|
To moje miasto, miasto smutków i stresów...
O Boże, ja nie chcę do piekła! Ja byłem dobry na ziemi. O co Vi chodzi, Stwórco mój? Wybaw mnie od sił nieczystych! Nie, nie! Nie pójdę tam, boję się! Nie byłem takim grzesznikiem! Kokaina? Handlowałem tym w młodości, ale przecież wyspowiadałem się z tego! Pobicie? Nie przypominam sobie... Burdel? Owszem, prowadziłem, ale też dawno temu! To małe grzeszki, nikogo nie zabiłem! Próbowałem to zrobić? Wcale nie! To... prawda..."
Dwa lata temu stała się dla jednych smutna, a dla innych maniaków gier komputerowych fajna rzecz. Doszło do rozłamu w Blizzardzie. Odeszli najlepsi z najlepszych, twórcy takich tytułów jak Diablo, Starcraft, Blackthorne czy Warcraft. Wśród tych ludzi znajdował się również nigdy nie tracący humoru Bill Roper. Cała ta ekipa uciekinierów z Blizzardu utworzyła nowiuśkie studio developerskie pod nazwą Flagship Studios i zapowiedzieli, że stworzą grę (przecież nie będą produkować hot-dogów), ale nie byle jaką gierkę. Ludzie ci, ambitni jak cholera, postanowili stworzyć hit (podobnie jak Mirage Interactive+ Mortyra 2), hit na miarę drugiej części Diablo. Tylko jest jeden wielki szkopuł - ich dzieło będzie miało coś z Diablo, choć panowie (i panie?) twierdzili, że ich nowe dziecko będzie "diablo" i "nie diablo". Hm... Co to oznacza? Chyba nie chodzi im tutaj o szatę graficzną, a raczej grywalność. No, to pełni optymizmu czekamy na to coś, co robi Flagship Studios.
Maj 2005. Jak co roku zbliżaja się targi gier E3 w Los Angeles. Flagship Studios też tam będzie i na deser muszą oni uszanować produkcję byłych kolegów z Blizzarda - World of Warcraft Online. Jednak sami nie śpią. Przedstawili nam w końcu swoje najnowsze cudo, swą nową grę, produkcję, tytuł ten więc brzmi (jakże oryginalnie!)... HELLGATE: LONDON!
Czym będzie ta gra, zastanawiacie się, nieprawdaż? Oczywiście role playing, choć nie do końca, ale o tym później. Gracz znajdzie się w diabelskim Londynie, który wygląda jak po apokalipsie. Jednak apokalipsy nie było, fani Fallouta niech skończą czytać tą zapowiedź (żartuję, czytajcie do upadłego ;)). Angielską stolicę opanowały demony (chyba nie myśleliście, że owieczki). Nasze zadanie nie jest jakieś specjalnie oryginalne - mamy wymordować i wypieprzyć tę bandę diabłów z Londynu i Big Bena. Z czego sobie postrzelamy? Twórcy obiecują nam ponad 100 sztuk broni do użytku. I tu właśnie powiem, że Hellgate: London nie będzie do końca RPG. Będzie tu duuuużo strzelania. Tytuł ten to praktycznie FPS/RPG z najwyższej półki! Oj, będzie się dziać w tym Londynie, oj będzie, i to nieźle! Jatki gwarantowane!
|
Inne ciekawe bajery również zafundowano nam w grze. Możemy podnosić różnorakie przedmioty, wysadzać budynki czy korzystać z pojazdów. Ciekawi mnie tylko z jakich (BMW odpada). Wszystko oczywiście z widokiem FPP. Będzie można korzystać nie tylko z broni palnej, lecz również z broni białej! Zapowiada się niezła gratka dla fanów gier fabularnych, gier akcji i horrorów.
Przy okazji dodam, że na screenach można było zobaczyć wielkich wrogów/bossów niczym w Painkillerze, a nawet większych! Fajnie, ale jeszcze fajniej jest mi powiedzieć, że "zapożyczono" to sobie z polskiego Painkillera, w ogóle i w szczególe obie te gry są do sobie podobne.
Niech to szlag! Ja? Ja? Byłem uczciwym człowiekiem, jako dziecko uczęszczałem do Kościoła! A potem? O Boże, Ty wszystko wiesz! Tak, nie chodziłem do Kościoła, nawet należałem kilka lat do sekty... Ale to był horror, na szczęście już minął... Jeśli juz pójdę do piekła, ja, Eugeniusz Żuler, domagam się, byś Ty, Boże, opowiedział mi co jest tam... Tam na dole...
Tratata, mam cię demonie! Hmm... jeszcze za wcześnie na takie okrzyki, ale nie wspomniałem jeszcze o "super wyrąbanej" sprawie. Zarówno cały Londyn, jak i inne lokacje (jakieś lochy i inne bajery) będą generowane przez engine gry! Niezłe? Może to nie The Elders Scrols IV: Oblivion, ale jest dobrze. To fajnie wam o tym mówić, bo w zapowiedziach Hellgate: London wymiata. Czyżby ludzie z Blizzardu zrobią się (w końcu) zazdrośni? Nie zaprzeczam tym plotkom, aczkolwiek nie mogę się doczekać, gdy odpalę Hellgate: London na swoim komputerze. To będzie jazda!
Demony... Wszędzie demony, powiadasz? Nie, nie, NIE!! Ratunku, ratujcie mnie!! Nie, nie zasługuję na te katusze! Niee!
Ale jajca, zapomniałem jeszcze o tym, że twórcy nie wykluczają kolejnych części Hellgate'a, tylko że z umieszczoną akcją w innym mieście (Hellgate: Skawina? Bez obciachu! ;)) Tak na podsumowanie: czekajcie na Hellgate: London! Nawet jeśli będziecie musieli kupić nowy procek/pamięć/grafikę, uważam, że gra ta będzie tego warta. W końcu nie tworzą jej nowicjusze czy ludzie od Daikatany.
Prodcuent: Flagship Studios
Wydawca: Namco
Data premiery: 2005/2006
|
|
|