#33



Wstępniak

Artykuły

Kopana Corner

Woman Corner

"Mój sport"

KomikSport

Linki

Z życia forum

On-line

Redakcja

Wyjście do AM


Zalecane:
IE 5.0, 1024x768;

Pamiętaj!
Sport to zdrowie!
Więc wyłącz ten
komputer i zagraj w
PIŁKĘ! ;)




Gdyby pojawiły się 
kłopoty z kodowaniem,
 a używasz IE wykonaj następującą czynność:
 widok -> kodowanie 
-> automatyczny wybór

 

::: EL. GRAND PRIX: POLSKA - RUMUNIA  3:0 :::

    Po ciężkim, na szczęście wygranym meczu z Rosją (3:2 przyp. red.) przyszedł czas na rozegranie drugiego meczu w Eliminacjach do turnieju Grand Prix w 2006r rozgrywanego w Qubie (Azerbejdżan) i walkę z teoretycznie dużo słabszym przeciwnikiem – Rumunią.

Pierwszy set rozpoczął się pod dyktando Polek i tak też się zakończył. Na pierwszą przerwę techniczną „Złotka” schodziły z czteropunktową przewagą, by do stanu 15:12 utrzymywać ciągle 2-4 punktowe prowadzenie. Rumunką udało się jednak ugrać tylko jedną piłkę, po czym po kiwce Izy Bełcik obserwowaliśmy druga przerwę techniczną (16:13) i m.in. dzięki dobrej zagrywce Kasi Skowrońskiej i udanym blokom Marii Liktoras wygraliśmy tego seta 25:20.

Drugi set zaczęliśmy również wyraźną przewagą 6:2 dla Polek, jednak po przerwie zarządzonej przez Rumuńskiego trenera nasze dziewczyny zostały wybite trochę z gry i przeciwniczkom udało się doprowadzić do stanu 7:7. Radość po drugiej stronie siatki nie trwała jednak długo gdyż drugą przerwę techniczną oglądaliśmy już przy stanie 16:13 dla „Złotek”, aby w dalszej części seta po kilku dobrych zagraniach środkiem (który do tej pory funkcjonował słabo), oraz wręcz ostrej grze Polek wygrać seta asem serwisowym Marii Liktoras - 25:16.

Trzecia partia zaczęła się od dobrej gry zespołu z Rumuni, pierwszy raz w tym meczu objęły prowadzenie 3:4 i następnie 8:9. Prawie do drugiej przerwy technicznej toczyła się gra „punkt za punkt”, w polskim zespole brakowało efektownych zagrań, słabo funkcjonował blok, wysyłając wiele piłek poza boisko. Jednak na drugą przerwę techniczną zeszliśmy już z dwu-punktowym prowadzeniem. Później swoją grą popisały się: Maria Liktoras grając blokiem, Kasia Skowrońska prezentując nam asa serwisowego oraz Małgosia Glinka pokazując wiele ostrych ataków. Ostatni set wygraliśmy 25:18 i cale spotkanie 3:0.

W meczu słabo pokazała się Milena Rosner kończąc niewiele ataków, na szczęście nadrabiając odbiorem. Na pochwałę zasługują ataki: Kasi Skowrońskiej, te ze skrzydła, jak również zagrania środkiem oraz naszej reprezentacyjnej gwiazdy Małgosi Glinki. Dość skutecznie środkiem zagrała Sylwia Pycia, a na siatce królowała Maria Liktoras. Oczywiście nie można zapomnieć o dobrej obronie Marioli Zenik i rozegraniu Izy Bełcik, która pokazała nam, że przeciwnika można okiwać i w przenośni i dosłownie.

Na mecz z Holandią jednak taka gra naszej reprezentacji może nie wystarczyć. Polki, aby awansować do półfinałów turnieju muszą ugrać minimum dwa sety, nikt z nas jednak nie pogardziłby wynikiem podobnym do dzisiejszego.

Polska - Rumunia 3:0   (25:20, 25:16, 25:18)

Polska: Bełcik, Glinka, Pycia, Liktoras, Rosner, Skowrońska, Zenik (libero) oraz Świeniewicz.

Rumunia: Trombitas, Albu, Hosu, Corjeutanu, Butnaru, Truta, Tolisteanu (libero) oraz Elisei, Dumitru, Herlea, Pachitariu.

Wyniki pozostałych meczy drugiego dnia eliminacji.

Grupa pierwsza
Rosja - Holandia 3:1 (29:27, 22:25, 25:19, 25:22)

Grupa druga
Azerbejdżan - Niemcy 3:1 (25:27, 25:21, 25:21, 25:17)
Bułgaria - Turcja 3:1 (25:23, 29:27, 21:25, 25:23)


:: OJQ ::

 


AM Sport : Layout & GFX : Urimourn (urimourn@vp.pl)