Październik 2005      


|:  RECENZJA  :|

Don Brown - Kod Leonarda Da Vinci
Koklet

Dziś postaram się zrecenzować jedną z najbardziej kontrowersyjnych książek ostatnich miesięcy. Osobiście przypomina mi ona fenomen Harry'ego Pottera. Niektórzy mieszają ją z błotem, inni zaś wychwalają pod niebiosa. Ja nie należę do żadnej z tych grup, gdyż jest to bardzo ciężki orzech do zgryzienia. Bo czy mam uwierzyć w to, że Chrustus miał żonę? Nawet jeśli wszystkie znaki (tj. szczegóły na obrazach Leonarda) na to wskazują? Ale o tym w dalszej części recenzji, na początku zajmę się fabułą.

Niejaki Jacques Sauniere, znany i ceniony kustosz muzeum zostaje zamordowany w Luwrze. Wezwany przez policję Robert Langdon odkrywa wraz z wnuczką Sauniera - Sophie Neveu kilka tajemniczych znaków, które Sauniere chciał im przekazać. Po rozgryzieniu zagadki okazuje się, że Sauniere należał do Zakonu Syjonu - tajnego stowarzyszenia, które od 1099 roku przechowuje tajemnicę umiejscowienia Świętego Gralla. Trzeba Wam wiedzieć, że do Zakonu Syjonu należały takie osobowości, jak Leonardo Da Vinci, Isaac Newton, czy Victor Hugo (to chyba prawda, ponieważ wpisując do przeglądarki Prieure de Sion (Zakon Syjonu) otrzymamy sporą ilość odnośników do stron poświęconych Zakonowi). Langdon i Neveu dowiadują się, że w ciągu 24 godzin muszą odnaleźć Świętego Gralla, aby nie dostał się w niepowołane ręce. Wspomnę chociażby o tym, że depcze im po piętach policja i wysłannicy kościelni. Wskazówki, co do umiejscowienia Gralla zawarte są w najsłynniejszych obrazach tytułowego mistrza renesansu - "Ostatniej Wieczerzy" i "Mona Lizie".

Książkę całkiem dobrze się czyta. Gdyby podejmowała inną tematykę byłaby niezłym kryminałem. Zaznamy tutaj ciekawych zwrotów akcji, kryminalnej intrygi, a przy okazji możemy dowiedzieć się trochę o zagadkach na obrazach Leonarda. Nie będę zdradzał wszystkich szczegółów, ale jeśli macie gdzieś pod ręką dobrej jakości wizerunek "Ostatniej Wieczerzy" spójrzcie na osobę, która siedzi po prawej stronie Chrystusa. Jeśli jeszcze się nie domyśleliście radzę przeczytać książkę. Dowiemy się z niej również wiele więcej ciekawych rzeczy, nie tylko o obrazach Leonarda.

Czy wydarzenia opisane w książce są wiarygodne? Napisane są bardzo wiarygodnym językiem, lecz to, czy są prawdą pozostawiam do przemyślenia Wam. Ja powiem od siebie, że jeśli książka odniosła taki sukces (na okładce można znaleźć napis, mówiący, że jest ona światowym bestsellerem nr 1), to coś w tym musi być. W końcu w każdym kłamstwie (choć ja nie twierdzę, że to kłamstwo) jest ziarenko prawdy.

 

  Da Vinci Code
  -
  -
  -
  -
  -
  -
  -
  -
  -

  

Słowem podsumowania: jako czytadło książka nie jest jakimś wielkim osiągnięciem, jednak ilość zawartych informacji zmusza mnie so napisania, iż każdy powinien ją przeczytać. Jako, że jest ona bardzo kontrowersyjna radzę wszystkim się z nią zapoznać i wystawić swoją opinię. Tym bardziej, że jest ona powszechnie dostępna (są nawet wydania kolekcjonerskie, lecz dla mnie jest to lekka przesada...).

© Copyright by Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!