Październik 2005      


|:  RECENZJA  :|

George Orwella - Folwark zwierzęcy
Koklet

Jedna z dwóch najsłynniejszych książek Orwella - "Folwark zwięrzęcy" przez długi czas nie mogła znaleźć wydawcy. Czemu? Otóż Orwell bardzo szczegółowo przedstawił historię powstania komuny w ZSRR. Nie podobało się to wydawcom, głównie ze względu na kary, jakie można było dawniej dostać za publikowanie tekstów, felietonów, czy książek potępiających rząd. W końcu po ciężkich bijach z wydawcami udało się wydrukować książkę, która sprzedawała się jak świeże bułeczki. Była bardzo kompromitująca, ponieważ przedstawiała rząd rosyjski (w tym Stalina) jako świnie. Czytając książkę dziś mam wrażenie, że nie zestarzała się ani troszeczkę. To nadal genialny przykład powstania komuny, który nie znudzi się chyba nigdy.

Kilka słów o fabule: Pan Jones posiada farmę, którą od wielu lat prowadzi w nieświadomości, że zwierzęta są inteligentne i mają zamiar wszcząć bunt. Stara świnia opowiada im, że zwierzęta mają ciężki los, gdyż dostają jedzenie tylko po to, aby przeżyć, a dodatkowo pracują na utrzymanie ludzi. Wmawia im, że szczęśliwszym losem jest, owszem, praca - jednak praca, której owoce mogą spożytkować zwierzęta, a nie ludzie. Po kilku dniach świnia umiera, zaś pozostałe zwierzęta wszczynają bunt. Po wytransportowaniu pan Jonesa, pracują tylko dla siebie i są dużo szczęśliwsze. Niestety przemądrzałe świnie mącą spokój faktem, że to one przejęły dowództwo. Prócz tego, że rządzą folwarkiem, przyznają sobie więcej żarcia, utrzymując, że one pracują ciężej, gdyż prowadzenie folwarku nie jest prostą sprawą. Stopniowo ogłupiają resztę zwierząt, zaś one żyją niemal w ubóstwie. Jakie to przyniesie skutki, musicie już dowiedzieć się sami.

Mimo, iż nowela jest krótka (trochę ponad sto stron) czyta się ją z zaciekawieniem. Zresztą, kto czytał "Rok 1984" wie, czego się spodziewać. Takie rzeczy, jak ogłupianie, wmawianie, czy oszukiwanie są tutaj na porządku dziennym. Czasem przyjdzie nam wybuchnąć śmiechem, lecz jest to śmiech gorzki. No bo jak śmiać się z tego, że ktoś dostaje dużo mniejszy przydział jedzenia, pracuje za dwóch, a ponadto jego umysł przyjmuje do wiadomości, że wszystko jest ok? Książke zmusza do przemyśleń, choćby słynne już chyba zdanie: Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze od innych. Teraz wystarczy zamienić słowo "zwierzęta" na "ludzie" i mamy skrócony opis dzisiejszego bytu na świecie. Smutne, lecz prawdziwe.

Gdybym miał ująć książkę jednym słowem, powiedziałbym: bardzo dobra. Jest to po prostu bardzo dokładny opis powstania komuny, z wyjątkiem bohaterów, którzy zostali podmienieni na zwierzęta. Jako, że książka jest krótka, a treść w niej zawarta bardzo mądra - polecam każdemu.

  Animal Farm
  -
  -
  -
  -
  -
  -
  -
  Miękka
  -

 

© Copyright by Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!