Oba filmy poruszają problematykę walki Amerykanów w Wietnamie, ale również to co wojna robi z ludźmi, jak oddziałowuje na ich psychikę i ich późniejsze zachowania. Wreszcie, kim są byli żołnierze?
Plejada gwiazd. Robert De Niro, Christopher Walken, oraz Meryl Streep. Co prawda film skupia się na De Niro, ale tak naprawdę to Walken bije go w tym filmie na głowę, rolą Nicka - człowieka z wypranym mózgiem.
Jedyną gwiazdą w filmie jest Tom Cruise. Jedyną, ale popis swoich umiejętności pokazał w całej klasie. Udowodnił, że potrafi zagrać niemal wszystkie role.
4 nominacje do Oscara i 3 Oscary za najlepszego reżysera, najlepszy film i aktora drugoplanowego (Christopher Walken)
5 nominacji do Oscara i 1 Oscar za reżyserię.
Cały film bardzo długi, a to za sprawą bardzo wolno rozwijającej się akcji. Co prawda ten wstęp wprowadza nas w klimat, ale to za co jest ten film doceniany i nagradzany nie jest na pewno tym przedłużającym się wstępem.
Bardziej ciekawie wypada to w tej produkcji. Poznajemy bowiem Rona, który jest niemal uosobieniem patriotyzmu, choćby dlatego, że urodził się w święto narodowe. Do tego Kovic uprawia zapasy, czy doświadcza pierwszej miłości.
Samej "strzelaniny" nie ma zbyt dużo, jednak film ukazuje nam przerażające realia jenieckie. Żołnierze zmuszani do gry w rosyjską ruletkę, to jest coś co zapamiętuje się na bardzo długo. Film bowiem skupia się na przeżyciach ludzi na ich ciężkiej sytuacji jako jeńców, na okrutnym ich traktowaniu.
Samej walki z Wietnamczykami jest tu więcej, chociażby dlatego, że sam Kovic zostaje postrzelony właśnie podczas zasadzki. Należy również podkreślić, jaką jatkę zrobili Amerykanie w wiosce, zabijając niewinnych ludzi. Większe wrażenie na widzu robi już sam pobyt Rona w szpitalu i to jak jest traktowany bohater wojenny.
Na pozór Michael wraca do kraju i nic się nie dzieje, dopiero później spotyka się z kolegą z amputowaną nogą. Oraz wraca z powrotem do Wietnamu, aby sprowadzić swojego kumpla. Ostatnia scena pojedynku dwóch Amerykanów podczas rosyjskiej ruletki przeszła już chyba do historii kina.
Film ukazuje sytuację człowieka, który wierzył w patriotyzm, kochał ojczyznę i poświęcił dla niej swoje zdrowie. Gdy wraca do kraju jest niemal opluwany, nikt nie docenia jego starań na polu walki. Następuje wspaniała walka Rona o swoją godność.
21/25
19/25
Wbrew pozorom dość sporo. Przede wszystkim główni bohaterowie to zupełnie inni ludzie. Michael jest już dorosłym mężczyzną, gdy u Rona widać jeszcze mleko pod wąsami. Jednak zdecydowanie filmy różnią się po powrocie do Stanów swoich bohaterów. W przypadku Kovicia zdecydowanie nacisk położony jest na sytuację polityczną, na próbę pokazania bezsensu wojny i położenia poszkodowanych w jej wyniku ludzi. Natomiast "Łowca jeleni" skupia się bardziej na psychice ludzi, na tym jakie piętno odbił na bohaterach sam pobyt w Wietnamie. Przecież Nickowi nic fizycznie się nie stało. Przypuszczam, że gdyby Ron wrócił cały, to nie byłoby filmu.
»Autor: Dishman