#33



Wstępniak

Artykuły

Kopana Corner

Woman Corner

"Mój sport"

KomikSport

Linki

Z życia forum

On-line

Redakcja

Wyjście do AM


Zalecane:
IE 5.0, 1024x768;

Pamiętaj!
Sport to zdrowie!
Więc wyłącz ten
komputer i zagraj w
PIŁKĘ! ;)




Gdyby pojawiły się 
kłopoty z kodowaniem,
 a używasz IE wykonaj następującą czynność:
 widok -> kodowanie 
-> automatyczny wybór

 

::: EL. GRAND PRIX: POLSKA - ROSJA 3:2 :::

    Pod koniec lipca polskie siatkarki walczyły w Baku o awans do przyszłorocznego Grand Prix. Z całą pewnością jest to występ bardzo prestiżowy, umożliwiający grę z najsilniejszymi zespołami świata, a dodatkowo jest szansą na podreperowanie własnego budżetu. W grupie "polskiej" o awans do finałów Grand Prix oprócz podopiecznych Andrzeja Niemczyka walczyły również reprezentantki Rosji, Rumunii i Holandii

Pierwszy set rozpoczął się od wyrównanej gry obu zespołów. Po pierwszej przerwie technicznej dało się zauważyć wzrastającą przewagę naszej drużyny, która w pewnym momencie odskoczyła już na 18:12. Jednak w tym momencie zdarzyło się to, do czego polscy kibice się już z pewnością przyzwyczaili - przestój w grze naszych siatkarek. Nie wiele pomogło wejście na boisko Magdaleny Śliwy czy Doroty Świeniewicz. Rosjanki doszły nas przy stanie 21:21. Polki nie umiały poukładać swojej gry i przegrały tego seta do 23! 

Drugi set był już o wiele lepszy w wykonaniu Polek. Nie pozwoliły Rosjankom na wiele, znów odskoczyły im na kilka punktów, i choć zdarzyły się ponownie przestoje to jednak nie powtórzyły błędu z pierwszego seta i pewnie pokonały swoje przeciwniczki 25:19!

W secie trzecim gra z początku ponownie była wyrównana, prawie że punkt za punkt. Jednak przy drugiej przerwie technicznej nasze rywalki schodziły z przewagą dwóch oczek. Widać ten krótki odpoczynek negatywnie zadziałał na naszą drużynę, która dosłownie przestała istnieć. Od stanu 20:17 Rosjanki zdobyły kolejne 5 punktów i wygrały seta 25:17, miażdżąc nasz zespół.

Czwarty set był bardzo ciekawy i wniósł wiele ożywienia w grze obu zespołów. Na początku dominowały Rosjanki, które prowadziły nawet 17:13. Polki systematycznie dochodziły jednak swoje przeciwniczki, a od stanu 20:18 dla rywalek zdobyły kolejno 5pkt wychodząc na prowadzenie. Jednak chwilę później byliśmy świadkami kolejnego przestoju w grze biało-czerwonych, po którym Rosjanki miały matchballa. Na szczęście nasze "złotka" poradziły sobie w tej kryzysowej sytuacji, i po akcji Izabeli Bełcik wygrały seta 24:26! O wyniku meczu zadecydować miał więc tie-break..

.. w którym to Polki pokazały się z wręcz rewelacyjnej strony! Chociaż początek tegoż nie był rewelacyjny, przegrywaliśmy już 5:2. Jednak doskonałe akcje Małgorzaty Glinki i Kasi Skowrońskiej pozwoliły nam na dojście do remisu. Wtedy to Maria Liktoras zdobyła punkt, po którym Polki objęły prowadzenie. Widać było, że reprezentantki Rosji są już bardzo zmęczone - i wydaje się, że właśnie dzięki temu Polki tak łatwo zwyciężyły w końcówce, skutecznie grając czy to w bloku, czy w ataku. Tie-break zakończył się wygraną naszej drużyny 10:15

Polska - Rosja 3:2 (23:25, 25:19, 17:25, 26:24, 15:10)

Polska: Bełcik, Glinka, Liktoras, Skowrońska, Przybysz, Rosner, Zenik (libero) oraz Śliwa, Świeniewicz, Pycia, Mirek

Rosja: Szeszenina, Gamowa, Mierkułowa, Godina, Borodakowa, Safronowa, Fadiejewa (libero) oraz Sażina, Kurnosowa, Biełousowa

po meczu powiedzieli:
Andrzej Niemczyk (trener reprezentacji Polski): "Rosjanki miały nas na widelcu, to był dramat, ale nie dziwię się, że nie zdołały nas dobić. One zwyczajnie nie wierzą w siebie, podobnie jak w nowego trenera, Włocha Giovanniego Caprarę. Myślę, że długo taki układ w Rosji się nie utrzyma, chyba że zmienią do siebie nastawienie. Jednak to już nie nasz problem"

Magdalena Śliwa (Polska): "To nie był ładny mecz. Za wiele w nim zrywów i przestojów, tak z jednej, jak i drugiej strony. Po Rosjankach widać, że jeszcze się ze sobą nie zgrały. Popełniają masę błędów. Jednak ich główna impreza jest za półtora miesiąca - mistrzostwa Europy. Tam na pewno będą bardziej poukładane. Miałam dużą tremę, wchodząc dziś na boisko. Podczas przygotowań nie odbyłam dziewczynami ani jednego treningu w pierwszej szóstce. 

Dorota Świeniewicz (Polska): "Plan na razie wykonujemy. Chodziło o to, żeby wygrać pierwszy mecz. Super byłoby awansować i myśleć już o kwalifikacjach do mistrzostw świata i o mistrzostwach Europy. Sezon jest ciężki, bo nie ma kiedy trenować, a musimy uporządkować ten nasz bałagan na boisku.


:: Publo ::

 


AM Sport : Layout & GFX : Urimourn (urimourn@vp.pl)