sprawiedliwość), to wyeliminuje bezrobocie w jakimś tam stopniu (już to widzę) i różne inne argumenty, mówiące dlaczego wybrać właśnie jego, a nie kogoś innego (ble ble ble... Czy pamięta ktoś, co mówił taki Pan Kwaśniewski przed wyborami na prezydenta RP? Z jego obiecanek zapowiadało się bardzo ciekawie... A co teraz mamy? Szczera odpowiedź: gówno. Ile razy próbował sprzedać interesy naszego państwa kolegom zza granicy? Dlaczego miał wstawić się kilka razy przed Komisję Śledczą a tego nie zrobił, usprawiedliwiając się jakimiś pierdołami np. że choruje na poważną chorobę i nie jest w stanie przyjechać itd... Ale takich w naszej kochanej Polsce nie brakuje i nie będzie brakowało przez przynajmniej kolejne 20 lat. Przynajmniej ja tak myślę. Naszym państwem rządzą ludzie którzy za pewną cenę sprzedali by nasz kraj innemu (oczywiście wszystko bez wiedzy narodu). Niedługo będziemy należeć do Iraku, Libanu, ZEA lub jakiś innych talibów (przypuszczam, że nasz przyszły prezydent sprzeda kraj za ropę, bo przecież złoża za kilka lat się przecież skończą.... to był niby żart, ale wszystko jest możliwe. Zachowanie dzisiejszych posłów zostawia dużo do życzenia...). Dla nich liczy się tylko władza. Nie obchodzi ich los narodu. Nie obchodzi ich, że nie ma pieniędzy na budowanie szpitali dla dzieci z chorobami rzadko lub trudno uleczalnymi (oczywiście, że są, ale przecież na to szkoda, bo posłowie raczej nie mają guza mózgu, raka, mają wszystkie kończyny [na marginesie: żeby mieć guza mózgu, trzeba mieć najpierw mieć mózg, ale to inna sprawa...]) Nie obchodzi ich, że mały Jaś, który urodził się jako wcześniak ma groźną chorobę płuc, którą trudno uleczyć, a jeżeli da się ją uleczyć to koszty są wręcz kosmiczne dla rodziców, więc musi ktoś im pomóc. Wiem, że działa akcja bodajże "nie jesteś sam(?)" czy coś takiego, ale nie przesadzajmy - ile taka akcja może uzbierać pieniędzy (i to w dodatku zbiera nie dla jednego dziecka tylko dla wielu tysięcy). Zamiast kupować sprzęt do szpitali, który uratowałby życie wielu ludzi, szczególnie dzieci, władca naszego państwa woli kupić nową limuzynę, pożyczyć innemu państwu lub stracić je na marne np. na wysyłanie żołnierzy do Iraku (w tej sytuacji zyskuje jeszcze wrogów, a giną Polacy, którzy dzielnie tam walczą, a nic z tego nie mają. Co im z tego, że zabiją jakiegoś tam Irakijczyka, czy kogoś (kilka miesięcy temu zginął nawet tam człowiek z moich okolic - przyjaciel brata mojego kolegi. Miał bardzo dobre wykształcenie, ok. 25 lat i stracił tak piękną przyszłość <spoczywaj w spokoju...> [ Przytoczę tu fragment piosenki znanego tylko dla niektórych zespołu : "Cmentarzy w Polsce jest tyle, że aż głowa boli, więc zastanówcie się dobrze, czy właśnie o to wam chodzi..." - Nagły Atak Spawacza - "Aleja nr 6, grób nr 4(spoczywajcie w pokoju)] Ale trochę odbiegłem od tematu. Słowa skierowane były do polityków i ludzi rządzących, oraz zamierzających rządzić w naszym kraju (niech wyobrażą sobie sytuację, kiedy to oni muszą jechać do Iraku i zabijać niewinnych ludzi (także winnych, ale rzadko >>chodzi o terrorystów<<)
"...zimny wiatr, czarnych koszul nową armię tka..."
