#33



Wstępniak

Artykuły

Kopana Corner

Woman Corner

"Mój sport"

KomikSport

Linki

Z życia forum

On-line

Redakcja

Wyjście do AM


Zalecane:
IE 5.0, 1024x768;

Pamiętaj!
Sport to zdrowie!
Więc wyłącz ten
komputer i zagraj w
PIŁKĘ! ;)





Gdyby pojawiły się 
kłopoty z kodowaniem,
 a używasz IE wykonaj następującą czynność:
 widok -> kodowanie 
-> automatyczny wybór

::: 2 KOLEJKA "IDEA" EKSTRAKLASY :::

STATYSTYKI:
bramek: 10
widzów: 41 500

najwięcej widzów w: 9 500 (w Krakowie)

najlepszy strzelec: 2 - Claudio Milar (Pogoń), Paweł Brożek (Wisła K.) 


* * * *

Lech Poznań  -  Arka Gdynia              1 : 1     (1 : 0)     
 

| bramki: Gajtkowski (42'); Griszczenko (67')
|
widzów: 8 000
| sędziował: Mariusz Podgórski (Wrocław)

opis spotkania:

| Lech - Arka  1:1
/fot. M.Jankowski
/
lechpoznan.com |

Piłkarze Lecha, po przegranym meczu z Polonią za wszelką cenę chcieli zrehabilitować się poznańskim kibicom, i zdobyć w spotkaniu z Arką komplet punktów. Chęci mieli duże, jednak - podobnie jak w pojedynku z "czarnymi koszulami" zabrakło precyzji i wykorzystania sytuacji! Na trybunach stadionu przy ul. Bułgarskiej zgromadziło się blisko 8 tysięcy sympatyków "Kolejorza", którzy wraz z kibicami Arki - stworzyli wspaniałe widowisko. Szkoda, ze na boisku było gorzej.. Pierwsze minuty nie były porywającym widowiskiem, ba - były po prostu słabe. pierwszą groźniejszą sytuacje piłkarze Lecha stworzyli sobie w 22 minucie. Wtedy to bardzo dobrym zagraniem do Iwana popisał się Piotrek Reiss, jednak popularny "Ajwen" zawiódł i z 7 metrów strzałem z lewej nogi nie trafił w bramkę. Chwilę później ładny strzał głową Gajtkowskiego sparował Chamera, który obronił jeszcze dobitkę Kusia. Bramka padła wreszcie w 42 minucie gry, kiedy to Mowlik zagrał piłkę za obrońców Arki, tam znalazł się Gajtkowski który strącił piłkę i trafił do siatki! Początek II połowy należał do Gdynian, którzy jednak nie umieli stworzyć groźniejszej sytuacji pod bramką "Kolejorza". Bramka jednak padła, po ewidentnym błędzie poznańskiej defensywy w 67 minucie meczu. Pilch wbiegł w pole karne i zagrał do nadbiegającego Griszczenki - ten strzelił w długi róg i na zegarze widniał już wynik 1:1. Piłkarze Lecha próbowali zdobyć jeszcze jedną bramkę, ale zabrakło szczęścia. W 83 minucie kapitalnym strzałem z 20 metrów popisał się Reiss, jednak jego strzał fenomenalnie obronił bramkarz Arki! Lech ten mecz powinien wygrać - stało się inaczej. W 3 kolejce drużyna z Poznania po raz trzeci z rzędu w tym sezonie zagra mecz na własnym boisku - tym razem z płocką Wisłą. Czy kibice "Kolejorza" doczekają się zwycięstwa?

konferencja prasowa:
Mirosław Dragan (trener Arki): "Jestem zadowolony z wyniku. W sezonie trudno o punkty. Mecz miał dwa oblicza - do przerwy graliśmy źle taktycznie i zbyt ofensywnie, po przerwie ofensywnie. Lech miał wprawdzie optyczną przewagę, ale my występując jako goście nie dopuściliśmy gospodarzy do zbyt wielu sytuacji strzeleckich. Wiedzieliśmy, że Lech będzie mocno zdeterminowany po porażce z Polonią, mimo to udało nam się wywieźć remis"

