« poprzednia | spis treści | następna »  
Ford Racing 3
Soull

Kiedy Henry Ford tworzył pierwszy seryjny samochód, w najśmielszych snach nie przypuszczał, że kiedyś stalowe monstra będą w stanie rozpędzać się do prędkości prawie 400 kilometrów na godzinę ("klinicznie" zmierzony, wcześniejszy rekord - 372km/h - należał do McLarena F1, aktualny rekord samochodów seryjnych - 378km/h - trzyma szwedzki Koenigsegg CC, a według prognoz - nowy rekord może ustanowić Bugatti Veyron). Dziś jednak zajmiemy się troszkę niższymi prędkościami i to nie do końca z wyboru...

Ford Racing 3 jest [cóż za zaskoczenie] trzecia już częścią serii tworzonej w niewiadomym celu. Nie będę mydlił oczu - gra prezentuje średni poziom, co jest dla mnie bardzo niezrozumiałe, biorąc pod uwagę autorów. Gdy na pudełku zobaczyłem znajomego dzika - logo Razorworks - byłem przekonany, że o jakość produktu martwić się nie muszę. No cóż - do końca się nie pomyliłem, aczkolwiek autorzy wyłożyli się na elemencie, na którym najmniej bym się po nich spodziewał. Panowie z Razorworks mają na swym koncie niemały sukces, jeżeli chodzi o wyścigi - Total Immersion Racing, najwidoczniej jednak to nic nie znaczy, ale po kolei.

Ford Racing 3 oferuje grę zarówno po sieci jak i grę bez wykorzystania skrętki, tudzież eteru. W single do wyboru mamy Ford Competition, Ford Challenge i Ford Collection (dziwne, że nie dali Toyota Atlantic Series :P). W każdym z tych trybów czeka nas dużo wyzwań (tyle, że w przypadku Ford Collection, korzystamy dowolnie z tego co odblokowaliśmy w poprzednich dwóch trybach) - jakby nie patrzeć - mamy co robić. Do dość rozbudowanych trybów należy doliczyć jeszcze wózki o które i którymi będziemy walczyć. W sumie w grę wmontowano 55 modeli różnych Fordów, od Forda T z 28 roku po Forda GT (następca sławnego Forda GT40 - pogromcy Ferrari) z 2004 roku. Aż łezka się w oku kręci patrząc na udostępnione pojazdy. Wyglądają jeszcze w miarę dobrze, ale to jak brzmią pozostawia już wiele do życzenia. Okropne dźwięki silnika powodują, że granie nie jest zbyt miłe... nie wiem, może już mam zboczenie przez oba Undergroundy, w których to silniki brzmiały idealnie, ale te odgłosy naprawdę są kiepskiej jakości.

Odgłosy to jednak nic w porównaniu z fizyką. Ford Racing nigdy nie było symulatorem, ale taki NFS też nie, a tam samochody prowadzą się wyśmienicie. Tutaj autorzy spartolili na całej linii i tego im nie mogę wybaczyć. Tym bardziej, że wiadomo na co ich stać (przejrzałem listę płac i Ford Racing 3 robili dokładnie ci sami ludzie co składali Enemy Engaged). Moja teoria jest taka - przedstawiciel Forda przyszedł, popatrzył jak to wygląda i stwierdził że jest ok. Oczywiście, mogę się mylić, ale to wydaje mi się bardzo prawdopodobne, bo gra rzeczywiście na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie bardzo dobrej produkcji. Niestety jak się już zasiądzie za kółkiem to dobre wrażenia ulatują niczym powietrze z balonika trafionego pociskiem kalibru .50AE. :P

Gdyby tylko komuś chciało się poprawić prowadzenie samochodów to gra mogłaby być naprawdę dobra. Odgłos silnika idzie jeszcze przeżyć, ale to co się wyrabia z tymi wózkami już nie. Reszta gry jest wykonana na dość dobrym poziomie. Różnorodne i kolorowe tory przywodzą na myśl drugiego 'need for speeda' - tu także można poświrować po dżungli i tym podobnych klimatach. Ogólnie rzecz biorąc tras mamy 26 (jak głosi pudełko - tego liczyć mi się nie chciało, a wiem, ze w grze są reverse'y, więc ta liczba wcale nie jest imponująca), co w zupełności wystarcza.

Jako miły dodatek należy doliczyć różne bonusy. Od idelanego startu (czyli odpowiednie obroty) dającego nam boosta, aż po skoki i poślizgi, które oprócz ikonki na ekranie informującej o ewentualnym pobiciu rekordu lub nie, nic innego nam nie dają. Rozbudowane tryby, dużo tras, cała masa samochodów i unlocków, a gra nadal jest średnia. Wszystko przez to spartolone sterowanie - w grę chce się grać, ale tylko w momentach gdy przebywa się w menu. Wyścigi to już czysta mordęga i mocowanie się z samochodem. Nie mam nic przeciwko takiemu siłowaniu się, ale tylko i wyłącznie pod warunkiem, że jest to sensownie zrobione, tudzież uzasadnione (jak to ma miejsce w takim ToCa Race Driver). Miłośnikom siłowania się polecam ociężałe starocie na mięciutkim zawieszeniu - Ford Torino Sport, tudzież Ford Ranchero GT - wszystko ładnie pięknie, dopóki nie napotkamy zakrętów, a tych na trasach jest sporo.




Technicznie nie ma się czego czepiać, aczkolwiek rewelacji też nie należy się spodziewać - dobrze wykonana oprawa, nie licząc oczywiście odgłosów silników, nie odpycha od gry, ale też nie jest czymś co będziemy wspominać po latach. Po prostu spełnia minimalne oczekiwania i tyle.

Ogólnie rzecz biorąc gra nie jest tragiczna - byłaby bardzo dobra, gdyby nie to jak się prowadzą samochody. Jako reklama marki jest to dobry produkt, ale autorzy zapomnieli chyba, że gracze chcą gier, a nie reklam, a to wielki błąd. Miłośnicy, a raczej fanatycy, Forda powinni się dobrze bawić przy tym produkcie, reszta może sobie podarować, bo po co kupować coś co szybko wyląduje na półce...


ilość wózków
rozbudowane tryby
paskudna fizyka samochodu
byle jakie odgłosy silnika
Gatunek: Wyścigowa
Producent: Razorworks
Dystrybutor: Nicolas Games
Internet: www.fordracing3.com
Rok produkcji: 2005
Procesor: 800 MHz
Pamięć RAM: 128 MB RAM
Karta graficzna: 32 MB
Miejsce na HDD: 300MB
System: Windows 98/2000/ME/XP
 
« poprzednia | spis treści | następna »