#33



Wstępniak

Artykuły

Kopana Corner

Woman Corner

"Mój sport"

KomikSport

Linki

Z życia forum

On-line

Redakcja

Wyjście do AM


Zalecane:
IE 5.0, 1024x768;

Pamiętaj!
Sport to zdrowie!
Więc wyłącz ten
komputer i zagraj w
PIŁKĘ! ;)




Gdyby pojawiły się 
kłopoty z kodowaniem,
 a używasz IE wykonaj następującą czynność:
 widok -> kodowanie 
-> automatyczny wybór

 

::: US OPEN 2005 - OKIEM PROROKA :::

      Uroki pisania do AM Sport są takie, że w chwili, kiedy ja piszę te słowa do ostatniego wielkoszlemowego turnieju został blisko miesiąc, a w momencie, gdy sporo z Was będzie się zaczytywać w lekturze mojego tekstu będzie już po wszystkim Na szczęście ta okoliczność nijak nie może przeszkodzić mi w zabawieniu się w proroka i podjęciu próby przewidzenia, co też wydarzy się w tegorocznym US Open.

Faworyt wśród panów może być tylko jeden. W tej roli turniej na Flushing Meadows rozpocznie lider rankingów i obrońca tytułu Roger Federer. Zwycięzca Wimbledonu musiałby albo mieć koszmarny dzień albo trafić na kogoś w kapitalnej dyspozycji, żeby nie opuszczać tegorocznego US Open bez pucharu za zwycięstwo. W tym roku co prawda tylko jeden wygrany turniej wielkoszlemowy, ale na twardej nawierzchni Nadal zagrozić mu nie może, tak jak to miało miejsce w Paryżu, a Safin gra w Stanach na własne ryzyko, były wątpliwości czy wskutek problemów z nogą zagra jeszcze kiedyś na korcie twardym, więc może mieć kłopoty zdrowotne.

Kto mógłby powstrzymać faworyta? Federer miewa dziwną tendencje do przegrywania z Czechami i Słowakami w pierwszych rundach, choć nie wydaje mi się możliwe, aby Hrbaty albo Novak byli w stanie wygrać z nim trzy sety. Na Wimbledonie najbardziej męczył się z Kieferem, ale Niemiec jest zbyt słaby kondycyjnie, aby wytrzymać trudy spotkania z Federerem. Turniejową dwójką będzie Roddick, z tym, że on ze Szwajcarem wyraźnie sobie nie radzi, nie pomoże mu ani doping publiczności ani jego rakietowy serwis. Tak samo jak nie pomaga mu na Wimbledonie.

Do dobrej formy wraca Agassi, nie grał ponad dwa miesiące, lecząc kontuzje pleców. Już w pierwszym starcie wygrał turniej w Los Angeles. Na pewno jest on zawodnikiem na poziomie Federera, tu problem stanowi wiek- Agassi ma już 35 lat i trudno powiedzieć jak wytrzyma kondycyjnie i czy nie odnowi się kontuzja. Ale jeśli Szwajcar gdzieś by nieoczekiwanie odpadł, myślę, że Amerykanin stawałby na głowie, żeby zwyciężyć w turnieju i w tym momencie zakończyć karierę. Choć zapewne zagrałby jeszcze w finałowym Turnieju Masters.

Z Latynosów jedynym, który umie grać poza nawierzchnią ziemną jest Nalbandian. Jeżeli nie przytrafi mu się żadna kontuzja to może on nieźle namieszać w turnieju, tak jak uczynił to dwa lata temu, omal nie eliminując Roddicka. Na Corię bym nie liczył. Zwycięstwa na Flushing Meadows to on na pewno nie wybiega. O dobry wynik pokuszą się też zapewne Thomas Johansson, dochodzący do siebie po ciężkiej kontuzji (półfinał Wimbledonu mówi sam za siebie) i Hewitt, po którym nikt nie wie czego się można spodziewać. Nawet on sam. I to już wszyscy z czołówki rankingów, a czy kogoś stać na nieoczekiwany zryw i pokrzyżować szyki najlepszym? Ciśnie mi się na klawiaturę, że nie, bo czołówka jest na tyle silna, że nie zanosi się na to, aby pozwolili oni komuś zabłysnąć.

Co innego u kobiet… Tutaj może się zdarzyć absolutnie wszystko., choć walka o zwycięstwo rozstrzygnie się zapewne w sekstecie: Davenport, Clijsters, Henin-Hardenne, Szarapowa i siostry Williams. Nie wydaje mi się, aby Szarapowa dała radę Belgijkom bądź Amerykankom, choć Serena jest ostatnio w słabszej formie. Najsolidniej prezentuje się Clijsters, po długiej rekonwalescencji wygrywa kolejne turnieje i zdążyła już wrócić do pierwszej dziesiątki rankingu, ogrywając przy tym Venus Williams. W Belgijce upatruje główną kandydatkę do zwycięstwa. Tytułu broni Kuzniecowa, ale sam się dziwie jakimż to cudem udało jej się wygrać w ubiegłym roku. Są jeszcze zawodniczki mogące z każdym wygrać jak i z każdym przegrać jak choćby Schnyder, Safina i Molik. Właśnie- „Jak choćby”- takich tenisistek jest o wiele więcej, do tego obecnie z uwagi na długotrwałe kontuzje największych gwiazd poziom jest bardzo wyrównany, a dyspozycja najlepszych pozostaje zagadką. Na koniec trzeba wspomnieć o naszej jedynaczce w turnieju w osobie Marty Domachowskiej. Jeżeli Polka będzie miała dobre losowanie to przejdzie pierwszą rundę. Jeśli dopisze jej szczęście, to może i nawet drugą. Ale nie więcej.

Możliwe, że gdy to czytasz, wiesz już, jaki miał przebieg tegoroczny turniej. Jeśli miałem rację to możesz zacząć rozpowiadać, że jestem wybitnym teoretykiem tenisa. A jeśli nie… to z czystym sumieniem zwalam wszystko na to, że sport jest taki piękny, dlatego, że jest nieprzewidywalny:)


:: Jędrzej IV Śniady ::

 


AM Sport : Layout & GFX : Urimourn (urimourn@vp.pl)