|
Cytaty
W tym miesiącu garść cytatów nadesłanych przez Solprinca i, rzecz jasna, moje
"połowy" z recenzowanej książki Jonathana Carrolla, w tym jedna miniaturka
opowiadania, która doprowadziła mnie do rzadko spotykanego stanu - uśmiechnąłem
się czytając ;-) Serdecznie zapraszam do lektury i nadsyłania własnych wycinków!
Tuxedo
_______________________________________________
"Książe Sułtan ibn Salman al Saud z Arabii Saudyjskiej, który leciał promem
kosmicznym Discovery w czerwcu 1985 roku, z francuską i amerykańską załogą,
powiedział w Dallas: "W pierwszym i drugim dniu lotu widzieliśmy nasze kraje i
mówiliśmy: "To mój dom". Trzeciego dnia widzieliśmy tylko kontynenty. Piątego
dnia tylko Ziemię. Stała się ona jednym miejscem, naszym domem. To jest
zdumiewające uczucie."
-- Los Angeles Times, 15 września 1985
z książki "W niewoli uczuć"
"Ale większość dzieci przestaje pytać - odpowiedział jej Will. - Znajdują
wreszcie system, który im wystarcza. Znają wystarczająco wiele opowieści, które
pasują do wszystkiego, co ich naprawdę obchodzi, a jeśli nie wyjaśnią
wszystkiego - zaraz przestają o tym myśleć."
Orson Scott Card "Gra Endera"
"Przedtem sztuka niosła dla mnie obietnicę głębszego zrozumienia ludzkiego
serca. Teraz serce ludzkie nic już dla mnie nie znaczyło. Nie upatrywałem w nim
zła. Po prostu zapomniałem, że istnieje. Wspaniałe obrazy Luwru nie kojarzyły mi
się z dłońmi, które je wykonały. Były oderwane i martwe, jak dzieci zamienione w
nieruchome kamienie. Jak Klaudia - oderwane od swej matki, przechowywane przez
całe dziesięciolecia w perłach i kutym złocie. Jak lalki Madeleine. I
oczywiście, jak Klaudia, Madeleine i ja sam mogły być równie szybko zamienione w
popiół."
Anne Rice "Wywiad z Wampirem"
Solprinc
_______________________________________________
"Mój syn Dean mieszka ze swoją żoną Gaby na wsi. Mają jamnika, który wabi się
Suwak. To miły zwierzak, ale kłopot polegał na tym, że ich sąsiad trzymał w domu
królika, którego Suwak koniecznie chciał zjeść na śniadanie. Królik biegał po
ogródku, co doprowadzało psa do szału. Za każdym razem, kiedy go zobaczył,
szczekał jak wariat, zaczynał kopać dziurę w ziemi albo rzucał się na dzielące
ich ogrodzenie. W związku z tym stosunki sąsiedzkie nie układały się najlepiej,
ale co można na to poradzić? Pewnego wieczoru po kolacji Dean i Gaby siedzieli w
domu i popijali kawę, kiedy nagle kto zjawia się cały utytłany w ziemi, z
martwym królikiem w pysku, dumny niczym generał McArthur? Oczywiście Suwak. Mały
gnojek wreszcie zdołał jakoś przekopać się pod płotem i zagryzł biedaka. Chyba
wyobrażacie sobie, co było potem. Gaby dostała ataku histerii i wyrwała królika
psu z pyska. Na szczęście, Suwak nie zdążył się w niego wgryźć. Doszli do
wniosku, że zabił go, łamiąc mu kark przez potrząsanie głową królika. Ale co
mieli teraz zrobić? Oboje mogli sobie doskonale wyobrazić reakcję sąsiadów,
gdyby zapukali do nich następnego dnia rano i powiedzieli, co się stało. Długo
rozważali wszystkie możliwe wyjścia z sytuacji, aż wreszcie wpadli na naprawdę
niezwykły pomysł. Bardzo sprytny, ale jednocześnie ryzykowny. Gaby wzięła
martwego królika, uprała go porządnie w szamponie, a potem, wyobraźcie sobie,
wysuszyła go suszarką do włosów i wyczesała tak, że wyglądał jak dawniej! Kiedy
się z tym uporali, minęła już dziesiąta wieczorem i trzeba było zrealizować
drugą część planu. Dean wetknął sobie pod pachę martwego królika, zakradł się na
podwórko sąsiadów, wsadził go do klatki, w której zwierzę mieszkało, po czym
wrócił na palcach do domu. Położyli się z Gaby spać, trzymając mocno kciuki.
