RE: "Parada równości
czy propaganda odszczepieńców" //Tekst może być mało zrozumiały, jeżeli nie
przeczytałeś pewnego artu ;)//
Pomimo drzemiącego w mnie gniewu który ogłusza
mój zdrowy rozsądek postaram się napisać delikatną polemikę na temat
pewnego tekstu. Oczywiście pod krytykę pójdzie "Parada równości czy
propaganda odszczepieńców", której autorem jest niejaki Alex
Hornbeam (podobno takie ksywki świadczą o zakompleksieniu
właściciela*). Po jego przeczytaniu poczułem się bardzo dziwnie, a
to z tego względu, że nie pojąłem o cóż to właściwie chodzi
autorowi. Widać nie jestem na tyle mondry aby zrozumieć intencje
autora, ale mimo wszystko postaram się coś powiedzieć co o tym całym
arcie i sprawie której dotyczył myślę.
W pierwszej części
tekstu autor uświadamia nam, że człowiek stworzony jest do robienia
dzieci, a do tego potrzebne są obie płcie. Z tego autor wyciągnął
wniosek, że homoseksualiści są odszczepieńcami i odmieńcami.
Otóż drogi alexie**, nie wiem jaki jest twój tok
rozumowania, ale jeżeli chciałeś w taki sposób udowodnić że
homoseksualiści są odszczepieńcami, to wybrałeś zły argument. A że
są inni to się zgadza. Ja też jestem inny, pewnie jestem młodszy,
pewnie czytam inne książki od ciebie**, pewnie mieszkam w innym
mieście. I co z tego? A homoseksualiści są odszczepieńcami*** nie
dlatego, że są nimi naprawdę, albo że chcą nimi być. Otóż ludzie
tacy jak ty czynią nich nimi - robią z nich odszczepieńców.
Kolejna część artu ma służyć dalszemu omamianiu nas. Autor
wykorzystuje to, że większość osób jest wierząca i wygłasza poglądy
CAŁEGO kościoła (przepraszam, skąd ma pan takie prawo?): "Kościół
katolicki słusznie uważa homoseksualizm...". Jak nietrudno się
domyślić dalej jest coś o grzechu i chorobie (że niby homoseksualizm
jest obiema tymi rzeczami), że należy się go wstydzić i próbować
wyleczyć - bo niby to choroba psychiczna.
Niestety muszę cię
drogi alexie mocno rozczarować. Nie ma żadnych medycznych podstaw,
aby sądzić, że homoseksualizm to choroba, a na pewno już nie
psychiczna. Ponadto sądzę (ale człowiekiem jestem i mylić się mogę -
choć ty tego nie dostrzegasz, ale o tym potem), że każdy lekarz
psychiatra któremu zadasz pytanie - "Czy homoseksualizm to choroba",
odpowie ci "Nie". A zapewne poda jeszcze mnóstwo trudnych wyrazów i
będziesz musiał znów sięgnąć po słownik (o tym też później). Obiło
mi się gdzieś o uszy, że homoseksualizm to wynik nagromadzenia (bądź
ich zmniejszenia) pewnych substancji w mózgu. Możesz mi powiedzieć,
że sam dałem ci amunicję bo to oznacza, że homoseksualizm to
choroba. Po raz wtóry muszę cię zasmucić, ponieważ te czynniki
decydują zapewne również o innych rzeczach - upodobaniach,
charakterze itd.
Dalej poruszając sprawę tego akapitu -
jakim prawem wyrażasz jakiekolwiek opinie w imieniu Kościoła
Katolickiego?! Muszę cię poinformować, że kościół to nie jest jakaś
firma, tylko organizacja ludzi wierzących (w tego akurat Boga ;)). A
ty nie jesteś rzecznikiem prasowym tejże instytucji. Nie twierdzę
tutaj, że Kościół katolicki nie podziela twoich poglądów, ale jako
poważny człowiek (sądząc z toku twojej wypowiedzi) nie powinieneś
tak pochopnie powoływać się na tę (że tak to ujmę) instytucję.
Wracając do tego słownika. Próbujesz stworzyć sobie maskę
poważnego i kulturalnego, wręcz inteligentnego obywatela III RP
używając poważnego tonu i trudnych wyrazów. Napisałem "próbujesz"
ponieważ nim nie jesteś - nikt taki nie użyłby wyrazów jak "pedał"
czy "odmieńce". Nawet nie użyłby ich, tłumacząc że próbuje zastąpić
wyraz "homoseksualizm" jakimś synonimem. Widać, że nie zaopatrzyłeś
się w odpowiedni słownik. Dlaczego? Spójrz - ludzie kochający
inaczej, lesbijstwo' czy pederastia'. Tutaj niestety wpadłeś.
Dalej mogę potwierdzić że założyłeś maskę - "Geje często
przytaczają fragment konstytucji mówiący o wolności i równości
wszystkich obywateli. Nie trzeba być żadnym uczonym, żeby zauważyć,
że to bzdura". Jeżeli uważasz, że nasza konstytucją jest bzdurą, to
powinieneś dokładnie zastanowić się nad swoją przynależnością
narodową. Nasza konstytucja, gwarantuje ci ochronę mienia, właśnie
równość wobec innych i wolność (słowa -niestety- także, dzięki temu
możesz swobodnie wypowiadać SWOJE poglądy).
