#33



Wstępniak

Artykuły

Kopana Corner

Woman Corner

"Mój sport"

KomikSport

Linki

Z życia forum

On-line

Redakcja

Wyjście do AM


Zalecane:
IE 5.0, 1024x768;

Pamiętaj!
Sport to zdrowie!
Więc wyłącz ten
komputer i zagraj w
PIŁKĘ! ;)




Gdyby pojawiły się 
kłopoty z kodowaniem,
 a używasz IE wykonaj następującą czynność:
 widok -> kodowanie 
-> automatyczny wybór

 

::: WYWIAD Z HEINEM VERBRUGGEN'EM :::

Tekst pochodzi z serwisu szosa.rowery.org i został opublikowany za zgodą autorów! Kopiowanie zabronione!

Hein Verbruggen, człowiek, który wprowadził w życie kontrowersyjny projekt ProTour i stara się zmienić oblicze kolarstwa na lepsze. Prezentujemy obszerny wywiad, jakiego udzielił podczas tegorocznego Tour de France magazynowi procycling.

Pomówmy najpierw o dzikich kartach na Tour de France...
Nigdy nie podobał mi się ten pomysł. To wbrew zasadom i logice. Właściwie po co komu te dzikie karty?

Może po to, żeby więcej francuskich drużyn było na Tourze? W końcu to ich wyścig.
Jeśli mamy dwie drużyny, jedną francuską, drugą włoską i ta włoska jest lepsza, to dlaczego to ona ma nie jechać w najważniejszym wyścigu? Bo nie jest z kraju, gdzie rozgrywany jest wyścig? Jeśli chcemy utrzymać międzynarodową elitę kolarstwa, musimy zaakceptować to, że jest międzynarodowa. Tak ja myślę, ale organizatorzy Wielkiej Pętli widocznie się ze mną nie zgadzają.

Ale czy Francja po aferze Festiny nie ma tego problemu, że kolarstwo cieszy się tam mniejszym zainteresowaniem? W tym roku mamy mniej francuskich ekip w najważniejszych wyścigach, a kilka klasyków zostało zlikwidowanych?
Ale opcja z wystawianiem macierzystych ekip z dzikimi kartami wcale nie skutkuje. Proszę mi wierzyć, że więcej dzieci nie zacznie pedałować i interesować się kolarstwem przez to, że drużyna RAGT Semences pojedzie w Tourze, z całym szacunkiem oczywiście. To jest przykład braku profesjonalizmu i tego chciałem się pozbyć. Najlepsi muszą jeździć wśród najlepszych.

W takim razie proszę nam opowiedzieć o swoich relacjach z Lancem Armstrongiem, zdaje się, że sympatyzuje pan z nim. Myśli pan, że Lance faktycznie ma ciężkie życie przez europejskie media?
Tak, ale nie przez wszystkie. W Holandii traktują go bardzo dobrze. Myślę, że on ma wiele charyzmy, która ujawnia się w połączeniu z silną osobowością. Może się nie wydawać, ale on we Francji też ma wiele wsparcia. Mieszkał tu przez długi czas, a ostatnio została mu wręczona nagroda Francuskiej Akademii Sportowej. Wszyscy wiemy, że dwóch dziennikarzy napisało o nim nieprzychylną książkę, która w zeszłym roku pojawiła się we Francji, ale jak widać jury nie było pod jej wpływem.

A czy można zaryzykować stwierdzenie, że po słynnej kontroli antydopingowej w 1999 roku podczas Giro, kiedy u Marco Pantaniego wykryto podwyższony poziom hematokrytu, czy wtedy właśnie załamała się jego kariera?
Chyba nie tylko kariera. On już nigdy potem nie był tym samym człowiekiem.