Mieli nadzieję, że kiedy sąsiedzi znajdą rano martwego królika, pomyślą, że
umarł w nocy na atak serca albo coś w tym rodzaju. W każdym razie z przyczyn
naturalnych. Jednak kiedy nazajutrz z samego rana usłyszeli przeraźliwy, dziki
wrzask, pomyśleli, że wszystko się wydało.
|
Chwilę później do ich drzwi zaczęła dobijać się sąsiadka,
nawiasem mówiąc, kobieta bardzo religijna. Wyglądała tak, jakby właśnie uciekła
sprzed telewizora, w którym pokazywali jakiś okropny dreszczowiec: blada jak
ściana, powtarzała w kółko tylko kilka słów. "Cud, jak Boga kocham, prawdziwy
cud!" Okazało się, że biedny króliczek zdechł poprzedniego dnia r a n o.
Zrozpaczona kobiecina wygrzebała razem z mężem dołek w ziemi i pochowała
zwierzę, a kiedy dziś rano wyszła na podwórko, żeby rozwiesić bieliznę do
suszenia, zastałą go z powrotem w klatce, czyściutkiego i pachnącego, jakby
wcale nie spędził nocy pod półmetrową warstwą ziemi. Zmartwychwstały królik! Co
prawda, nie ożył, ale przecież nie można wymagać od razu wszystkiego, prawda?"
Jonathan Carroll - "Ale karuzela!"
" - Ingram, bardzo ci współczuję z powodu tragedii twojego przyjaciela, ale
muszę też powiedzieć, że wyglądasz wspaniale. Trudno mi to wyjaśnić, w każdym
razie od pierwszej chwili byłam pełna podziwu dla twojego zapału i energii. Ja
nie mam w sobie tyle siły. Kocham rodzinę, kocham swoje życie, ale ty...
zupełnie jakbyś był rozkochany w sobie samym. Rozumiesz, o co mi chodzi? Odnosi
się wrażenie, że przeżywasz wspaniałą miłość i entuzjazm aż promieniuje z
ciebie. Entuzjazm i nadzieja! Zazdroszczę ci, Ingram. Wielki z ciebie
szczęściarz. Tak niewielu z moich znajomych kocha swoje życie. Po prostu brną
przez nie i czekają, że może coś się jeszcze zdarzy. A ty jakbyś nie mógł się
nasycić swoim życiem!"
Jonathan Carroll - "Czarny koktajl"
Tuxedo
_______________________________________________
"Życie, które nie pragnie życia, z wolna chyli się ku śmierci"
"Martin Eden", Jack London
"Król westchnął z rezygnacją i słuchał dalej opowieści Vexleya o ambrze i
kaszalotach, zębowcach, bieługach, grindwalach, morświnach i dziobaczach, o
narwalach, miecznikach i humbakach, o doglingach i fiszbonowcach, wielorybach
pospolitych i polarnych, a wreszcie o walach grenlandzkich.
Zanim major doszedł do tych ostatnich, wszyscy słuchacze z wyjątkiem Marlowe'a i
Króla rozeszli się. Kiedy Vexley skończył, Król wypalił prosto z mostu:
- Mnie interesują szczury.
Vexley jęknął.
- Szczury?
- Proszę, niech pan sobie zapali. - rzekł dobrotliwie Król."
"Król szczurów", James Clavell
"Cóż to za niedorzeczne szaleństwo, żeby latać w powietrzu na wysokości dwóch
mil, mając pod sobą cal czy dwa metalu, i powierzać życie wątpliwym
umiejętnościom i inteligencji dwóch bliżej nie znanych mydłków (...)"
"Kobiety są pomylone."
"Wrogiem jest każdy kto zamierza cię zabić, niezależnie od tego, po której jest
stronie (...)"
"Prawdziwa sztuka polega na przegrywaniu wojen i na tym, żeby wiedzieć, które
wojny można przegrywać."
"Każda ofiara jest winowajcą, każdy winowajca jest ofiarą i ktoś musi wreszcie
kiedyś zbuntować się i spróbować rozerwać ten zasrany łańcuch dziedziczonych
zwyczajów zagrażający wszystkim ludziom."
"Ja nie chcę się poświęcać. Ja chcę zarabiać forsę"
"Powiadam ci, Yossarian, przesądy rasowe to rzecz straszna. Naprawdę. To
potworne, kiedy przyzwoitego, lojalnego Indianina traktuje się jak jakiegoś
czarnucha, żydłaka, makaroniarza czy portorykańca"
"Paragraf 22", Joseph Heller
Piciu
|
|