::: MŚ
W LA: HELSINKI 2005 (1/2) :::
10
lekkoatletyczne Mistrzostwa Świata w Helsinkach ruszyły pełną parą. Pisząc
ten tekst jeszcze się nie zakończyły, ale aktualnie będąc po trzecim dniu
zawodów mieliśmy kilka bardzo ciekawych finałów, oraz wiele zaskakujących
eliminacji.
:: Wielcy nieobecni...
Podczas tegorocznych mistrzostw zabraknie wielu wielce utytułowanych zawodników.
I tak oto w Helsinkach nie wystartują:
Christian Olsson - Mistrz Olimpijski i świata w trójskoku, nie zdążył
się przygotować do startu po niedawnych operacjach kostki. Problemy z
kontuzjami ma od Igrzysk Olimpijskich w Atenach. Podczas zabiegów usunięto
mu m.in. kawałek kości i wzmocniono uszkodzone ścięgna. Nieobecność tego
zawodnika stwarza szansę innym startującym, którzy w zasadzie od dwóch
sezonów byli w cieniu Olssona.
Koji Murofushi - Mistrz Olimpijski i wicemistrz świata z 2001 roku, brązowy
medalista z 2003 roku w rzucie młotem, od czasu ateńskich igrzysk ma
problemy z kręgosłupem. A szkoda bo wszyscy pamiętamy jak w Edmonton
rywalizował o złoto z naszym reprezentantem Szymonem Ziółkowskim. Jest on
bardzo charakterystycznym młociarzem, i na pewno jego brak będzie
odczuwalny.
Jan Żelezny - ośmiokrotny uczestnik konkursu rzutu oszczepem
mistrzostw świata i zdobywca trzech złotych medali (1993, 1995, 2001),
trzykrotny mistrz olimpijski (1992, 1996, 2000), rekordzista świata naderwał
ścięgno Achillesa. Jeden z najbardziej utytułowanych zawodników, którego
kariera trwa już naprawdę długo. Niestety uważam że po tym urazie naprawdę
ciężko będzie mu wrócić do dawnej dyspozycji.
Hicham El Guerrouj - czterokrotny Mistrz Świata w biegu na 1500 m
(1997, 1999, 2001, 2003), dwukrotny Mistrz Olimpijski na 1500 i 5000 m.
Aktualnie zmienia dystans więc treningi również uległy diametralnej
zmianie, a co z tym idzie w tak krótkim czasie nie był w stanie w pełni
przygotować się do tych mistrzostw.
Hezekiel Sepeng - Wicemistrz Olimpijski z Atlanty (1996) w biegu na 800
m miał pozytywny wynik testu antydopingowego. Grozi mu dwuletnia
dyskwalifikacja. Pierwsza próbka, którą pobrano 21 lutego w jego domu w
Potschefstroon zawierała norandrosteron. Początkowo próbka B nie dawała
wyniku rozstrzygającego. Dopiero w powtórnej analizie (14 lipca) moczu
wykryto zabronioną substancję. Szkoda, ale ma na co zasłużył. Jeżeli
chodzi o sprawy niedozwolonego wspomagania uważam że nie powinno być taryf
ulgowych.
Hestrie Storbeck-Cloete - dwukrotna wicemistrzyni olimpijska (2000 i
2004) i dwukrotna świata (2001 i 2003) w skoku wzwyż. Wielki dramat tej
zawodniczki, która wciąż przeżywa nie donoszoną ciążę i na razie nie
myśli o sporcie.
Swietłana Fieofanowa - wicemistrzyni olimpijska (2004), mistrzyni świata
(2003), wicemistrzyni (2001) w skoku o tyczce. Nieoficjalnie źródła podają,
że skłócona jest z wieloletnim trenerem Jewgienijem Bondarenko.
Kelly Holmes - podwójna mistrzyni olimpijska z Aten na 800 i 1500 m
doznała kontuzji ścięgna Achillesa. Bardzo ciężka kontuzja, której
leczenie wymaga czasu. Zawodniczka nie chce przesadzić z przyspieszeniem
swoich startów na wysokim poziomie, bo to może jedynie pogłębiać uraz.
