|
Początkowo ten tekst miał się nazywać "Pierdoły", ale zrezygnowałem z tego tytułu - zagadnienia, które zamierzam omówić, wcale pierdołami nie są. Właściwie to tekst ten ma być podobny do "Opinii" Setha, jakie parę numerów temu (heh, chyba jeszcze nie był naczelnym) wygłosił - to właśnie ten twór zainspirował mnie do pisania.
(Cóż… w woli ścisłości – „Opienie” były wielkim nieporozumieniem ;). W rzeczywistości były to posty, jakie zamierzałem zamieścić na forum kącika, ale że nie miałem wtedy jeszcze stałego łącza podesłałem je bezpośrednio do kącika :D – dop. Seth)
Wszystko zaczęło się od tego, że czekałem z utęsknieniem na nowy numer AM#O, który nie pojawiał się już od dwóch miesięcy
(no nie dramatyzujmy, kącik miał raptem jednomiesięczną przerwę). Zacząłem więc (poniekąd z nudów, poniekąd z ciekawości) czytać starsze teskty ze strony kącika. Nie miałem jakoś ochoty na zagłębianie się w treść opowiadań, toteż wziąłem się za dział "Inne". Na pierwszy ogień poszedł "Samotny schizofrenik" Homka Tofta. I już od razu skojarzyłem, że dzisiaj ludzie nie piszą już nic od siebie - w Innych można znaleźć jedynie opowiadania, często te śmieszne, rzadziej już te... inne. Przypomniało mi się, że ostatnim tekstem "od siebie", jaki sobie przypominam to opinie Setha do któregoś tam numeru kącika - postanowiłem więc, że sam coś skrobnę, ale nie miałem żadnego pomysłu, o czym by tu napisać. Jakiś czas potem pogadałem z Sethem na temat zmian, które zaszły w kąciku, wymieniliśmy się poglądami i... zadecydowaliśmy, że trzeba coś z tym zrobić.
Nie przeraźcie się jednak, drodzy Czytelnicy - nie jest źle, nic się nie wali, właściwie to nic nie trzeba robić, bo jest dobrze... ale zawsze może być jeszcze lepiej.
1. W tym punkcie wrócę jeszcze do tesktów Innych. Brakuje mi jakichś zwierzeń samych autorów, może czegoś o tym, jak sami piszą albo o tym, jak odnoszą się do pisania - jest przecież tyle tematów, a ilu autorów, tyle punktów widzenia. I nie tylko o pisaniu można mówić - to tylko wierzchołek góry lodowej. Może młodzi stażem czytelnicy / twórcy przyzwyczaili się już do tego, że w dziale "Inne" zamieszczane są regularnie twory, które mają rozśmieszyć, ale nawet im powinno to się kiedyś znudzić. Owszem, kiedyś też tak było, ale nigdy nie zabrakło tworów "od siebie" lub tych, których nie da się wrzucić do żadnego z działów. Tak szczerze powiedziawszy, to gdyby nie Wywiady z Vampirem, możnaby spokojnie zmienić nazwę działu na "Śmieszne". Od czasu do czasu pojawi też się coś na miarę "Dreamwalkera", ale tego projektu nie widziałem już chyba od trzech numerów (znowu dramatyzujesz, „tylko” 2 numery, a jak widzicie w tym numerze – projekt wrócił ;) ). Tak więc - apeluję (bo ten tekst miał być pewnego rodzaju apelem z mojej strony): nie ograniczajcie się tylko do opowiadań. Mówcie o sobie, mówcie o tym, o czym chcecie...
(Moja drobna uwaga: może nie przesadzajcie z tym nieograniczaniem się. Jak zapewne wiecie, w Action Magu istnieje jeszcze coś takiego jak główna pula tekstów, w jakiej powinny się znaleźć teksty jakie Wicked ma zapewne na myśli. Nie zmienia to jednak faktu, iż dział Innych daje Wam i tak niemałe pole do popisu. Można w nim zamieścić teksty traktujące o tym jak pisać, czego słuchać w trakcie pisania, wszelkiego rodzaju felietony i co tylko chcecie – byle by nie były to teksty stricte artowe – takie zwykle odsyłam do
Qn’ika).
2. Główna pula opowiadań. Nie wiem, czym kiedyś były Opowiadania, ale wiem, jak jest teraz. Seth podsunął mi dobre sformułowanie: "teraz główna pula stała się mrocznym miejscem". I to jest prawda. Prawie w każdym utworze "niezwykłość" (czyli wiele elementów fantastycznych) jest wręcz nachalna. Często pojawia się jakiś tajemniczy nieznajomy albo jakieś nadprzyrodzone moce - i samo to nie jest złe, rzecz w tym, jak autorzy to przedstawiają. Mnie takie schematy się już przejadły, bo "niezwykłość" występująca namacalnie i widocznie w każdym opowiadaniu traci całą swoją niezwykłość! Nie ma w tym nic magicznego, tajemniczego, niewytłumaczalnego - czytając niektóre teksty, odnoszę wrażenie, że np. pojawienie się w określonym momencie niezwykłej postaci albo czegoś jeszcze jest jak najbardziej normalne... Moim zdaniem, elementy fantastyczne muszą się pojawiać jak najrzadziej, a być na dodatek opisywane dwuznacznie, a najlepiej tak, by czytelnik miał pole do interpretacji
(słuszna uwaga. Oczywiście nikt nie zamierza ograniczać Waszej inwencji twórczej. Piszczcie o tym o czym chcecie pisać. Ale w sposób, w jaki danego tematu jeszcze nie poruszano. Wiem, że jest to trudne. Ale gdyby pisanie było łatwe, nie sprawiało by tak wielkiej przyjemności.)