Wiadomo też, że w naszym kochanym państwie wybucha cała mas strajków - górnicy, pielęgniarki, nawet zwykli ludzie, którzy walczą o karanie polityków (zapomniałem o tym, że jeden z posłów, nie pamiętam dokładnie który, chce ze swoją partią wyeliminować immunitet dla swoich kolegów z innych partii i oczywiście dla siebie i swoich partii, tylko wystarczy ich wybrać, ale coś mi się za bardzo wierzyć nie chce...) Ceny towarów drożeją coraz bardziej, a co powie taka pielęgniarka, która dostaje do ręki niecałe 600 zł miesięcznie (a ma np. pięcioro dzieci - każde trzeba ubrać, w roku szkolnym zaopatrzyć w książki, nakarmić, zapłacić podatki, zapłacić za różne pierdoły w szkole, wyżywić także siebie, kupić sobie jakieś ubranie nie mówiąc już o dawaniu kilku groszy dzieciom na jakieś słodycze itd. - z tego wysuwa się jeden wniosek - jak przeżyć, jeżeli wszystko drożeje, a pensja jest taka sama jak zawsze. Co będzie za pięć, dziesięć lat? Dopóki będzie taka władza, taki prezydent to nic pięknego naszego kraju i narodu nie czeka. Zwiększy się bezrobocie (taka np. pielęgniarka nie będzie pracowała za te 600 zł, jeżeli chleb będzie kosztował 2,50 [lub czypieńdziesiąt:)] A takie (za przeproszeniem) ścierwo polityczne będzie jadło, ubierało się itd. za jej marne pieniądze. Bulwersacja w tym miejscu sięga zenitu...
"... szarą twarz, pozbawioną własnych marzeń..."
Więc jakie w tym państwie taka przykładowa pielęgniarka może mieć marzenia? Pytam, jakie?! Takie polityczne ścierwo wybuduje sobie basen 100x100 m, kupi jedną z najlepszych limuzynę zamieniającą się w robota Power Rangers, z basenem, autonapędogumoturbozwalrką elektromagnetyczną zasilaną falami magnetycznymi o częstotliwości 10 Hz™ itp. bajerami, a taka pielęgniarka może sobie pomarzyc o polonezie, to o czym tutaj gadać... Nie ma ona nawet czasu marzyć, tylko musi cały czas pracować, aby utrzymać swoją rodzinę. Przyjdzie z pracy, niedługo potem pójdzie spać, zmęczona swoją ciężką pracą, obudzi się dnia następnego o godzinie piątej rano i dalej do pracy. Jaki takie życie ma sens? Wyjaśnia to, dlaczego coraz więcej ludzi jedzie za granicę szukać lepiej płatnej pracy. Są zmuszeni opuścić na jakiś okres swoją rodzinę, aby dać im szansę dalszego przeżycia, kształcenia się swoich dzieci itd. Nie ma pieniędzy na kupowanie pierdoł...
"...drżącą dłoń, by być sobą nagle składam w pięść!"
A wiecie, na co ma ochotę taka pielęgniarka, która widzi reklamę np. Prawo i Sprawiedliwość, o której wcześniej wspominałem, kiedy to Kaczyński mówi, że zmniejszą do minimum bezrobocie i ZAPEWNIĄ LEPSZĄ PRZYSZŁOŚĆ NARODOWI. Gówno prawda. Taka pielęgniarka ma ochotę albo pójść i przed całą Polską strzelić w tą tłustą z żarcia mordę polityka, albo po prostu dokonać destrukcji odbiornika obrazów i dźwięków telewizyjnych (ale naukowa nazwa), czyt. telewizor:)
Zobaczymy jaka będzie sytuacja po wyborach. Czy będzie to, co obiecali politycy (w co wątpię, ale jest szansa!0,005%:)) Ile jeszcze lat minie zanim ludzie zaczną myśleć (politykom musi najpierw urosnąć mózg, który nie wykształcił się ich rasie podczas ewolucji). Na koniec jeszcze jeden fragment:
"Ludzie przeciwko ludziom, to wszystko działa jakby na złość, sami sobie życie burzą przez głupotę i zazdrość, ktoś już mówił o tym prawdę, jakby sumienia głos, to ludzie ludziom zbudowali ten los..." - Fenomen - "Ludzie przeciwko ludziom"
10.08.2005 Maniek, zwany też Lord Axis siwy1000@interia.pl
P.S. Cytaty z piosenek (prócz tych, których nazwy napisałem prędzej) pochodzą z piosenki Huntera "Białoczerw" na wydanej w bodajże maju płycie T.E.L.I. Podczas pisania tego tekstu słuchałem głównie tej płyty
P.S.2 Nie mam nic do pielęgniarek, ale po prostu szkoda mi takich ludzi - wyrazy współczucia z mojej strony. Nie miałem na celu urażenia nikogo prócz polityków, którzy nie wiedzą co to uczucia ludzkie...
P.S.3 Pozdro dla ekipy całej ekipy Action Maga, szczególnie Qnika i Eddiego ,wszystkich mieszkańców Oleszyc, którzy mnie szanują, a szczególnie dla Sylwii S. (KOCHAM CIĘ!!!), Pycy, Gora, Dawida "Delara", Argasia, całej mojej klasy (teraz 3c<<piszę to w połowie wakacji, jeżeli Qnik to zamieści, to wyjdzie w połowie roku szkolnego>>), a wszystkich, których nie szanuje, i którzy mnie nie szanują nie pozdrawiam:(