Marlene Ottey - urodzona na Jamajce zdobywczyni 14 medali mistrzostw świata
w siedmiu startach przechodzi rehabilitację po operacji uda.
Jana Pitman - mistrzyni świata w biegu przez płotki ma poważne
problemy z kręgosłupem. Widowisko na pewno na tym straci. Zyskać na tym może
nasza Anna Jesień.
Asafa Powell - rekordzista świata w biegu na 100m. Nieobecność tłumaczy
kontuzją.
:: Polacy na bieżni i nie tylko...
Łukasz Chyła zakwalifikował się do ćwierćfinały biegu na 100m, lecz z
powodu bólu mięśnia dwugłowego nie wystartował w nim. Stwierdził, że
nie warto ryzykować, bo najważniejsza jest sztafeta, która wiele by straciła
gdyby zabrakło w niej Chyły. Miejmy nadzieję że wszystko pójdzie dobrze.
W chodzie na 20 km zaznaczył wyraźnie swoją obecność Bejamin Kuciński
zajmując siódme miejsce. Srebro powędrowało do Hiszpana Fernandeza którego
trenerem jest były mistrz Robert Korzeniowski. Złoty medal zasłużenie
zdobył fenomenalny Jefferson Perez, zaskakując tym samym wszystkich analityków.
Dziewiąte miejsce w finale zajął Tomasz Majewski, który pchnął kulę na
odległość 20,23. Wielce niezadowolony z tego faktu i zły sam na siebie opuścił
stadion w nienajlepszym humorze, ale wyraźnie zmobilizowany do pracy. Joanna
Wiśniewska z wynikiem 59,66 (osiągniętym w drugiej próbie) awansowała do
finału konkursu w rzucie dyskiem. Żaden z Polaków nie zakwalifikował się
do finały 3000 m z przeszkodami. Radosław Popławski po prostu nie
przygotował się dobrze do tej imprezy, ale winy nie powinniśmy doszukiwać
się u zawodnika, bo ten pokazał ogromną wolę walki, ale do sztabu
szkoleniowego który ewidentnie popełnił błąd. Co do Jakuba Czaji, który
nie ukończył biegu trudno mieć pretensje bo doznał urazu i nie był w
stanie dobiec do końca. Prawdopodobnie i tak miałby problemy z
zakwalifikowaniem się do finału, ponieważ stan zdrowia pozostawiał wiele
do życzenia. Z powodu nie poinformowania sztabu szkoleniowego o swoich
problemach zdrowotnych, w stosunku do Jakuba zapowiadane są próby wyciągnięcia
konsekwencji, co moim zdaniem jest totalnym idiotyzmem, bo chyba każdy zdrowy
na umyśle zawodnik, będący typowym przeciętniakiem nie odpuściłby startu
na Mistrzostwach Świata.
|

|
|
|
Polacy w Helsinkach.. |
|
Pierwszy
medal dla naszej reprezentacji wywalczył Szymon Ziółkowski w rzucie młotem.
Brąz dał rzut na odległość 79,35 m. Po długiej przerwie spowodowanej
problemami z trenerem, problemami z motywacją oraz innymi nieprzyjemnymi
tematami Szymon wraca do formy, co bardzo cieszy. Miejmy nadzieję że dorósł
do tego by być prawdziwym mistrzem, nie tylko na stadionie ale i w życiu.
Bardzo dramatycznie zakończył się finał 3000 m przez przeszkody kobiet dla
typowanej do medalu Wioletty Janowskiej. Polka po ukończeniu biegu (na
przedostatniej, 14. pozycji) nie była w stanie zejść o własnych siłach z
bieżni i została zniesiona na noszach. Janowska legitymowała się drugim
wynikiem w sezonie, a w Helsinkach była najlepsza w jednym z półfinałów.
