Październik 2005      


|:  RECENZJA  :|

Andrzej Ziemiański - Achaja
BlackDog

"Achaja", wielka książka w trzech częściach, tak najkrócej można o niej powiedzieć. Zdecydowanie jest to najlepsza powieść, jaką w swym krótkim życiu czytałem. Znakomita dosyć szybka akcja, świetne dialogi oraz znakomici bohaterzy są głównymi zaletami tej powieści. Praktycznie nie znajdziemy w niej słabszych momentów, każdy fragment tej książki czyta się cudownie, co prawda niektóre kawałki są trochę słabsze, ale ogólnie jako całość "Achaję" można porównywać do największych dzieł świata! I zapewniam (ludzi choć trochę lubujących się w fantastyce, bo reszta może nie podzielić mego zdania), że nie przesadzam. Taki "Harry Potter", ot co. Osiągnął wielki sukces, a gdybyśmy chcieli porównać go do powieści Ziemiańskiego, wypadł by blado, oj nawet bardzo. Myślę, że gdyby autor nie był Polakiem (wiadomo w Polsce trudniej osiągnąć sukces) tylko obywatelem innego kraju (z Zachodu) to wydając tą książkę, osiągnął by międzynarodowy sukces. Tak myślę. Pewnie se myślicie - "Ehe akurat". Ale zapewniam was, że naprawdę.

O czym w ogóle jest ta książka? Ano zaraz powiem :-). Ziemiański stworzył swój własny, wielki świat, gdzie największymi potęgami są królestwo Troy i Cesarstwo Luan. Tytułowa Achaja to córka wielkiego Księcia Troy. Jej ojciec ze swą młodą, drugą żoną, wysyłają Achaję w intrydze do wojska. Potem ona trafia do niewoli, do burdelu... Aż w końcu ląduje w małym Królestwie Arkach, gdzie spotyka Biafrę. Dalej mówić nie ma sensu, to nie streszczenie.

Drugi główny wątek tej znakomitej powieści to szachrajstwa pewnego skryby - Zaana i udawanego księcia Siriusa. Po wielu różnych przygodach, dojdą oni prawie na sam szczyt - będą dowodzić armią Troy.

Tak. Pierwsza część, zdecydowanie była najlepsza. Znakomite akcje, świetne - nie nużące przygody, i najważniejsze trochę tego, trochę tego. O co chodzi? Ano o to, że w pierwszej części, nie było tak dużo (jak w pozostałych dwóch) o Achai. Było sporo tekstu o Zaanie, Siriusie, troszkę mniej o Meredithcie. W drugiej części, autor skupił się głównie na Achai. Niestety. Wątek o Zaanie I Siriusie, był według mnie w tej powieści najlepszy. Wszystko było perfekcyjne, czytało się go z zapartym tchem, wątek główny - Achaja, był już nieco gorszy, ale i tak był znakomity. Trzeci tom, to już sama bitwa, sama wojna. Walka, walka, walka! Połączone armie Troy i Arkach atakują Luan. Świetne. Wychodzi na to, że najgorszy był pierwszy tom. I to prawda. Ale to, że drugi tom jest dużo gorszy od pierwszego, ale i tak jest znakomity świadczy tylko o potędze tej książki. Polecam, bardzo wszystkim miłośnikom fantasy!

I jak to ma już trochę w zwyczaju, pozwolę se jeden komentarz z książki wziąć i skomentować (hmm, komentarz komentarza :-):

"Nowa powieść Ziemiańskiego to naprawdę, na wymagającym polskim rynku fantasy, znacząca pozycja. Ba, jestem pewien, że pisarz, nie mając żadnych kompleksów przed Sapkowskim, Tolkienem, stworzył własną, zupełnie nową wersję naszych dziejów fantastycznych i to w pełni kompletną, gdzie pierwszy i drugi plan ma bogatą artystyczna głębię. "odtworzoną" z inteligencja i humorem."

Portal Księgarski

Komentarz BlackDoga:
Zgadzam się :-D

Fabuła tej książki jest niesamowita, ludzie piszący opowiadania, bierzcie przykład z Achai, nie jest to powieść napisana trudnym językiem, lecz prostym, nieskomplikowanym. Książkę czyta się łatwo, szybko i czuje się przyjemnie. Przeżywamy z bohaterami przygody, nie raz się nimi przejmujemy. Piszę my, bo mój kolega, który też czytał Achaję, podziela me zdanie. Dobra, haj! Czytać!

  Nie dotyczy
  Nie dotyczy
  Tak
  83-89011-05-0
  83-89011-33-6
  83-89011-25-5
  Fabryka Słów
  2003 and 2004 Lublin
  90 zł :] (po 30)
  Fantasy
  Miękka (Fabryka Słów)
  618, 558, 414







© Copyright by Książki ® Layout & Grafics by Shlizer. All Rights reserved!