Czesław Michniewicz (trener Lecha): "Zgadzam się z oceną szkoleniowca Arki. Z jednym wyjątkiem - w Poznaniu wcale nie jest trudno zdobyć punkty. Raczej je tutaj rozdają aniżeli zabierają. Mecz nie polega na tym, że stwarza się sytuacje, ale że strzela się bramki. Tych strzałów było zbyt mało aby wygrać. Nic nam nie groziło przy stanie 1:0, tymczasem straciliśmy głupio piłkę i potem bramkę. Zespół grający tyle lat w pierwszej lidze nie może popełniać takich błędów. Arka parę razy się odkryła, ale nie potrafiliśmy tego wykorzystać. Rozegraliśmy dwa mecze u siebie i zdobyliśmy tylko jeden punkt. W poprzednim sezonie Polonia była za nami, a Arka jest beniaminkiem. Za tydzień czeka nas ciężkie spotkanie z Wisłą Płock. Znajdujemy się w dole tabeli i grać będzie nam coraz trudniej"

Marcin Kuś (Lech): "To był mecz przyjaźni tylko dla kibiców. Dla nas to była walka o ligowe punkty. Niestety nie udało się, bo straciliśmy kolejne dwa punkty. Z przebiegu gry można być zadowolonym. Mieliśmy trochę więcej sytuacji na strzelenie bramki, ale znowu, tak jak w meczu z Polonią, zawodziła skuteczność. Zagraliśmy lepiej i to nas cieszy. Mam nadzieję, że z każdym meczem będzie już tylko lepiej"

Krzysztof Gajtkowski (Lech): "Zadowolony jestem tylko połowicznie, bo zremisowaliśmy ten mecz. Gdyby moja bramka dała nam trzy punkty, byłbym bardziej zadowolony. Nie chcę niczego obiecywać przed kolejnymi meczami. Przed nami kolejny, już trzeci mecz u siebie w tym sezonie. Na pewno się nie poddamy i spróbujemy powalczyć o trzy punkty.

komentarze redakcji:
BlackDog: Spodziewałem sie zwycięstwa Arki, ale co tam remis 1:1 też może być. Myślę, ze jak na razie Arka nieźle sobie radzi w ekstraklasie. A co do Kolejorza - to myślę, ze jego fani nie mogą być zadowoleni z tego wyniku

Tuxedo: No ja nadal jestem w szoku. Nie rozumiem, po prostu nie rozumiem jak Lechici mogli tego nie wygrać. Fajnie podsumował to trener Lecha: "W Poznaniu wcale nie jest trudno zdobyć punkty. Raczej je tu rozdają aniżeli zabierają"

:: Publo ::

* * * *

Cracovia  -  Amica Wronki                        1 : 0     (1 : 0)      
 
|
bramki: Nowak (45')
|
widzów: 3 000
| sędziował: Leszek Gawron (Rzeszów)

opis spotkania:

Spotkanie można określić jako małą zemstę krakowian za porażkę w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu. Na murawie spotkały się drużyny Cracovii i Amiki Wronki. Mecz rozpoczęli zawodnicy z Krakowa. W pierwszej połowie było sporo ruchu - obie drużyny postawiły na atak, choć w efekcie był on nieskuteczny. Przez to, że zawodnicy grali nieskutecznie i chaotycznie mecz nie był interesujący. Próby strzałów regularnie mijały cel, a akcje podbramkowe były skutecznie rozbijane przez defensywę. W przeciągu 41 minut sędzia pokazał 4 żółte kartki i jedną czerwoną dla Wasilewskiego (po dwóch żółtych za faule na Nowaku Amica grała w osłabieniu). Do pierwszej połowy sędzia doliczył 2 minuty, które okazały się  szczęśliwe dla krakowian – po akcji Bastera i precyzyjnym (wreszcie!) dośrodkowaniu piłkę do siatki skierował Nowak. W 47 minucie Przytuła wypuścił prawą stroną Pawlusińskiego, który po ziemi zagrał na bramkę Cierzniaka, ale nie dobiegł do niej żaden z graczy Cracovii, a to była szansa na umocnienie prowadzenia Cracovii. Ogólnie druga połowa była mniej brutalna – tylko jedna żółta kartka dla Bieniuka. Widoczna była przewaga gospodarzy w polu, jednak nie udało im się doprowadzić do sytuacji strzeleckiej. Ataki Cracovii kończyły się w okolicach pola karnego, a strzału z większej odległości były niecelne. Do 2 połowy również doliczono 2 minuty, jednak wynik ustalony w 45 minucie nie zmienił się i mecz zakończył się wynikiem 1:0 dla Cracovii.

