spis treści | poprzednia strona | następna strona
18 Marceli :: Byłem u Boga - Komentuje Ogór

Stwierdziłem, że przeczytam to opowiadanie dlatego, żeby zobaczyć jaką wizję Boga przedstawi autor. Jako niewierzący ze sceptyzmem podchodzę do tego rodzaju tematyki (chociaż u mnie też można odnaleźć anioły itp., ale jest to spowodowane trochę inną motywacją) i zabierałem się do tego niechętnie… ale w końcu przeczytałem. Opowiadanie nie jest złe. Napisane sprawnie, lekko i przyjemnie. Czyta się je szybko, bez zbędnego zastanawiania między akapitami. Wizja Boga Marcelego nie jest niczym nowym i nie porwała mnie jakoś. Polecam to opowiadanie dlatego, że w dobry sposób potrafi zrelaksować i stanowi dobrą przerwę między kolejnymi rozdziałami książek Króla. W sumie jeśli chodzi o zakończenie to też nie ma się do czego przyczepić, choć wydaje mi się oklepane i wtórne, ale dosyć dobrze pasuje do całości opowieści. Fabuła nie ma jakiś nagłych zwrotów akcji i zaskakujących pomysłów, lecz pozostawia po sobie przyjemne wrażenie. Liczyłem na coś odmiennego – na ciekawą wizje nieba i samego Stwórcy – a dostałem zwyczajnego, znudzonego staruszka. Na szczęście „Byłem u Boga” napisane jest w taki sposób, że po jego przeczytaniu ja nie czuje się stary i zmęczony, a wręcz przeciwnie. Cała historyjka dosyć optymistycznie mnie nastawiła. Warte przeczytania dlatego, żeby choć na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości.

Plusy:
Krótka
Dobrze się czyta
Porządne dialogi
Pozostawia po sobie
przyjemne wrażenie

Minusy:
Wtórna
Mało oryginalna
Trochę zbyt ubogi
styl (a może to i dobrze??)

 
Ogór [gaau@wp.pl]

|strona 18|