"Wszelkie afery
są dodatkowym dowodem na to, że prawo nie działa, tak jakbyśmy tego
chcieli i przeważnie wyroki sądów są krzywdzące poszkodowanych,
szczególnie jeżeli mowa o przeciętnych ludziach, których nie stać na
prawnika czy przekupienie sędziego. Moim zdaniem prawo nie jest tym,
co powstrzymuje nas przed czynieniem zła (np. kradzieży, zabójstwa
etc.) tylko sumienie. Nie wierzę w skuteczność prawa bez żadnych
wyższych wartości, takich jak Bóg i miłość. Dlatego też uważam
konstytucję Europejską za pustą i nieskuteczną. I chyba jest więcej
takich ludzi, skoro jak na razie konstytucja została odrzucona przez
wszystkie kraje członkowskie." - tutaj dłuugi cytat, który posłuży
mi jako dowód, że trudno zrozumieć o co ci tak naprawdę chodzi.
Piszesz o homoseksualizmie, ocierasz się o podstawy biologii,
przechodzisz przez wiarę aż do prawa, żeby na końcu pisać o
konstytucji europejskiej i aferach politycznych? Zastanów się nad
tym. Chyba że nie zrozumiałem pewnych aluzji...
Że w kraju
bieda, sądy kłamią, politycy kradną i tylko ty jeden wiesz co się
dzieje. Jak na złość niczego nowego nie odkryłeś, bo w pewnej części
masz rację (znikomej, ale jednak - bo nie należy niczego uogólniać,
zawsze są wyjątki). Ale co ma to wspólnego z homoseksualizmem? ICH
WINA tak? A czy nie jest tak, że chcesz abyśmy kojarzyli
homoseksualizm z samym tylko złem? Nie wiem czy ci to fartem wyszło,
ale ja to tak odbieram.
"Inność rodzi złość" - to prawda. A
niekiedy nawet nienawiść, a nie ma nic bardziej upokarzającego niż
nienawiść do drugiego człowieka. Czytając twój tekst, domyślam się,
że najlepiej byłoby (TWOIM zdaniem) pozamykać wszystkich tych
pedałów*** i mieć święty spokój? Płytkie twoje myślenie.
Jesteś też typowym polskim czytelnikiem faktu - pisząc o SLD
strasznie uogólniasz, nie podajesz konkretnych nazwisk i sytuacji, a
ponadto nie podajesz żadnych argumentów. Typowe, jak się nie ma
racji.
Budzisz mój strach, bo ja nigdy nie pomyślałbym, że
konstytucja daje gwarancję wolności wiary satanistom! Wolność i
swobodę mordercą i pedofilom! Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej
daje prawa każdemu obywatelowi Naszego Kraju. Jednak jeżeli złamiesz
w jakikolwiek sposób prawo i zostanie to udowodnione, automatycznie
tracisz większość z nich. To tak na wszelki wypadek, jakbyś nie
wiedział.
Musisz uważnie śledzić wiadomości, ponieważ jesteś
na bieżąco i wszystko doskonale wiesz. Po raz kolejny muszę cię
zmartwić - ale w wiadomościach nie mówią CAŁEJ prawdy. Pokazują
tylko wycinek, ten najbardziej pikantny - bo czy można przedstawić
tak drastyczną sytuację jak morderstwo w kilka sekund? Albo tak
normalną jak przeróżne manifestacje? Jesteśmy w kraju
demokratycznym. Mamy Konstytucję. Każdy swoje poglądy. Dlatego twój
tekst ukazał się w AM - żeby pokazać TWOJE stanowisko w tej sprawie.
Jeszcze nas sam koniec, śmiesz pouczać czytelnika?! Że niby
tak samo jak ty ma nie wierzyć telewizji (i oglądać wiadomości :P).
Moralizujesz?! (a kim ty do ch.. jesteś żeby to robić?) Przekonujesz
ludzi czy każesz im wieżyć w to co ty? Chyba to drugie.
Powiem ci jeszcze jedno. Wiesz po czym można poznać
człowieka który prawdopodobnie ma rację? Po tym, że otwiera
dyskusję, jest na nią otwarty, nie stawia hipotez" bez argumentów i
nie narzuca innym swoich poglądów ("Nie nazywaj normalnym czegoś, co
normalne nie jest, a jest nawet nienormalne") tylko je prezentuje. A
wiesz dlaczego JPII był otwarty na dialog? Bo był pewny swoich racji
i gotów żeby przekonać do nich innych.
A jeżeli chcesz
wzbudzić nienawiść czy niechęć do homoseksualistów, to poniżyłeś się
najgorzej jak tylko można, zacząłeś nienawidzić innych ludzi tylko
dlatego, że są... inni.
Sam też nie jestem święty, mam złe
skojarzenia z homoseksualizmem - ale po twoim arcie wiem jak bardzo
się myliłem. Od dziś nie będę bredził.
*przepraszam za
to wyrażenie, ale musiałem w jakiś sposób wyładować swoje emocje aby
nie było ich w tym tekście za dużo.
**pozwól że będę pisał
twój nick z małej litery, ty mój też możesz (po prostu nie chce mi
się wciskać Shifta)
***zainteresowanych przepraszam, cytuję
tylko autora.
'choć nie jestem pewnien, czy ktoś nie mógłby
ich uznać również za wulgarne
"wiem, że ten wyraz nie do
końca pasuje, ale nie mam słownika
synonimów. |
mYood
P.S. Specjalnie pisałam tak jak AH
- "rzeczowo" i mondrze ;), a niektóre błędy były zamierzone :). Nie mam do
niego jakiś niemiłych uczuć, po prostu wkurzyło mnie to co napisał i dałem
temu upust :P. |