::: MIŁOŚĆ,
A SPORT :::
Zastanawialiście się kiedyś
jaki wpływ może mieć miłość na sport? A ja tak! Pomysł ten podsunął
mi sam Publo więc pomyślałem, że przemyśleń nigdy dość i można co
nieco na ten temat napisać by trochę oderwać się od sportu w dosłownym
tego słowa znaczeniu. Lubię pisać takie odmienne artykuły więc myślę,
że spodoba wam się ten tekst, każdą krytykę przyjmę z podniesioną głową.
Zamierzam więc przedstawić wam dwie sytuacje które są
jak najbardziej związane ze sportem. Wyobraźcie sobie młodego chłopaka
(lub młodą dziewczynę jak kto woli) który uczy się w szkole średniej i
idzie mu to całkiem nieźle. Taki nastolatek jak większość czytelników AM
Sport. :) Ma swoją pasję którą jest sport. Strasznie jest napalony na
koszykówkę (lub inny sport jaki uważacie). Chodzi po lekcjach na dodatkowe
zajęcia w-fu, uczęszcza do grupy która interesuje się koszykówką i jak
tylko ma wolny czas to bierze piłkę, adidaski i biegnie na najbliższe
boisko. Wszystko wspaniale się w nie rozwija – zdobywa nowe doświadczenie
i tak dalej... I tu nagle błysk w oku! Spotyka na swojej drodze piękną, mądrą
dziewczynę w której bardzo szybko się zakochuje z wzajemnością. Chwila
przerwy bo teraz nastąpi sedno mojego wykładu. Teraz może okazać się, że
chłopak porzuca sport po to by zająć się dziewczyną (jest to forma
destrukcyjna dla jego pasji). Cały czas zajmuje mu dziewczyna, myśli o niej
a sport odchodzi w zapomnienie – mimo tego, że poświęcił mu całe życie.
Oczywiście jest jeszcze inne rozwiązanie. Dziewczyna tez interesuje się
sportem i zaczyna być motywacją dla chłopaka. A jak to z zakochanymi
facetami bywa próbuje pokazać jaki to jest dobry i niepokonany w swojej
ulubionej dziedzinie życia! :) Jak widzicie miłość strasznie wpływa na
sport. Są także inne możliwe sytuacje. Dziewczyna nie uprawia sportu ale
np. mówi swojemu chłopakowi, że bardzo lubi jak jest wysportowany i uprawia
jakąś dyscyplinę sportową. To go motywuje, nawet nie musi interesować się
sportem. Ba! Nigdy nie lubił sportu, a kilka więcej wałków tłuszczu
wystających spoza pasa nie robiło mu większej różnicy. Jednak czego to
nie robi się dla dziewczyny! :) Zaczyna chodzić na siłownię, próbuje
pokazać przed nią jak się stara pomimo tego, że ma to... gdzieś. Widzicie
zatem miłość może pomóc w rozwijaniu się w zakresie sportu ale także
kompletnie zrujnować co się osiągnęło. Mam dziewczynę, kocham ją jak
nic (Całuje, Marto! :* – może Publo pozwoli na takie rzeczy na łamach
AMS) (-
Pozwoli, pozwoli. Dla zakochanych wszystko :) - Publo) i przyznaję się bez bicia – a właściwie jestem
dumny! – bardzo pomogła mi (nieświadomie zresztą) jeśli chodzi o
sport. A w czym? Po prostu zacząłem regularnie ćwiczyć, biegać, rozwijać
swoje ciałko które kiedyś było raczej chude i mięśnie wisiały niczym
worki kisielu przywiązane sznurkiem :] Chcę po prostu żeby miała faceta na
którego zasługuje... Żeby ktoś przywalił dresowi, który próbuje wyrwać
jej torebkę, wziął ją na ramiona lub pobiegł szybko bo zostawiła
sweterek nad rzeką (do której trzeba biec 500 – 800 metrów) a za 5
minut odjeżdża jej autobus do domu. Tak też było w moim przypadku! Marta
zostawiła sobie sweter nad Dunajcem i przypomniała sobie na przystanku
– pobiegłem szybko i teraz Bogu dziękuję, że ćwiczyłem wcześniej
kondycje :) Marta była ze mnie dumna, a ja zadowolony (bo dostałem małą
nagrodę ;))! Ewentualnie zawsze mama może was poprosić by skoczyć szybko
do sklepu po chleb lub masło! To też miłość rodzicielska bo rodzicielska
ale na pewno mama będzie zadowolona jeśli pobiegniesz do sklepu i zrobisz
zakupy w pięć minut niż jedną godzinę.
Na sam koniec życzę wam (czytelniku,
czytelniczko): Jeśli macie tego „kogoś” kogo kochacie to
rozwijajcie się w sporcie jeszcze ambitniej i nie przegapcie tego lub nie
zmarnujcie! Wszak sport to zdrowie, dłuższe życie czyli... dłuższe i
weselsze chwile z ukochaną osobą! :) Ja to potrafię wmówić chyba sobie
wszystko. Tak czy inaczej życzę wam odwzajemnionej miłości drugiej osoby i
zdrowego sportu!
:: Urimourn
::
(Ktoś
może się zapytać, czemu zamieściłem ten tekst, skoro w dużej mierze poświęcony
jest uczuciu, a nie konkretnie jakiejś dyscyplinie sportowej. Przyznam
szczerze, chce więcej takich tekstów! Niekoniecznie relacji z wydarzeń
sportowych, ale również Waszych przemyśleń z tematyką sportową jak
najbardziej związanych! A dla Urimourna życzenia szczęścia i pomyślności
z jego ukochaną Martą :). Oby więcej ludzi umiało w ten sposób połączyć
miłość z aktywnością sportową - Publo)
|