Andrzej Ziemiański - Zapach szkła
Shlizer
Czy wydawało się Wam kiedyś, że istnieje rzeczywistość inna niż nasza? Że istnieje inny świat, w którym losy ludzkości potoczyły się inaczej? Ta książka wskarze Wam kilka takich rzeczywistości, które mniej lub bardzej zaskakują swoją historią, bohaterami, czy rozwiązaniami świata.
Książka Ziemiańskiego dzieli się na kilka opowiadań: "Zapach szkła", "Bomba Heisenberga", która trochę łączy się z "Legendą", "Waniliowe plantacje Wrocławia", "Czasy, które nadejdą" oraz "Auobahn nach Poznań".
"- Dlaczego siedzicie na stoliku z parasolem? Przecież nie ma słońca. Nad nami piętnaście metrów betonu uzbrojonego po zęby. (..)
-Popatrz, dziecko, do góry. Co widzisz?
-Takie coś. (..) Takie... belki?
-Dźwigary. A na nich co siedzi?
-No te... gołębie. I co?
-One zrają jak snajperzy. (..)"

Każde z opowiadań mówi o czymś innym, jedynie "Bomba Heisenberga" i "Legenda" są ze sobą lekko związane. W obu fabuła toczy się wokół wynalazku prof. Borkowskiego, który potrafi, podczas snu, przenosić ludzi w inny wymiar. W tym innym wymiarze niemal wszystko jest inne, tak, że wygląda to jak przyszłość ludzkości. Ponadto oba światy są powiązane - jeśli w jednym zacznie padać deszcz, w drugim również. Więcej nie powiem, sami sobie doczytacie, bo naprawdę warto.
"-Przecież parasol nie jest obsrany. (..)
-Po co marnować amunicję? Patrz tam. (..) - wskazał niemieckiego turystę (..), który właśnie skosztował piwa. Gołębie już go namierzyły. (..)"
Kolejne opowiadanie (które zapewne przeczytacie i tak jako pierwsze ;)) jest zarazem nazwą książki. Mówi dużo o Wrocławiu (właściwie w całej książce jest dużo mowy o tym mieście) oraz o pewnych eksperymentach nazistów. Opowiada także o "nie umieraniu do końca", przez co po świecie hasają różne duchy, czy też zjawy (zwał, jak zwał
;)).
Następna, czwarta opowiastka, mówi o "strażniku", który musi przed czymś ptrzec góry Ślęży. Czy kilka osób (takich jak ksiądz, Waśkow, czy Kraśnicki) zdoła rozwiązać zagadkę pewnego mężczyzny. Ów pan od kilku stuleci (a może i tysiącleci?) co pewien czas ginie po to, aby na nowo odrodzić się pod nowym nazwiskiem i z nową pamięcią. Czy te osoby zdążą zrozumieć sytuację zanim... same zginą?
"Pac! Chlup! W piwie turysty wylądował ładunek, którego nikt nie chciałby mieć. (..)"
"Lodowa opowieść" to historia pewnej dziewczyny Zoe, która musi uzyskać objawienie na Statku Przodków, aby stać się mistrzynią. Zawiłe? Może tak się wydawać, ale niestety o tym opowiadaniu nie mogę napisać za dużo, bo zepsułbym Wam zabawę. Gwarantuję jednak, że przybysz z Ziemii to zaskakująca postać, a sama historia na pewno Was nie rozczaruje, a nawet zaskoczy!
"Czasy, które nadejdą" to opowieść o niemal całkowicie skomputeryzowanym świecie 'jutra'. Opowiada o człowieku, który znajduje się w wielkej depresji po utracie pracy i zdradzie żony. Kupuje sobie broń i chce popełnić samobójstwo, ale na szczęście, po przemyśleniu sytuacji, rezygnuje z tej opcji. Po kilku wybrykach na mieście nieszczęśliwego mężczyznę szuka policja (która później postanawia - nawet - za wszelką cenę go zabić). Co ciekawe w ucieczce od glin pomaga mu program, który sam nieświadomie stworzył.
|
|
|
|
| - |
|
| - |
|
| Tak |
|
| - |
|
| Fabryka Słów |
|
| Lublin |
|
| - |
|
| fantasy |
|
| chyba miękka |
|
| ??? |
|
| Brak oceny |
|
 |
|
|
"-Myślisz, że właściciel knajpy sam tresyje gołębie? (..)"
Ostatnie opowiadanie - "Autobahn nach Poznań" opowiada przyszłość Ziemii. Rozpętała się wielka wojna, która skończyła się spuszczeniem chińskiej Bomby Shen, która wypuściła na świat materię zwaną szenami. Skutkiem tego było zniszczenie całej elektryczności na planecie. Jak ludzie sobie teraz radzą? Czy można jakoś przywrócić 'życie' maszynom wykożystującym elektryczność? I tak już wiecie, że nie odpowiem na te pytania :), ale wiedzcie, że zakończenie jest co najmniej zaskakujące.

Warto jeszcze nadmienić jedną kwestię: KSIĄŻKA NIE JEST DLA NAJMŁODSZYCH CZYTELNIKÓW! I to wcale nie żartuję! Po pierwsze: dużo tu jest inwektywów (czytaj - przekleństw
;)), które - mimo wszystko podtrzymują klimat i pasują do ponurej i wydawało by się (często) postapokaliptycznej książki. Po drugie, sprawa która zapewne utrudni życie nieposłusznym młodym i niedouczonym, a zarazem buduje klimacik to... znajomość języków! Aby w pełni zrozumieć książkę potrzebna jest znajomość podstaw (albo chociaż pewnych słówek, zwrotek, regółek) kilku języków! Chodzi mi o rosyjski. niemiecki i angielski, że o polskim nie wspomnę.
:)
Książka Ziemiańskiego powinna znajdować się w biblioteczce każdego szanującego się czytelnika, a w szczególności takiego, który lubuje w powieściach sci-fi, a nawet przygodowych. "Zapach szkła" zmusza wręcz czytelników do refleksji. Czy ludzie rzeczywiście doprowadzą do wyniszczenia własnej planety i własnego gatunku (no i nie tylko własnego
;))? Jak mówił pewien mędrzeć: "Albo ludzkość skończy z wojnami, albo wojny skończą z ludzkością"!
A ja już sobie ostrzę kły na kolejną książkę tego autora - "Achaja". :D [No to żeś się chłopie spóźnił, byłem pierwszy
- dop. BlackDog]
|