konferencja prasowa:
Robert Jończyk (Cracovia): "Zagraliśmy bez kompleksów z Amiką, z którą dwukrotnie przegraliśmy w ubiegłym sezonie. Był to mecz walki. Cieszymy się z pierwszego zwycięstwa w tym sezonie"

Maciej Skorża (Amica): "Jestem zawiedziony wynikiem, bo przyjechaliśmy po trzy punkty do Krakowa. Zabrakło determinacji w grze mojego zespołu. Osłabienie naszej drużyny wskutek zejścia z boiska Wasilewskiego pokrzyżowało nam szyki. Pod koniec meczu zabrakło nam sił"

Paweł Nowak (Cracovia): "Myślę, że akcja, po której padł gol, była bardzo ładna: Krzysiu Przytuła świetnie zagrał do Marka Bastera, ten tak idealnie podał mi pod bramkę, że nie pozostało mi nic innego, jak z bliska strzelić do siatki. Bardzo się cieszę, że mój gol zadecydował o naszej wygranej. Rywal był groźny. Amica ma wysokie aspiracje, chce grać w pucharach. My nie gramy jeszcze tak, jak oczekuje tego od nas trener, kibice. Ale widzę poprawę w stosunku do spotkania w Kielcach. Choć przyznaję, że powinniśmy byli lepiej rozwiązywać niektóre akcje ofensywne. Niska frekwencja na stadionie była przykrym zaskoczeniem. Ale co my piłkarze na to możemy poradzić? Na pewno wolelibyśmy, aby oklaskiwał nas komplet kibiców. Ale i tak doping był bardzo gorący

:: Lucyferia ::

* * * *

Polonia Warszawa - Wisła Płock      0 : 1     (0 : 1)

|
bramki: Jeleń (15')
| widzów: 3 000
| sędziował: Piotr Siedlecki (Szczecin)

opis spotkania:

Słońce nad Warszawą rozpalało boisko Czarnych Koszul na którym spotkanie II kolejki Idei Ekstraklasy rozgrywały Polonia Warszawa i Wisła Płock. Zespoły ze środkowej części tabeli, stojące na progu nowego sezonu - zdeterminowane do zdobywania kolejnych ligowych punktów. Niestety, w pierwszej połowie meczu, nie można było stwierdzić owej determinacji na boisku. Mecz był nudny, wręcz nieciekawy, opiewający w błędy sędziego głównego, Piotra Siedleckiego i mało sytuacji bramkowych, a te które raz na jaki czas się przytrafiły, kończyły się niecelnym strzałem. Wyjątkiem od tego scenariusza była akcja, jedyna niebezpieczna w tej połowie, Wisły Płock, którą pewnym strzałem wykończył Ireneusz Jeleń, czym ustalił wynik spotkania. Goście z Płocka, po przerwie, ponowili ataki i w pierwszym kwadransie drugiej części gry mieli dwie ciekawe sytuacje, których nie udało się skutecznie wykończyć. Czarne Koszule zmarnowały dwie dogodne sytuacje pod koniec meczu, goście nie dali odebrać sobie zwycięstwa. Mecz był nudny i pozostawiał sporo do życzenia. Debiutujący w roli trenera Dariusz Kubicki zszedł zawiedziony po meczu, a Wisła zyskała trzy punkty - ważne, gdyż po pierwszej kolejce pozostawali z 'czystym kontem'.

konferencja prasowa:
Dariusz Kubicki (trener Polonii): "Chciałem w debiucie przed kibicami Polonii wywalczyć trzy punkty lub przynajmniej nie przegrać, ale się nie udało. Jeden błąd w defensywie zadecydował o naszej porażce. Mieliśmy kilka dogodnych sytuacji do zdobycia gola, ale zawiodła skuteczność"

Mirosław Jabłoński (trener Wisły P.): "Nie był to wielki mecz. W porównaniu z poprzednim sezonem nieco zmieniliśmy ustawienie i gra jeszcze szwankuje. Stworzyliśmy więcej sytuacji podbramkowych i trzeba się cieszyć ze zwycięstwa. Ale to jedyny powód do radości po dzisiejszym meczu"

:: UlTima ::


* * * *

pozostałe wyniki:

Zagłębie Lubin  -  Pogoń Szczecin              1 : 1
 
| bramki: Iwański (6'); Milar (90')
|
widzów: 3 000
| sędziował: Marek Ryżek (Piła)

komentarze redakcji:
Tuxedo: Dla mnie mecz dwóch pozytywnych niespodzianek tego sezonu. Jeśli Pogoń nie osiągnęła jeszcze szczytu formy, spokojnie może powalczyć o europejskie puchary

Górnik Zabrze  -  Groclin Grodzisk Wlkp.      0 : 0
 

| widzów: 2 500
| sędziował: Krzysztof Słupik (Tarnów)


Wisła Kraków  -  GKS Bełchatów                3 : 0

|
bramki: Brożek (31', 74'), Frankowski (40')
| widzów: 9 500
| sędziował: Jacek Granat (Warszawa)

komentarze redakcji:
Publo: Czyżby "Biała gwiazda" zaskoczyła? Cieszy to, że Brożek się wstrzelił bo z tego piłkarza możemy mieć w przyszłości wiele uciechy. Szczerze, mam nadzieję, że Engel zrobi z tej drużyny silny kolektyw, który powalczy z Panathinaikosem o awans do LM. I to powalczy skutecznie!!

Tuxedo: Jest fajnie, chociaż gdyby do Krakowa nie przyjechał akurat GKS tylko np. Zagłębie, to o trzy punkty byłoby Wiśle raczej trudno. Do poprawki jest jeszcze pomoc i obrona. Ale "mecze prawdy" z Groclinem i Panathinaikosem jeszcze przed Wiślakami.

Górnik Łęczna  -  Legia Warszawa               0 : 0
 

|
widzów: 7 500
| sędziował: Zdzisław Bakaluk (Olsztyn)

komentarze redakcji:
SLY: Oglądałem mecz Łęcznej z Legią na Canale+ (tutaj pozdrowienia dla ekipy bardzo przyjaznego i miłego baru z Torunia :)) i to, że Legia nie przegrała tam 0:3 to jest chyba opatrzność boska. Kubica nie trafił z metra do bramki! Sokołowski mógł strzelić chyba z trzy, ale wszystko obok słupka, ale w dobrze broniącego Fabiańskiego. Nie ma to jak Fart Stolicy.

Publo: Stołeczni zawodzą na całej linii. Ale ja ich nie lubię więc mi to nie przeszkadza :P. Jednak patrząc na perspektywę pucharów - po raz kolejny może być ciężko. Z jednej strony fajnie, jakby Legia awansowała do fazy grupowej, ale czy to jest realne? Może potrzeba im zgrania się..

Tuxedo: Mnóstwo zmarnowanych okazji przełożyło się na bezbramkowy rezultat, ale w powszechnej opinii Górnik po prostu powinien wygrać. W Łęcznej Szałachowskiego bardzo dobrze zastąpił na skrzydle Andruszczak, natomiast nowy nabytek Legii się nie popisał.

Korona Kielce  -  Odra Wodzisław                 0 : 1

|
bramki: Szyndrowski (67')
| widzów: 5 000
| sędziował: Paweł Gil (Lublin)

komentarze redakcji:
Tuxedo: Wielka szkoda beniaminka, który potrafi zmajstrować sporo ciekawych akcji, stworzyć sobie sytuacje bramkowe, a wszystko niweczą fatalnie grający napastnicy. Widocznie szefostwo klubu uznało, że gwiazda drugiej ligi, Grzegorz Piechna, wystarczy na ekstraklasę i nikogo już nie trzeba dokupować do ataku. Błąd, bo gdyby wymieniony zawodnik miał lepszego partnera Kolporter mógłby po dwóch kolejkach mieć komplet punktów.

 

 :::: TABELA PO 2 KOLEJCE ::::

 1. Wisła Kraków  2  4 - 1 4 pkt
 2. Pogoń Szczecin  2  3 - 1 4 pkt
 3. Cracovia  2  1 - 0 4 pkt
 3. Odra Wodzisław  2  1 - 0 4 pkt
 ...  ... ... ...
 13. Amica Wronki  2  2 - 3 1 pkt
 13. Lech Poznań  2  2 - 3 1 pkt
 15. Korona Kielce  2  0 - 1 1 pkt
 16. GKS Bełchatów  2  0 - 3 1 pkt

 


AM Sport : Layout & GFX : Urimourn (urimourn@vp.pl)