|
Czas leci szybko do przodu, nic nie stoi w miejscu. Zmiany najbardziej odczuwamy na polu nowinek technologicznych. Jedną z takich był „Eye Toy”, kamerka, która wprowadziła nowy wymiar rozrywki elektronicznej. Wielu graczy, znudzonych stale odgrzewanymi tytułami sięgnęła po magiczne oko od SONY. Szybko, cały growy świat oszalał na punkcie gier obsługujących kamerkę. Niestety, te gry szybko nudziły a ich kontynuacje były średnio udane. Czy tym razem uda się zrobić cos lepszego?
Wraz z premierą nowej generacji konsol, firma oficjalnie zapowiedziała ulepszona wersję kamerki, która ma dać większe pole do popisu dla developerów. Eyedenify, tytuł, który ma wykorzystywać wszystkie możliwości „Eye Toya v.2.0”. Tym razem nie będziemy odpędzać się przed karatekami, nie poodbijamy sobie piłki własną głową czy nawet nie potańczymy przy świetle renderowanych reflektorów. Nasze zadanie okazuje się być zgoła inne, niż jakieś śmieszne mini-gierki z „Eye Toy: Play”. Zapowiedziana została rasowa przygodówka, gdzie za pomocą magicznego oka uratujemy po raz tysięczny świat przed zagładą.
Podczas gry ani razu nie tkniemy wroga swoimi łapkami, tym razem wcielamy się za przewodnika, na którego liczą dwie seksbomby (ciekawie). Dwóm ponętnym laseczką będziemy wydawać proste polecenia głosowe a także przyjdzie nam pogestykulować w trakcie dialogu (!) między kobietami.
Gra będzie chyba pierwszym interaktywnym filmem, wszystkie nasze rozkazy będą
wydawane podczas jednej, okropnie długiej, cut-scenki. Wszystko, co powiemy będzie
miało wpływ na poczynania głównych bohaterek. Niestety, teksty w stylu
„ściągnij majteczki mała” odpadają, „Eyedinitify”
przypomina raczej „Metal Gear Solid”. Oczywiście, chodzi mi tylko o
klimat, „Tactical Espionage Action” połączony z dizajnem gry
„Final Fantasty 7” .
|
Czikity są bardzo obdarzone (?) w kwestii militarnej (zboczona część mojej
psychiki:”… i nie tylko”). W odpowiednim momencie z naszych
ust wydobędzie się komenda „fire”, oczywiście odpowiednio
zpikanteryzowana (neologizmy). Walki właśnie będą rozgrywane za pomocą
naszego głosu. Będziemy wydawać proste komendy, które przedłużą życie
naszych bohaterek.
Gra ma obsługiwać kilka języków. Na pewno nie będzie jednym z nich polski, dlatego tez do pełnego rozkoszowania się tym tytułem trzeba znać na poziomie średnim język angielski lub japoński.
Pokazana na E3 zajawka nie zaskakuje niczym specjalnym. Grafika wygląda dobrze, po raz kolejny przypominają mi się pokazówki z „MGS2”, oczywiście w Eyedinitify mamy nieco podrasowaną grafikę, ale tylko troszkę. Sądzę, że spokojnie taka grafę mogłaby wygenerować któraś z „current-genow”.
Tytuł spotka się z dużym zainteresowaniem wśród japończyków, którzy kochają wszelkie pierdoły.
U nas, w europie gra zaciekawi tylko nielicznych. Osobiście, wróżę tej pozycji mały sukces, traktujmy to raczej jako ciekawostkę niż pełnowartościowy „next-genowy” good piece of shit :-).
Platforma: PlayStation 3
Gatunek: inne
Termin: „launch title” (zależy od premiery PS3)
|
|
|