::: EL.
GRAND PRIX: POLSKA - RUMUNIA 3:0 :::
Po ciężkim, na szczęście wygranym meczu z Rosją
(3:2 przyp. red.) przyszedł czas na rozegranie drugiego meczu w Eliminacjach
do turnieju Grand Prix w 2006r rozgrywanego w Qubie (Azerbejdżan) i walkę z
teoretycznie dużo słabszym przeciwnikiem – Rumunią.
Pierwszy set rozpoczął się pod dyktando Polek i tak też
się zakończył. Na pierwszą przerwę techniczną „Złotka”
schodziły z czteropunktową przewagą, by do stanu 15:12 utrzymywać ciągle
2-4 punktowe prowadzenie. Rumunką udało się jednak ugrać tylko jedną piłkę,
po czym po kiwce Izy Bełcik obserwowaliśmy druga przerwę techniczną
(16:13) i m.in. dzięki dobrej zagrywce Kasi Skowrońskiej i udanym blokom
Marii Liktoras wygraliśmy tego seta 25:20.
Drugi set zaczęliśmy
również wyraźną przewagą 6:2 dla Polek, jednak po przerwie zarządzonej
przez Rumuńskiego trenera nasze dziewczyny zostały wybite trochę z gry i
przeciwniczkom udało się doprowadzić do stanu 7:7. Radość po drugiej
stronie siatki nie trwała jednak długo gdyż drugą przerwę techniczną oglądaliśmy
już przy stanie 16:13 dla „Złotek”, aby w dalszej części seta
po kilku dobrych zagraniach środkiem (który do tej pory funkcjonował słabo),
oraz wręcz ostrej grze Polek wygrać seta asem serwisowym Marii Liktoras -
25:16.
Trzecia partia zaczęła się od dobrej gry zespołu z
Rumuni, pierwszy raz w tym meczu objęły prowadzenie 3:4 i następnie 8:9.
Prawie do drugiej przerwy technicznej toczyła się gra „punkt za
punkt”, w polskim zespole brakowało efektownych zagrań, słabo
funkcjonował blok, wysyłając wiele piłek poza boisko. Jednak na drugą
przerwę techniczną zeszliśmy już z dwu-punktowym prowadzeniem. Później
swoją grą popisały się: Maria Liktoras grając blokiem, Kasia Skowrońska
prezentując nam asa serwisowego oraz Małgosia Glinka pokazując wiele
ostrych ataków. Ostatni set wygraliśmy 25:18 i cale spotkanie 3:0.
W meczu słabo pokazała się Milena Rosner kończąc
niewiele ataków, na szczęście nadrabiając odbiorem. Na pochwałę zasługują
ataki: Kasi Skowrońskiej, te ze skrzydła, jak również zagrania środkiem
oraz naszej reprezentacyjnej gwiazdy Małgosi Glinki. Dość skutecznie środkiem
zagrała Sylwia Pycia, a na siatce królowała Maria Liktoras. Oczywiście nie
można zapomnieć o dobrej obronie Marioli Zenik i rozegraniu Izy Bełcik, która
pokazała nam, że przeciwnika można okiwać i w przenośni i dosłownie.
Na mecz z Holandią jednak taka gra naszej reprezentacji może
nie wystarczyć. Polki, aby awansować do półfinałów turnieju muszą ugrać
minimum dwa sety, nikt z nas jednak nie pogardziłby wynikiem podobnym do
dzisiejszego.
Polska - Rumunia 3:0 (25:20, 25:16, 25:18)
Polska: Bełcik, Glinka, Pycia, Liktoras, Rosner, Skowrońska,
Zenik (libero) oraz Świeniewicz.
Rumunia: Trombitas, Albu, Hosu, Corjeutanu, Butnaru, Truta, Tolisteanu
(libero) oraz Elisei, Dumitru, Herlea, Pachitariu.
Wyniki pozostałych meczy drugiego dnia eliminacji.
Grupa pierwsza
Rosja - Holandia 3:1 (29:27, 22:25, 25:19, 25:22)
Grupa druga
Azerbejdżan - Niemcy 3:1 (25:27, 25:21, 25:21, 25:17)
Bułgaria - Turcja 3:1 (25:23, 29:27, 21:25, 25:23)
:: OJQ
::
|