Po co inteligencja?
Wiele razy zastanawiałem się, po co człowiekowi aż tak bardzo rozwinięta inteligencja? Myślimy-człowiek! I od razu przedstawia nam się obraz mężczyzny, kobiety utrzymującego postawę wyprostowaną, potrafiącego porozumiewać się z innymi ludźmi, takiego, który umie pisać i czytać.
Zdoła on również przy pomocy odpowiednich narzędzi zbudować sobie mały domek, uszyć ubranko, zorganizować jedzonko. Ale ja się teraz was spytam, czy Bóg obdarzając nas wysoko rozwiniętą inteligencją przez przypadek nas nie pokarał?
Przecież człowiek oprócz budowania wieżowców, szycia futer z norek stworzył również najróżniejsze rodzaje broni np. bomby atomowej. Czy takie uzbrojenie jest człowiekowi potrzebne by upolować jelenia i nakarmić dzieci? Po co nam są czołgi skoro jadąc nimi w las wypłoszymy dzikie zwierzęta?
Te bronie człowiek wykorzystuje przeciwko drugiemu człowiekowi! Ale, po co? Po co człowiek zabija innego człowieka? Przecież 99,8% ludności na świecie nie jest kanibalami i nie zjada drugiego człowieka.
Gdybyśmy mieli mózgi jak łosie (przykład) walki toczyłyby się tylko o samice, ale nawet łosie nie zabijają się podczas tej konfrontacji, po prostu przegrałby ten słabszy i nie knuł przeciwko tamtemu jakiegoś wrednego spisku. Nie zmówiłby się z innymi łosiami i nie skopał go w jakiejś ciemnej uliczce jak to często ludzka urażona duma postępuje z nami. Po prostu odszedłby.
W takim stadzie występuje również taki mały prezydent, który nie ugania się za pieniędzmi, (bo, po co?) Tylko chroni swoje stado przed najróżniejszymi niebezpieczeństwami. Więc pytam się ja was! Czy nie lepiej by było abyśmy pozostali na poziomie małp?
KubVard
kubvard@neostrada.pl
PS Podczas pisania słuchałem mojego wielkiego miedzianego wentylatora brzęczącego w mojej machinie i skrzeczenia babci zza ściany, że mam już się kłaść spać!