|
Czy ktoś wie, co to jest Colobot? To jest taka fajowa gierka, w której gracz wciela się w astronautę i przemierza wszechświat w poszukiwaniu planety odpowiedniej do zasiedlenia przez ludzi. Do dyspozycji ma kilka robotów, które może programować. Gra ma bardzo fajne misje i kilka trybów rozgrywki.
Gra Ceebot to, można powiedzieć, druga część Colobota, z której usunięto jakąkolwiek fabułę i zostawiono wyłącznie programowanie. Już na sam początek to, co rzuca się w oczy, nie mówiąc o tym, że nie można wybrać imienia, to bardzo brzydka oprawa graficzna. Wszystko na żółto i pomarańczowo. Żółte tło, czasem pomarańczowe, litery czarne, nie da się patrzeć. Spróbujcie w Paincie ustawić żółte tło, rozszerzyć na cały ekran i wpatrywać się w nie przez pół godziny. W Colobocie kolory były dobrane idealnie. Były metaliczne, pasujące do kolorów robotów. Pozostałej części oprawy graficznej nie można zbyt wiele zarzucić, bo została przeniesiona z Colobota. Tylko ta "planeta" z lawą nie pasuje do wyścigów ani ćwiczeń programistycznych.
Kamera jest gorsza niż w zwykłych platformówkach 2D. Tam przynajmniej wszystko widać. W Ceebocie nie można obrócić kamery, a jedynie korzystać z dwóch domyślnych jej ustawień - z góry pojazdu i z tyłu. To jest tak niepraktyczne, że nie można zobaczyć istotnych szczegółów gry, np. kto aktualnie prowadzi w wyścigu. Wbrew pozorom to jedna z najważniejszych informacji w grze.
Większość ikon robotów i budynków pozamieniano na inne. Przecież to ma być druga część Colobota, a nie jakaś konkurencyjna produkcja. Jak już zmieniają ikony, to niech wyrzucą wszystkie elementy z Colobota. Po co mają pisać, jak uzyskać dostęp do skrytki, skoro w tej wersji gry jej nie ma? Odpowiedź jest chyba oczywista. Chodzi im o to, żeby ci, którzy jeszcze nie kupili Colobota, zaciekawili się i to zrobili.
Drugie, co się rzuca w oczy użytkownikom Colobota, to to, że w Ceebocie spolszczenie zasługuje na nie inną ocenę, jak 1, i to nie w systemie szkolnym, a nawet nie w skali 1-10, tylko w skali procentowej. Ta jedynka to może być za to, że spolszczenie jednak jest. Różnica w spolszczeniach Colobota i Ceebota polega na tym, że Colobota spolszczała Manta Multimedia, a Ceebota Play i kompletnie spieprzył sprawę. W Ceebocie występuje ruda platyny. Gdy się kliknie na jej opis, można przeczytać, że "ruda uranu jest niezbędna do produkcji nuklearnych baterii". Transportery nazwali tutaj zbieraczami, a działa strzelcami. Nie chciało im się tłumaczyć nurka, recyclera, uderzacza, osłaniacza itp. Paraboliczny odgromnik nazwali konduktorem, a skrytkę schronem. Przy jednym obiekcie pisze "tylko Colobot", a przy drugim "only Colobot". Zgadnijcie, jak jest nazwany łańcuch znaków? Strings! Polską wersję robił jakiś idiota. W spolszczeniu takich idiotyzmów można wymieniać dużo więcej. Nie chciałem tego robić, bo zajęłyby 90% recenzji.
Nie tylko spolszczenie jest złe. Niektóre komendy w grze też są debilne, a w Colobocie ich nie było. Np. komenda repeat(x){}. W żadnym z języków programowania nie ma tak prostej komendy. A przecież język C-Bot (bo tak się nazywa) ma być podobny do C++ i Java oraz jednocześnie do JavaScript. Nie wiem też, co autorom zawiniła instrukcja motor(lewo,prawo), która regulowała moc silników, a zamienili ją na drive(moc,skręt), w którym moc silników ustawiona jest w pierwszym parametrze, podczas gdy drugi tę moc "rozmieszcza" odpowiednio do nich. W Ceebocie roboty (a właściwie już boty) nie mają hamulców. Gdy program się zatrzyma, one pędzą przed siebie, zanim siła tarcia ich nie zatrzyma. Czasami przez takie sytuacje mogą wpaść do gorącej lawy i oczywiście rozlecieć się na kawałki. Przy każdym następnym ćwiczeniu program trzeba pisać od nowa, a bardzo często jest napisane: wykorzystaj do tego celu program z poprzedniego ćwiczenia. Być może da się go skopiować do schowka, ale jest to bardzo praco- i czasochłonne.