Czy UCI poczuwa się do winy za to? W końcu test na hematokryt nie potwierdził, że Pantani brał środki dopingujące. A wówczas cały świat postawił na nim krzyżyk. Wszystkie media nazywały go po prostu dopingowiczem i oszustem.
Byłem wtedy na Giro, kiedy to się stało. To był straszny dzień. Bardzo szanowałem Pantaniego. To był niesamowicie popularny kolarz, nie tylko w rodzinnej Italii. I wtedy, ten etap w Mediolanie, powinien być niezapomnianym przeżyciem dla niego. Ale przecież wszyscy kolarze podpisali umowy z UCI przed wyścigiem, że jeśli tylko hematokryt będzie wynosił powyżej 50% to będą musieli udać się na dwutygodniowy odpoczynek od kolarstwa. Pantani też podpisał tą deklarację. Ten najbardziej rozpoznawalny i najlepszy kolarz Giro '99...

Wtedy zaczęliście się martwić, że kontrole antydopingowe nie zawsze są skuteczne? Wystarczy spojrzeć na Davida Millara. To policja go złapała, nie wy...
OK, rozumiem. Ale trzeba z tym żyć. To dokładnie tak samo jak z szybką jazdą samochodem. Nie wszystkich łapią. Ale wydaje mi się, że teraz jest i będzie inaczej, lepiej. Wszystkie sprawy z którymi zmagaliśmy się przez ostatnie 2 lata pozwoliły nam ulepszyć system walki z dopingiem. Nasza baza danych obejmuje próbki krwi kolarzy z ostatnich 5, 6 lat. Nasi lekarze będą teraz potrafili wykryć pewne odstępstwa, czy wręcz regularne zmiany poziomu hematokrytu np. przed Tour de France.

W takim razie UCI jest w posiadaniu kartoteki, która może pozwolić na wniesienie oskarżenia przeciwko każdemu kolarzowi w peletonie? Ostrzegacie chociaż niektórych zawodników?
A Tyler Hamilton?
To nie jest dobry przykład, ale proszę mi wierzyć, że nie jesteśmy dumni z tego co zaszło.

Ale napisaliście do niego, kiedy jeździł w Phonaku? Kiedy przygotowywał się do Vuelty? Napisaliście przed pamiętną czasówką 11 września w rocznicę ataku na World Trade Center, kiedy w Hiszpanii wygrał właśnie Amerykanin?
To wszystko nie jest takie proste. Większość zależy od naszych lekarzy, a tutaj działa już tylko medycyna sportowa. Nie mogę udzielać odpowiedzi na niektóre pytania.

Niedługo minie rok od wprowadzenia ProTouru. Czy wprowadził on jakiś element etyki w zawodowym peletonie? Tak jak zakładaliście?
Cały ten skandal z Festiną stworzył nam tak naprawdę nowe możliwości. Myślę, że nie powstałby projekt ProTour, gdyby nie tamte wydarzenia. Dziennikarze też to powinni zrozumieć. Teraz to sprawa pozycji drużyny w światowym peletonie.

A pan jaki ma stosunek do kolarstwa? Bardziej pragmatyczny czy romantyczny?
Wydaje mi się, że jestem bardzo romantyczny jeśli chodzi o tradycje w kolarstwie. W końcu to sport dla ludzi i chcę, aby wszyscy mieli do niego dostęp. Dla mnie, prawdziwi fani kolarstwa są wszędzie. To ci, którzy stoją we mgle podczas Tour of Flanders i opalają się w górach na Giro d'Italia.

Więc po tych wszystkich latach... jakie jest pana największe osiągnięcie jako człowieka, który zarządzał jedną z najpopularniejszych dyscyplin ostatnich lat?
Ty mi powiedz. Albo lepiej niech zrobią to czytelnicy!

Ale musi być jakaś rzecz z której jest pan szczególnie dumny?
UCI jest teraz jedną z najlepiej działających organizacji sportowych na świecie. Jest znacznie bardziej poważana niż kilka lat temu. Popełnialiśmy błędy... doprowadziliśmy do ujawnienia afery Festiny i zrobienia z tego międzynarodowego skandalu... ale opuszczam w tym roku UCI i wiem, że zrobiliśmy wszystko, co trzeba było zrobić. Dla kolarzy i kibiców.

:: szosa.rowery.org ::

 


AM Sport : Layout & GFX : Urimourn (urimourn@vp.pl)