Bardzo przykre i trudne do wyjaśnienia. Mam nadzieję że niedługo pojawią
się oficjalne informacje na ten temat. Marcin Jędrusiński awansował - z
drugim czasem eliminacji - do ćwierćfinału biegu na 200 m. Polak z czasem
20,14 s zajął drugą pozycję w swoim biegu, co jak się później okazało,
dało mu drugi czas całych eliminacji. Jednak czasy z tego biegu nie zostaną
zaliczone do tabeli rekordów z powodu bardzo silnego wiatru wiejącego w
plecy (ponad 4m/s). Aurelia Trywiańska awansowała do półfinałów biegu na
100 m przez płotki.
:: Medale, medale, medale...
Amerykanin Jason Gatlin, który zdobył złoty medal na 100 m z największą
przewagą w historii Mistrzostw Świata przygotowuje się również do walki o
złoto na dystansie 200m. Od samego początku wielce skupiony, i bardzo poważnie
podchodzący do każdego z biegów. Złoto na 100 m jak najbardziej zasłużone,
ale na 200m może nie być tak pięknie chociaż szczerze życzę mu jak
najlepiej. Mistrzem Świata na 10000 m został nie kto inny jak następca
wielkiego Hale Gebreselasjego, Kenenisa Bekele. Bieg rozegrany typowo jak na
Etiopczyków. Szarpane tępo wykończyło resztę zawodników. Szwedka Kajsa
Berqvist z wynikiem 2,02 m zdobyła złoty medal w skoku wzwyż. Było na co
popatrzeć ;), szczególnie że Amerykanka Chaunte Howard - kompletna
debiutantka jeżeli chodzi o tego typu imprezy skakała bardzo dobrze do
samego końca. Polki niestety w tej konkurencji nie startowały.
Amerykanka Lauryn Williams zdobyła złoty medal w biegu na 100 m. Drugie
miejsce zajęła Jamajka Veronica Campbell, a trzecie - Francuzka Christine
Arron (moja faworytka dopiero trzecia :( nie tak miało być :(, bardzo dobra
zawodniczka wiecznie bez złota :() Reprezentant Kataru (naturalizowany
Kenijczyk) Saif Saaeed Shaheen zdobył złoty medal w biegu na dystansie 3000
m z przeszkodami. Shaheen nie mógł wystąpić w ubiegłorocznych Igrzyskach
Olimpijskich. Wykorzystując kruczki prawne zabroniła mu tego kenijska
federacja, aby zwiększyć szanse na zwycięstwo w Atenach Kemboiego. Plan się
powiódł i Kemboi wywalczył w stolicy Grecji złoto. Drugie miejsce w biegu
finałowym zajął Kenijczyk Ezekiel Kemboi, a trzecie - jego rodak Brimin
Kipruto. Miejmy nadzieję, że w przyszłości nie dojdzie do tego że na bieżni
będziemy oglądać samych Kenijczyków w różnych barwach. W finale na 400 m
przez płotki wygrał Amerykanin Bershawn Jackson. Broniący tytułu Felix
Sanchez z Dominikany nie ukończył biegu. Jackson stoczył piękną walkę o
zwycięstwo z rodakiem Jamesem Carterem, wyprzedzając go dopiero na ostatnich
20 m. 22-letni Amerykanin wygrał z czasem 47,30. Trzeci był Japończyk Dai
Tamesue z rezultatem 48,10, który od eliminacji zaskakiwał bardzo wysoką
formą i widocznym przygotowaniem. Sanchez, złoty medalista ubiegłorocznych
Igrzysk Olimpijskich w Atenach i MŚ w 2003 i 2001 roku, przez cały sezon
walczy z kontuzją stopy. W finale wycofał się już po pierwszym płotku i
zszedł z bieżni kulejąc i trzymając się za prawą nogę. Prawdopodobnie
uraz mięśnia dwugłowego.
Przed nami jeszcze wiele ciekawych występów Polaków i nie tylko. Oglądajcie
mistrzostwa bo naprawdę warto zobaczyć do czego zdolny jest człowiek, gdzie
jest granica ludzkich możliwości, i jak wola walki oraz wiara poparta
odpowiednią pracą jest nagradzana medalami. Euforia zwycięstwa, łzy porażki
- to wszystko w Helsinkach :D
:: J@CO ::
|