Druga sprawa, odnośnie do głównej puli tekstów w AM#O, to klimat, w jakim są one tworzone. Są pesymistyczne, nie ma w nich żadnych szczęśliwych zakończeń (czasem są, ale ja mówię o większości); zdaje mi się, że największym marzeniem autorów jest wytworzenie ciężkiej atmosfery... Takich opowiadań jest mnóstwo, można je spotkać w każdym numerze - a mi brakuje właśnie lekkich historii z nutką niezwykłości (bo za tekstami "z życia wziętymi" nie przepadam). I tutaj chciałem przytoczyć utwór military'ego pt. "Codzieńwszyscy" - nie dość, że napisane oryginalnym, świetnym stylem, to jeszcze nadzwyczajnie trafiło w swój czas! Takich historii mi już od dłuższego czasu brakuje.
3. Komentarze. Tutaj nie mogę się przyczepić ani do ich poziomu, ani do ilości. Autorzy zazwyczaj przekazują swoją opinię, inni się dopisują - i o to właśnie chodzi. Przyczepię się do czegoś innego, ale to zaraz... Na początek powiem, jak WAŻNE są komentarze - mogą wpływać na kącik bardziej niż same opowiadania!
Pamiętam jeszcze, że za czasów Mariusza Sainta bardzo łatwo było przejść selekcję. Przechodziły nawet moje opowiadania :P Potem naczelnym mianowano Setha i selekcja stała się przez to ostrzejsza. Ostatnio Seth wspomniał mi, że chciałby jeszcze bardziej podnieść poprzeczkę dla piszących - owszem, to szczytny cel, jednak zaproponowałem inny sposób. I wam też go w tej chwili proponuję. Na pewno chcecie, by poziom tekstów w kąciku rósł. I tu właśnie do akcji wkraczają komentarze. Większość z nich jest entuzjastyczna. Jeśli więc chcecie, drodzy Czytelnicy i Piszący, by poziom nieustannie rósł, a autorzy się doskonalili, piszcie komentarze entuzjastyczne, ale skupcie się PRZEDE WSZYSTKIM na błędach. Poświęcajcie im więcej miejsca - nawet osobne akapity - nie wtrącajcie wad między zdania wychwalające utwór. Albo jeszcze lepiej - piszcie komentarze do opowiadań, które się wam nie spodobały.
(Nic dodać nic ująć – dobry pomysł... mam nadzieję,
że skorzystacie z niego :>)
Ostatnio wysłałem swój komentarz Judaszowi Iskariotowi - nie był optymistyczny, bo mi jego opowiadanie zwyczajnie nie podeszło. W mailu od Judasza otrzymałem odpowiedź, która tylko mnie utwierdziła w moim przekonaniu. Judasz napisał mi: "Dzięki za komentarz. No cóż, człowiek uczy się przez całe życie ;)". Te dwa zdania znakomicie podsumowały to, o czym cały czas tu pierniczę. Nie wiem jak dla was, ale dla mnie lepsza konstruktywna krytyka od zaślepionego entuzjazmu... A jeżeli nie możecie doszukać się wad, poczekajcie kilka dni i spójrzcie trochę chłodniej na to, co przeczytaliście - obiektywnie.
4. Czytelnicy. Jesteście bardzo ważną grupą ludzi, ale ostanio odnoszę wrażenie, że nie zdajecie sobie sprawy, w jaki sposób możecie wpłynąć na kącik. Po pierwsze, piszcie listy. Oceniajcie, komentujcie, wyrażajcie swoją opinię. Większość listów, które można przeczytać w kąciku, to spostrzeżenia piszących dołączane do maila z okazji wysłania nowego opowiadania czy komentarza. Jeszcze chyba nigdy nie widziałem, by autor listu podpisał się ksywką, która nie jest znana w AM#O, ale pamięć może mnie zawodzić (oby).
(Niestety, ja również mam wrażenie, że kącik jest czytany tylko przez osoby jakie do niego piszą. Myśl przerażająca, ale mam nadzieję błędna. Liczę na to, że oduczycie redakcję raz na zawsze myślenia w ten sposób!! :) ).
Po drugie - na pewno macie własne odczucia, jeśli chodzi o nasz kącik. Chcielibyście coś zmienić? Piszcie. Do Setha, do mnie. Z góry gwarantuję, że każda propozycja będzie rozpatrzana i zapewniam też, że ktoś, kto prześle nam jakiś ciekawy pomysł, dostanie odpowiedź. Jak widać, nie trzeba umieć pisać opowiadań, by mieć jakiś wpływ na AM#O :)
To chyba wszystko, o czym chciałem napisać. Mam nadzieję, że choć część z was zastanowi się nad moim zdaniem, za co z góry dziękuję.
Wicked Sick [wickedsick@poczta.fm]
|