
Słowem wstępu
Wasze wiersze
Wiersze wieszczów
Na wesoło
Między wersami
Inna beczka
W sieci
Na do widzenia
Action Mag

numer 23, październik 2005
Współpraca:
Poza wiatrem
|
:: zbrodnia
i kara
wielka stara lampa
umęczona ciągłym widokiem rozpaczy
świeci chłodem
i jakoś tak blado
(zdaje się
że to za jej sprawą
pacjenci kiepsko wyglądają)
w labiryncie rurek
kłębkach barwnych kabli
maleńka głowa
(jak jaś marzyciel chmury)
podziwia plamę na suficie
podsycającą kształtem
płodną wyobraźnię
gwizdy harmonii płuc
rozedrgane szepty
wciąż utrudniają senny wypoczynek
*
ciało drobne
nieświadome okoliczności
tragicznie plecionych
to błogosławieństwo
(ślepe jak ogólnik)
wstrzymuje pytanie
czemuś zdecydował
zabrać mnie od mamy
nie słychać
przekleństw w stronę nieba
jeszcze nie wmówiono
że ktoś tym zarządza
- Michał Kowalówka
|
| |