Dźwięk jest nawet przeciętny, ale tylko dlatego, że przeniesiony na żywca z Colobota. Jednak zbyt wiele do zagrania program nie ma, bo to, co dawało najwięcej dźwięków (obcy), zostało wykasowane. Zabrakło też tła dźwiękowego, które w Colobocie jest zapisane na zwykłej, standardowej płycie Audio CD. Można spokojnie ją odtwarzać w zwykłym radiu z CD.
Reklama produktu naprawdę kusi. Jest na niej napisane, że jest to następca Colobota oraz że można będzie uczestniczyć
|
w wyścigu i rozegrać robotami mecz piłki nożnej. Niestety ta gra nie oferuje nic więcej. Nawet nie nazwałbym tego grą, a kursem programowania. Zabawy w tym nie ma wcale. Cała fabuła, misje i sterowanie zostały wykasowane. Wszystkie ćwiczenia są odrażająco podobne i nudne. Odechciewa się grać już po kilka ćwiczeniach. Znawcy Colobota spokojnie mogą opuścić połowę zadań, gdyż polegają na zasadzie:
1. Zabierz obiekt,
2. Zabierz obiekt i przenieś 10 metrów dalej,
3. Zabierz obiekt, przenieś 10 metrów dalej i upuść,
4. Zabierz obiekt, przenieś 10 metrów dalej, upuść i cofnij się.
Na pudełku jest napisane, że można stworzyć sobie własne plansze, gdy te przygotowane przez autorów się znudzą. Dupa! Te rzekomo własne tory to przygotowane również przez autorów tory, ale o innych kształtach. To jest normalnie nienormalne. Tak, jakby ktoś ci wmawiał, że możesz sobie edytować własne levele w Tomb Raiderze, a tymczasem masz możliwość chodzenia po domu i nic więcej. Niestety, reklamy mają to do siebie, że nigdy ci prawdy nie powiedzą. Wraz z Ceebotem firma Play sprzedaje kilka innych gier, które są jeszcze bardziej denne i porysowaną płytę, która za nic nie uruchomi się na żadnym nośniku. Już wolę kupować CD-Action dla samego ActionMaga niż takie badziewie za tę samą cenę.
Polska strona internetowa programu to durny flash z minimalną ilością linków. Pokazane jest kilka screenów, z których niewiele widać, a i tak ponad połowy z nich nie da się powiększyć. To, że strona jest tylko i wyłącznie we flashu, to najgorsza jej wada. Niech autorzy się uczą oglądając stronę www.tombraider.com. Ona też jest we flashu, a całkiem dobra (bo nic innego tam nie ma, jak reklama najnowszego Tomb Raidera).
Nie rozumiem, jak można było popsuć tak dobrą i grywalną grę, zamieniając ją na zwykły, nudny i bezsensowny kurs programowania, w którym większość komend nie przyda się w żadnym języku. Staremu Colobotowi z pełną świadomością dałbym nie mniej niż 9. Tutaj się zastanawiam, czy przy tej naciągniętej czwórce nie postawić minusa. Jeśli chcecie mieć jakiś kurs programowania, to kupcie. W pozostałych przypadkach odradzam. Nawet dla tych kilku(nastu) innych gier na dwóch płytach, z których jedna jest porysowana, bo wsadzona jest bezpośrednio na drugą do jednego pudełka. Screeny pokazują większość możliwości gry, więc jeśli wystarczy ci tyle, możesz kupić. Odradzam poniżej 7 lat!
Bardzo krótka recka mi wyszła, ale co więcej można pisać o zwykłym kursie programowania? Mógłbym tutaj dużo pisać o Colobocie, ale przecież ta gra wyszła już dawno temu i każdy, kto chciał ją mieć, to ma.
|
|
|
kurs programowania - czegoś można się nauczyć
- na czterech screenach można pokazać wszystkie możliwości
|
spolszczenie
nieodpowiednie kolory w menu
nie można sterować klawiaturą
jak grałeś w Colobota, to nie kupuj
cała reszta
|
Gatunek: Kurs programowania (domyślnie strategia)
Gatunek: Kurs programowania (domyślnie strategia)
Producent: Epsitec
Dystrybutor: Play
Internet: www.ceebot.play.pl (odradzam, chyba że masz stałkę i Operę) lub www.ceebot.com
|
Procesor: 500MHz
Pamięć RAM: 64MB RAM
Karta graficzna: akcelerator wymagany
System:Windows 98/2000/ME/XP
|
|