Aby osiągnąć odmienny stan świadomości wcale nie potrzebujesz sięgać po jakieś tam używki czy te, jak im tam, narkotyki wszelkiej maści. Chcesz pić alkohol to pij (ja też piję). Chcesz palić to pal (ja też palę). Wiedz jednak, że nie potrzebne jest piwo, kawa, czy papierosy aby "odlecieć". Moim na przykład ulubionym sposobem na to są rodzynki. Zdarza mi się kupić paczkę rodzynek (w czekoladzie lub nie) i zjeść ją całą, od razu. Nic mi nie daje takiej jazdy jak rodzynki. Jak ja się potem wyklepiście czuję! Jak się położę po czymś takim na łóżku, to niech to członek strzeli! Odpływam. Nie ma mie. Nie przeszkadzać. Nie drażnić. Nie zaczepiać. Ech... Jak ktoś chce mi jakiś prezent zrobić z jakiejś bliżej nieokreślonej okazji, to niech mi kupi rodzynki. Jakieś dobre. Mocne.
Czasami jak nie mam dostępu do rodzynek (zjadłem wszystkie i więcej nie ma), to sypię sobie płatki kukurydziane do miseczki i zalewam miodem. Cztery, pięć łyżeczek. Ale to już jest jazda dla hardcore'owców. Coś mi się wydaje, że jak ktoś ma słaby organizm, czy tam jakieś dolegliwości, to może bezproblemowo wykitować. Więc jakby co, to ja wam tego nie polecam! Nie jedzcie tyle miodu, bo was zalepi. Zaklei was na amen w pacierzu (czy jak to się tam mówi). Nie jedzcie! Ja sobie zjem. Ale wy nie jedzcie!
Bezpieczniejsze od miodu już są rzodkiewki. Lekką jazdę dają. Są ostre, ale nie za ostre (jak na przykład te papryczki). Jak zjem tak z pięć, to można powiedzieć, że się fajnie czuję. Ale niestety przez chwilę tylko. Szybko przechodzi. Tak w ogóle to wszystkie opisywane tu przeze mnie metody mają krótkotrwałe działanie. Nie spodziewajcie się więc, że zjecie rodzynki czy rzodkiewki i was zwali z nóg na cały dzień. Kaca też raczej na następny dzień mieć nie będziecie. Niestety.
Odmienny stan świadomości osiągam też poprzez kręcenie się z zamkniętymi oczami na krześle obrotowym. Czasami to jest mi tak fajnie i jestem taki szczęśliwy, że mało co z tego szczęścia nie spadam z krzesła. A może to nie przez to? W każdym bądź razie jest świetnie i za darmo. Polecam. Na pewno można by znaleźć więcej rzeczy, które w odmienny stan wprawiają. Pewnie też coś, co daję frajdę jednemu, może okazać się głupie dla drugiego. Na przykład moja młodsza siostra dziwnie się na mnie patrzy gdy jem płatki z miodem i po chwili zaczynam przewracać oczami i wzdychać. Tak to już jest. A teraz kończę ten tekst i zaczynam się kręcić. Fiuuu...
Autor: Leniwiec
l.e.n@wp.pl